„Ludzie Bidena uciszyli wielu świadków”. Sam Bankman-Fried domaga się nowego procesu

Sam Bankman-Fried

Założyciel upadłej giełdy kryptowalut FTX podejmuje kolejną próbę podważenia wyroku skazującego. Sam Bankman-Fried (SBF) złożył do sądu federalnego wniosek o nowy proces, argumentując, że postępowanie było niesprawiedliwe, a kluczowi świadkowie zostali uciszeni przez prokuraturę działającą pod administracją Joe Bidena.


  • Sam Bankman-Fried powołuje się na regułę 33 federalnej procedury karnej i twierdzi, że pojawiły się nowe okoliczności mogące wpłynąć na werdykt ławy przysięgłych,
  • Obrona zarzuca amerykańskiemu Departamentowi Sprawiedliwości (DOJ) manipulowanie narracją procesu oraz wywieranie presji na potencjalnych świadków obrony.

Wniosek o nowy proces

Sam Bankman-Fried złożył formalny wniosek o nowy proces w oparciu o tzw. regułę 33 federalnej procedury karnej.

Przepis ten umożliwia unieważnienie wyroku i ponowne przeprowadzenie procesu, jeżeli pojawią się nowe dowody lub jeśli interes wymiaru sprawiedliwości wymaga ponownego rozpoznania sprawy.

W dokumentach sądowych obrona wskazuje, że pierwotne postępowanie było obarczone poważnymi wadami proceduralnymi.

Zdaniem prawników byłego prezesa FTX, ława przysięgłych nie miała dostępu do pełnego obrazu sytuacji finansowej spółki, a część materiału dowodowego została przedstawiona w sposób jednostronny.

Sam Bankman-Fried utrzymuje, że FTX nie była w momencie upadku jednoznacznie niewypłacalna w sposób przedstawiony przez prokuraturę.

Według jego argumentacji niektóre aktywa i zobowiązania zostały zinterpretowane w sposób, który wzmacniał tezę o defraudacji środków klientów.

Zarzuty wobec Departamentu Sprawiedliwości

Najbardziej kontrowersyjnym elementem wniosku są oskarżenia pod adresem Departamentu Sprawiedliwości USA.

Sam Bankman-Fried twierdzi, że prokuratorzy działający pod administracją Joe Bidena (byłego prezydenta USA) mieli wywierać presję na potencjalnych świadków, którzy mogliby zeznawać na jego korzyść.

Według relacji zawartych w dokumentach sądowych część osób związanych z FTX była zniechęcana do składania zeznań lub ograniczona w zakresie tego, co mogła przedstawić przed sądem.

Obrona sugeruje, iż działania te miały wpływ na końcowy obraz sprawy przedstawiony przysięgłym.

Sam Bankman-Fried twierdzi również, że prokuratura budowała narrację procesu w oparciu o współpracujących świadków, którzy zawarli ugody z organami ścigania.

W jego ocenie mogło to prowadzić do jednostronnego przedstawienia faktów, szczególnie w kontekście przepływów środków między FTX a powiązanym funduszem Alameda Research.

Spór o interpretację dowodów

Jednym z kluczowych punktów spornych jest sposób prezentacji danych finansowych FTX.

Obrona argumentuje, że nie wszystkie informacje dotyczące struktury aktywów i zobowiązań zostały właściwie uwzględnione. W ich ocenie mogło to wpłynąć na ocenę skali rzekomych nadużyć.

W procesie przeciwko Samowi Bankmanowi-Friedowi centralne znaczenie miały zeznania byłych współpracowników, którzy przyznali się do winy i zdecydowali się współpracować z prokuraturą.

To właśnie na ich relacjach w dużej mierze opierała się konstrukcja oskarżenia o oszustwo i sprzeniewierzenie środków klientów.

W nowym wniosku obrona wskazuje, iż alternatywna interpretacja danych księgowych oraz dodatkowe wyjaśnienia ekspertów mogłyby istotnie zmienić sposób postrzegania sprawy przez ławę przysięgłych.

Wnioski składane na podstawie reguły 33 rzadko jednak kończą się sukcesem. Sąd musiałby uznać, iż nowe okoliczności są istotne i mogły realnie wpłynąć na wynik postępowania.


Śledź CrypS. w Google News. Czytaj najważniejsze wiadomości bezpośrednio w Google! Obserwuj ->

Zajrzyj na nasz telegram i dołącz do Crypto. Society. Dołącz ->