Po piątkowej masakrze na rynku kryptowalut i dość niespokojnym weekendzie przyszedł czas na poniedziałkową odwilż i odrabianie strat. Jak się okazało, napięcie na linii USA-Chiny mogło być jedynie chwilowe, albo tak naprawdę w ogóle go nie było, a cała sytuacja mogła być czymś w rodzaju „ustawki”.
- Donald Trump poinformował w niedzielę, aby nie przejmować się piątkowym ogłoszeniem w sprawie ceł na chińskie towary. Jak stwierdził, Xi Jinping miał gorszy dzień.
- Chińskie Ministerstwo Handlu przekazało natomiast, że jest skłonne wznowić negocjacje z Waszyngtonem w sprawie eksportu pierwiastków ziem rzadkich.
I o co tyle krzyku?
Kryptowaluty odzyskują zieleń na swoich wykresach cenowych po piątkowej krwawej łaźni, która doprowadziła do największej likwidacji otwartych pozycji w historii.
W momencie pisania tego artykułu bitcoin walczy o przebicie poziomu 115 tys. dolarów, a ether kosztuje 4130 dolarów.
Kapitalizacja rynkowa wszystkich cyfrowych aktywów wynosi obecnie 3,90 biliona dolarów, chociaż kilka godzin temu udało się powrócić powyżej 4 bilionów.
Powyższe jest następstwem ogłoszeń ze strony Pekinu oraz Waszyngtonu w kwestii trwającej między nimi wojny handlowej.
Przypomnijmy, że w piątek Donald Trump ogłosił, że w odpowiedzi na deklarację Chin, że będą one kontrolowały przepływ metali ziem rzadkich, ten zamierza wprowadzić dodatkowe 100-procentowe cła na chińskie towary.
Republikanin zagotował się do tego stopnia, że zagroził odwołaniem spotkania z Xi Jinpingiem.
W międzyczasie, gdy rynki zanotowały silny krach, wieloryby rzuciły się do kupowania na dołkach.
Uwagę wszystkich przykuł jeden z traderów, który na 30 minut przed ogłoszeniem Trumpa wpłacił na Hyperliquid depozyt opiewający na 160 milionów dolarów, a na równo minutę przed pojawieniem się powyższej informacji, utworzył krótkie pozycje dla kursu BTC i ETH.
Efekt? W ciągu 24 godzin zarobił blisko 200 milionów dolarów. Podejrzewa się, że w tym przypadku dokonano insider tradingu i stała za tym osoba z bliskiego otoczenia Trumpa.
Niektórzy ironicznie wskazują na jego syna – Barrona Trumpa – który akurat w tym czasie pochwalił się sporym zarobkiem na tym rynku.
To nie byłby zresztą pierwszy raz, gdy osoby z bliskiego otoczenia prezydenta USA zarobiło spore sumy na rynkach dzięki jego politycznym działaniom.
Co dokładnie napisał w niedzielę Donald Trump?
Nie martwcie się o Chiny, wszystko będzie dobrze! Wielce szanowany prezydent Xi właśnie miał gorszy dzień. Nie chce kryzysu dla swojego kraju, ja też nie. USA chcą pomóc Chinom, a nie im zaszkodzić!!!
– poinformował na platformie Truth Social.
Wygląda jednak na to, że to Amerykanin pod wpływem emocji publikuje treści o kluczowym znaczeniu dla inwestorów, a nie chiński przywódca.
Trump jest nieprzewidywalny w swoich działaniach, a jego decyzje mocno wpływają na ruchy na rynkach, czym tylko odstrasza wielu traderów z rynku kryptowalut.
Śledź CrypS. w Google News. Czytaj najważniejsze wiadomości bezpośrednio w Google! Obserwuj ->
Zajrzyj na nasz telegram i dołącz do Crypto. Society. Dołącz ->