Cena ropy wystrzeliła do poziomów sprzed miesiąca. Rozejm Trumpa się sypie, Ukraina wznawia ataki

Cena ropy

Ceny ropy znów rosną i wracają do poziomu sprzed miesiąca. Cena WTI przebiła 100 dolarów za baryłkę, a cena Brent skoczyła w okolice 109 dolarów. Rynek reaguje przede wszystkim na wznowienie ukraińskich ataków na rosyjskie rafinerie oraz kolejne napięcia w rejonie Cieśniny Ormuz.


  • Kurs WTI wzrósł dziś o około 3%, przekraczając ponownie poziom 100 dolarów za baryłkę. Brent również zyskuje ponad 3%, dochodząc do okolic 109 dolarów.
  • Ukraina wznowiła ataki na rosyjskie rafinerie po fiasku ogłoszonego przez Donalda Trumpa „rozejmu energetycznego” z Kremlem.
  • Dodatkowym problemem pozostają Iran, Huti i ograniczone przepływy przez Cieśninę Ormuz.

Ropa znów mocno drożeje

Jeszcze kilka dni temu rynek liczył, że sytuacja na rynku energii zacznie się uspokajać.

Zastanawialiśmy się nawet, dlaczego wyceny „czarnego złota” spadają mimo kolejnych doniesień o eskalacji konfliktów geopolitycznych.

Jeszcze kilka dni temu część inwestorów liczyła na pewne uspokojenie sytuacji na rynku po tym, jak Donald Trump ogłosił 11 października tzw. „porozumienie energetyczne” (energy ceasefire) między Rosją i Ukrainą.

Chodziło o zatrzymanie wzajemnych ataków na infrastrukturę energetyczną.

Problem w tym, że porozumienie nie zostało formalnie potwierdzone przez obie strony.

Ukraina rzeczywiście na kilka dni ograniczyła uderzenia w rosyjskie rafinerie, natomiast Moskwa w tym czasie przeprowadziła potężny atak na Kijów.

W efekcie Wołodymyr Zełenski ogłosił, że jego kraj również kończy ze wstrzemięźliwością na tym polu.

Niedługo później Ukraina uderzyła w rosyjską rafinerię w Riazaniu należącą do Rosnieftu.


Donald Trump skrytykował wznowienie ataków, nazywając je „hańbą” i przypomniał, że uderzenia w rafinerie podbijają ceny paliw.

Ormuz wciąż stanowi kluczowy problem

Drugim źródłem presji na ceny ropy pozostaje Bliski Wschód.

W ostatnich dniach doszło do kolejnych ataków w rejonie Cieśniny Ormuz, czyli jednego z najważniejszych szlaków transportu ropy na świecie.

Iran nasila działania odwetowe w odpowiedzi na amerykańskie sankcje i blokadę portów, a Huti przeprowadzają kolejne ataki w regionie.

To wszystko sprawia, że rynek znów dolicza do ceny surowca wysoką premię za ryzyko.

WTI wzrosła w piątek o ponad 3% i przebiła 100 dolarów za baryłkę, podczas gdy Brent osiągała okolice 109 dolarów.

Reuters wskazuje, że ropa zmierza obecnie do wyraźnego tygodniowego wzrostu i znajduje się obecnie na poziomach widzianych ostatni raz 17 września.

Kilka dni temu pisaliśmy, że Goldman Sachs szacował bardzo dużą premię za ryzyko geopolityczne w cenie ropy.

Dzisiejszy ruch pokazuje, że ta premia wcale nie znika.

Rynek nadal boi się nie tyle samych nagłówków o wojnie, co realnych strat w podaży wynikających z uszkodzonych rafinerii, ograniczeń eksportu oraz problemów z transportem przez Ormuz.


Śledź CrypS. w Google News. Czytaj najważniejsze wiadomości bezpośrednio w Google! Obserwuj ->

Zajrzyj na nasz telegram i dołącz do Crypto. Society. Dołącz ->