Na rynku kryptowalut nie brakuje osób, które w dalszym ciągu liczą na powtórkę z poprzednich cykli, gdy niemal wszystkie altcoiny rosły jednocześnie. Coraz więcej analityków uważa jednak, że era klasycznego altseasonu może już nigdy nie wrócić, a rynek przechodzi właśnie fundamentalną zmianę.
- Analitycy z branży kryptowalut twierdzą, że tradycyjny altseason może należeć już do przeszłości i już się więcej nie powtórzy.
- Na zmianę struktury rynku oddziałują m.in. napływy kapitału instytucjonalnego, stale rosnąca liczba tokenów oraz ETF-y na bitcoina, które przechwytują dużą część płynności.
Brak wiary w kolejny altseason się pogłębia
Przez lata rynek kryptowalut działał według dość przewidywalnego schematu. Najpierw rosła cena bitcoina, następnie kapitał zaczynał przepływać do tańszego etheru, a dopiero później do tysięcy altcoinów.
Ten moment masowych wzrostów określano właśnie mianem altseasonu.
Zdaniem części analityków ten model może jednak przechodzić właśnie do historii.
Weźmy pod uwagę, że już podczas ostatniej hossy na BTC altcoiny nie zareagowały tak, jak oczekiwali tego uczestnicy tego rynku i w praktyce altseasonu nie było.
Andrei Grachev, partner zarządzający w firmie inwestycyjnej DWF Labs, jest zdania, że obecna struktura rynku kryptowalut znacząco różni się od tej sprzed kilku lat.
W rozmowie z Cointelegraph wskazał kilka kluczowych czynników, które zmieniają dynamikę całego sektora.
Jednym z nich jest lawinowy wzrost liczby tokenów, które konkurują o tę samą pulę kapitału inwestorów. Innym problemem jest fakt, że liczba aktywnych uczestników rynku nie rośnie tak szybko jak liczba projektów.
W efekcie płynność zostaje rozproszona między tysiące aktywów, przez co coraz trudniej o szerokie wzrosty obejmujące cały sektor altcoinów.
Według Gracheva tzw. „długi ogon” projektów kryptowalutowych wciąż będzie istniał, ale dla wielu z nich rynek stanie się znacznie bardziej wymagający.
Kapitał nie będzie rosnąć wystarczająco szybko, aby wspierać wszystkie te projekty. Wiele tokenów zacznie funkcjonować bardziej jak ryzykowne inwestycje venture lub wręcz kasynowe zakłady
– ocenił.
Zdaniem eksperta rynek wchodzi w fazę szybszych zmian: narracje będą znikać szybciej, kapitał będzie przeskakiwał między sektorami, a słabe projekty nie przetrwają już wyłącznie dzięki hype’owi.
Podobną opinię wyraził niedawno Matt Hougan, dyrektor inwestycyjny w firmie Bitwise. Jego zdaniem klasyczny altseason, w którym rośnie praktycznie cały rynek altcoinów, może już nie powrócić.
W kolejnych cyklach wzrostowych kapitał ma trafiać przede wszystkim do projektów posiadających realne zastosowanie, regularne wysokie przychody lub powiązania z biznesem.
Jednocześnie rosnącą rolę odgrywa kapitał instytucjonalny. Duże fundusze koncentrują się głównie na największych aktywach cyfrowych, takich jak bitcoin czy ether, a także na projektach związanych z tokenizacją realnych aktywów (RWA).
Dane rynkowe również pokazują zmianę trendu. Według analityków CryptoQuant aż 38% altcoinów znajduje się obecnie blisko historycznych minimów, co jest wynikiem gorszym nawet niż w okresie po upadku giełdy FTX.
W ciągu ostatnich 13 miesięcy z rynku altcoinów odpłynęło ponad 209 miliardów dolarów.
Kapitalizacja tego segmentu spadła z około 1,19 biliona dolarów w październiku 2025 roku do około 719 miliardów dolarów obecnie.
W tym samym czasie fundusze ETF oparte na bitcoinie wciąż notują napływy kapitału, co dodatkowo wzmacnia dominację największej kryptowaluty.
To wszystko sugeruje, że przyszłość rynku może wyglądać zupełnie inaczej niż w poprzednich cyklach.
Zamiast jednego wielkiego altseasonu inwestorzy mogą zobaczyć bardziej selektywne wzrosty w konkretnych sektorach kryptowalut, takich jak DeFi, infrastruktura blockchain czy wspomniana tokenizacja aktywów.
Śledź CrypS. w Google News. Czytaj najważniejsze wiadomości bezpośrednio w Google! Obserwuj ->
Zajrzyj na nasz telegram i dołącz do Crypto. Society. Dołącz ->
