Członek rady nadzorczej spółki Mentzen, która jest notowana na giełdzie NewConnect, w grudniu zeszłego roku sprzedał pakiet jej akcji. Nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie fakt, że rynek dowiedział się o tym dopiero teraz.
- Członek rady nadzorczej Mentzen S.A sprzedał w grudniu akcje o wartości blisko 90 tysięcy złotych, jednak rynek dowiedział się o tym z dwumiesięcznym opóźnieniem.
- Spółka obarcza winą za brak terminowego zawiadomienia osobę dokonującą transakcji, natomiast KNF podjęła już działania wyjaśniające w tej sprawie.
Dwumiesięczne opóźnienie w raportowaniu transakcji insidera
Jak informuje „Rzeczpospolita”, członek rady nadzorczej Mentzen S.A, Dawid Sukacz, sprzedał w kilku transzach akcje, których wartość wyniosła niemal 90 tysięcy złotych. Pierwszy pakiet został sprzedany 15 grudnia po cenie ok. 33,1 zł, a ostatni 29 grudnia po cenie 28,3 zł.
Z naszych szacunków wynika, że łącznie zbył 3000 akcji, a wartość zrealizowanych transakcji wyniosła 89 943,8 zł.
– pisze portal.
Fundamentem bezpieczeństwa obrotu giełdowego jest transparentność ruchów osób, które o spółce wiedzą najwięcej.
Jednak w tym przypadku o grudniowej sprzedaży akcji przez insidera inwestorzy dowiedzieli się dopiero z najnowszego raportu, opublikowanego 5 lutego, co oznaczało aż dwumiesięczną zwłokę.
Spółka, poproszona o komentarz, obrała linię obrony opartą na ścisłym trzymaniu się procedur rozporządzenia o nadużyciach na rynku (MAR, czyli Market Abuse Regulation).
Jak twierdzi, dopełniła swoich obowiązków, a wina leży po stronie jednostki, która nie dostarczyła zawiadomienia na czas.
Rzeczpospolita zapytała o opinię Komisję Nadzoru Finansowego, która wyraźnie zasygnalizowała, że nie tylko przygląda się sprawie pod kątem ewentualnego naruszenia przepisów, ale i prowadzi działania mające doprowadzić do publikacji zaległych raportów.
Śledź CrypS. w Google News. Czytaj najważniejsze wiadomości bezpośrednio w Google! Obserwuj ->
Zajrzyj na nasz telegram i dołącz do Crypto. Society. Dołącz ->
