Kryptowaluty koniem trojańskim w polskiej armii? Te dwie aplikacje są hitem wśród żołnierzy

Polskie wojsko

Wiele wskazuje na to, że wojna hybrydowa weszła na nowy poziom. Polskich wojskowych atakuje się za pomocą kryptowalutowych aplikacji. Żołnierze myślą, że zarabiają kryptowaluty, ale w praktyce padają ofiarą przestępców. 


  •  Polscy żołnierze są atakowani za pomocą dwóch kryptowalutowych aplikacji.
  • Analiza Bankier.pl sugeruje, że są to wirusy.

Kryptowaluty w polskiej armii?

Chodzi o aplikacje CoinPlex i TS-Vertex.

Z pozoru to zwykłe apki do inwestowania. W przypadku CoinPlex wpłaca się depozyt (USDT lub USDC), trzy razy dziennie klika „przycisk” w aplikacji i zarabia 1,8% w skali 24 h. Po roku z np. 200 złotych można zrobić 134 000 zł. Brzmi aż nazbyt pięknie, co sugeruje, że to piramida finansowa.

To, że to potencjalny scam mówi nam brak danych o tym, kto stoi za aplikacją, dodanie fałszywych informacji o kooperacji ze znanymi markamiKraken i Binance – czy choćby to, że aplikacji nie ma w sklepach Google Play i Apple Store. 

Aplikacja TS-Vertex działa bardzo podobnie. W obu przypadkach może zwiększyć dochód, jeżeli zrekrutuje się nowego użytkownika. Swoją drogą to kolejne ostrzeżenie – tak działają piramidy finansowe.

TS-Vertex różni się tym od CoinPlex, że wymaga przejścia weryfikacji KYC, co oznacza, że jej użytkownik przesyła swoje dane wrażliwe.

Bankier.pl zauważył w swoim artykule, że apki stały się szczególnie popularne w środowisku żołnierzy. Biorąc pod uwagę to, że Polska jest celem ataków hybrydowych, można wysunąć teorię o tym, że ktoś celowo promuje aplikacje w gronie wojskowych. Nie tylko kradnie więc ich dane osobowe, ale do tego potencjalnie okrada z pieniędzy.

Ekspert mówi

Programista Bankier.pl Andrzej Buczyński, potwierdził w swojej analizie, że aplikacje są niebezpieczne:

TS-Vertex został już nawet oznakowany przez Google jako zawierający szkodliwe oprogramowanie. Znaleziona przeze mnie wersja tej apki w internecie zawiera trojana roboczo nazwanego przez badaczy „sparkkitty”. Jego działanie polega na wykradaniu wszystkich zdjęć z galerii użytkownika i przesyłaniu ich na serwery kontrolowane przez atakującego.

Przypadek CoinPlex jest nieco trudniejszy ze względu na jego relatywną nowość. Przykładowo na stronie “VirusTotal” jedynie 4 z 68 dostawców zgłosiło wykrycie w tej aplikacji złośliwego oprogramowania. Można jednak z dużą dozą pewności stwierdzić, że nie jest to false-positive, lecz realnie mamy do czynienia z nowym zagrożeniem. Wskazuje na to chociażby to, że kod aplikacji jest dodatkowo zaciemniony w celu utrudnienia jego analizy, a aplikacja łączy się z szemraną domeną h5.coinplex.org, która używa komercyjnych usług mających na celu ukrycie jej właściciela, a jedyny komentarz na jej temat jest napisany przez fake’owe konto założone specjalnie na tą okoliczność.

CoinPlex ma zresztą certyfikat wystawiony na… sklep obuwniczy w USA. I także ona zbiera informacje o położeniu użytkownika.

Szczególnie ważne są tu dane dot. geolokalizacji. Po co twórcom piramidy coś takiego? To kolejny trop sugerujący, że obie aplikacje to część wojny hybrydowej – po prostu „ktoś” chce wiedzieć, gdzie znajdują się żołnierze z poszczególnych oddziałów. Chyba nie trudno zrozumieć, w jakim celu.

Najgorsze jest to, że korzystanie z TS-Vertex i CoinPlex przez wojskowego nie oznacza złamania regulaminu, jaki obowiązuje w armii. Polskie dowództwo powinno szybko lepiej przeszkolić żołnierzy w kwestiach dot. cyberbezpieczeństwa. 


Śledź CrypS. w Google News. Czytaj najważniejsze wiadomości bezpośrednio w Google! Obserwuj ->

Zajrzyj na nasz telegram i dołącz do Crypto. Society. Dołącz ->