Prezydent Karol Nawrocki podpisał ustawę wdrażającą do polskiego prawa unijne dyrektywy DAC8 i DAC9. Dla rynku kryptowalut oznacza to przede wszystkim, że fiskus dostanie znacznie szerszy i bardziej zautomatyzowany dostęp do danych o naszych transakcjach na rynku krypto, a administracje podatkowe państw UE będą się nimi wymieniać.
- DAC8 wprowadza obowiązkowe raportowanie i automatyczną wymianę informacji o kryptowalutach oraz części innych danych podatkowych między państwami UE.
- DAC9 natomiast dotyczy głównie dużych grup kapitałowych objętych globalnym podatkiem minimalnym i upraszcza przekazywanie informacji między administracjami skarbowymi.
Nawrocki podpisał dokument, który wiele zmienia dla inwestorów
Fundamentem rynku kryptowalut od początku jego istnienia było to, że jego uczestnicy w pewnym stopniu byli w stanie pozostać poza zasięgiem organów nadzorczych z tradycyjnego sektora finansowego.
Jednak z upływem kolejnych lat anonimowość wśród użytkowników topowych platform do handlu tą klasą aktywów została zabita przez postępujące regulacje.
Dziś bardzo ciężko o pełny dostęp do usług scentralizowanych platform do tradingu krypto czy innych brokerów bez „sprzedawania” im swoich wrażliwych danych, co wiąże się z obowiązkiem przejścia procedury weryfikacji tożsamości (KYC).
Kolejna kwestia, która zmniejsza szanse na ukrycie się przed „czujnym okiem” systemu, to kwestia zmian w przepływie informacji między instytucjami, przez co nie unikniemy już raportowania transakcji lub płacenia podatków od transakcji na rynku krypto.
W tym przypadku chodzi o dyrektywę DAC8, o której szerzej pisaliśmy tutaj.
Teraz prezydent Karol Nawrocki podpisał nowelizację ustawy o wymianie informacji podatkowych z innymi państwami. To właśnie ten akt prawny wdraża do polskiego prawa DAC8, a dodatkowo dyrektywę DAC9.
Z perspektywy rynku kryptowalut najważniejsza jest oczywiście ta pierwsza. Ta dyrektywa rozszerza system automatycznej wymiany informacji podatkowych o kryptoaktywa.
W praktyce oznacza to, że dostawcy usług związanych z kryptowalutami, czyli scentralizowane giełdy czy inni operatorzy objęci regulacjami, będą musieli raportować określone dane o transakcjach i użytkownikach do administracji skarbowej.
Następnie informacje te będą mogły być automatycznie przekazywane między państwami członkowskimi UE. Celem jest zwiększenie przejrzystości obrotu cyfrowymi aktywami i utrudnienie ukrywania dochodów przed fiskusem.
A o co chodzi z DAC9?
DAC9 ma natomiast inny charakter. Nie koncentruje się na bitcoinie czy giełdach, lecz na dużych grupach kapitałowych objętych unijnym wdrożeniem globalnego podatku minimalnego 15%.
Chodzi o uproszczenie raportowania i wymiany danych między państwami, tak aby jedna grupa nie musiała składać wielu równoległych zestawów informacji w różnych jurysdykcjach.
Innymi słowy: DAC9 to bardziej narzędzie dla międzynarodowego biznesu niż dla zwykłego inwestora krypto.
Podsumowując: anonimowość podatkowa na rynku krypto z każdym kolejnym rokiem będzie dalej maleć.
To kolejny krok w stronę pełnej widoczności transakcji dla administracji skarbowej, niezależnie od tego, że samą ustawę o rynku kryptoaktywów prezydent wcześniej już dwukrotnie wetował.
DAC8 i DAC9 dotyczą bowiem nie regulacji samego rynku, lecz podatkowej wymiany informacji.
Śledź CrypS. w Google News. Czytaj najważniejsze wiadomości bezpośrednio w Google! Obserwuj ->
Zajrzyj na nasz telegram i dołącz do Crypto. Society. Dołącz ->