Na Wall Street zrobiło się dość nerwowo. Nasdaq zaliczył najgorszy tydzień od czerwca, akcje spółek związanych ze sztuczną inteligencją mocno potaniały, a kluczowy wskaźnik dotyczący nastrojów wskazuje obecnie na „ekstremalny strach”. Pojawia się więc pytanie: czy właśnie w takich momentach warto kupować akcje?
- Nasdaq stracił w ostatnim tygodniu 4,48%, a sektor technologiczny ponad 6%. Tymczasem wskaźnik Fear & Greed spadł do 18 punktów, czyli strefy skrajnego strachu.
- Historia pokazuje, że panika potrafi tworzyć okazje inwestycyjne.Obecne spadki mają również realne przyczyny: wysokie stopy, inflację i coraz większe zadłużenie firm finansujących boom AI.
Czy warto obecnie inwestować akcje z USA?
Na Wall Street od lat funkcjonuje powiedzenie: „kupuj, gdy na ulicach leje się krew”.
Oficjalnie przypisuje się je rodzinie Rothschildów, aczkolwiek wskazanie konkretnego autora do dziś pozostaje kwestią sporną.
Sens jest jednak prosty: najlepsze okazje pojawiają się wtedy, gdy inni inwestorzy panicznie sprzedają.
I obecnie strachu na amerykańskim rynku nie brakuje.
Jak pisaliśmy wczoraj, Nasdaq spadł w ciągu tygodnia o 4,48%, a S&P 500 o 1,95%. Technologia była zdecydowanie najsłabszym sektorem rynku i straciła 6,49%.
Co więcej, wskaźnik Fear & Greed Index spadł do 18 punktów, do poziomu „ekstremalny strach”. Jeszcze tydzień wcześniej wynosił 46 punktów, co odpowiadało „neutral” (na granicy z „chciwością”).
Czy to sygnał do zakupów?
Z jednej strony można znaleźć argumenty przemawiające za takim scenariuszem.
S&P 500 mimo ostatniej przeceny pozostaje około 12% na plusie od początku roku, a spadki nie objęły równomiernie całej giełdy. Dow Jones zakończył tydzień nawet wzrostem o 0,7%.
Taniej nie zawsze oznacza tanio
Problem polega na tym, że inwestorzy nie panikują całkowicie bez powodu.
Największe obawy dotyczą dziś finansowania boomu AI. Dobrym przykładem jest CoreWeave, którego akcje straciły w tydzień ponad 25%.
Rentowność części obligacji spółki przekraczała 15%, a koszt ubezpieczenia jej długu przed niewypłacalnością wzrósł do rekordowych poziomów.
Do tego dochodzą inflacja na poziomie 3,7%, wysokie rentowności amerykańskich obligacji oraz cena ropy powyżej 100 dolarów.
Mowa tu o czynnikach, które mogą utrzymywać stopy procentowe na wysokich poziomach i zwiększać koszty finansowania ogromnych centrów danych.
Co ciekawe, inwestorzy detaliczni już próbują wykorzystać przecenę.
Tydzień wcześniej kupili amerykańskie akcje za 9,1 miliarda dolarów netto, stawiając właśnie najmocniej na półprzewodniki i firmy związane z AI.
Dlatego obecna sytuacja może być okazją, ale trudno mówić jeszcze o „krwi na ulicach” porównywalnej z 2008 czy 2020 rokiem.
Strach jest duży, lecz problemy stojące za przeceną są jak najbardziej realne.
Powyższy tekst nie stanowi porady inwestycyjnej. Inwestowanie wiąże się z dużym ryzykiem.
Śledź CrypS. w Google News. Czytaj najważniejsze wiadomości bezpośrednio w Google! Obserwuj ->
Zajrzyj na nasz telegram i dołącz do Crypto. Society. Dołącz ->