Część dużych inwestorów odrzuca IPO SpaceX. Mówią o “katastrofalnej strukturze zarządzania”

Elon Musk SpaceX

SpaceX szykuje się do największego IPO w historii. Tymczasem niektórzy z inwestorów instytucjonalnych po prostu nie chcą w nim uczestniczyć, a głównym powodem jest absolutna kontrola Elona Muska nad firmą. 


  • Duński fundusz emerytalny AkademikerPension wpisał SpaceX na czarną listę, nazywając jej strukturę zarządzania „katastrofalną”.
  • Podobne wątpliwości wyrazili szefowie trzech największych amerykańskich systemów emerytalnych.
  • Problemem są także inwestycje firmy, która celuje przede wszystkim w infrastrukturę dla AI.

SpaceX ma “katastrofalną” strukturę zarządzania

29 maja duński fundusz emerytalny AkademikerPension, zarządzający aktywami o wartości 25 mld dolarów, publicznie wysłał SpaceX na czarną listę, co oznacza, że żaden zarządzający funduszu nie kupi akcji firmy, niezależnie od ich ceny.

Fundusz nazwał wycenę spółki, która chce pozyskać od inwestorów do 75 mld dolarów (pobijając rekord Saudi Aramco z 2019 roku), “czystą fantazją”, ale problemem, któremu poświęcono najwięcej uwagi, była struktura zarządzania. 

Naszym zdaniem Tesla ma już najgorszą strukturę zarządzania spośród największych spółek giełdowych na świecie. A SpaceX jest jeszcze gorszy.

– mówił Anders Schelde, dyrektor inwestycyjny AkademikerPension.

Schelde, który nazwał strukturę zarządzania w SpaceX “katastrofalną”, uznał, że jest ona problemem, którego nie mogłaby zrekompensować niższa wycena.

SpaceX wejdzie na Nasdaq jako tzw. controlled-company, czyli spółka, w której jedna osoba kontroluje więcej, niż 50% praw głosu (taką spółką jest np. Meta prowadzona przez Zuckerberga).

W przypadku Elona Muska, będzie to ponad 80%, przy czym miliarder zajmie w firmie trzy najważniejsze stanowiska – dyrektorów generalnego i technologicznego oraz przewodniczącego zarządu.

Niechęć AkademikerPension jest więc uzasadniona tym, że akcjonariusze praktycznie nie będą mieli żadnego wpływu na decyzje spółki.

Kupując akcje SpaceX, kupują raczej drogi bilet na rejs luksusowym okrętem, zarządzanym przez jednego miliardera, który w przeszłości wielokrotnie pokazał, że potrafi być nieprzewidywalny.  

I w tej niechęci duński fundusz nie jest osamotniony.

Już 14 maja szefowie trzech największych amerykańskich publicznych systemów emerytalnych opublikowali wspólny list, który krytycznie odniósł się do IPO.

Tam, SpaceX została określona jako “najbardziej sprzyjająca kierownictwu struktura zarządzania, jaka kiedykolwiek została wprowadzona na rynek amerykański”. 

Wątpliwości budzą też finanse firmy.

W 2025 roku osiągnęła ona 18,7 mld dolarów przychodu i zanotowała 4,94 mld straty netto. Przy czym rok wcześniej zdołała być 791 mln dolarów na plusie, przy 14 mld dolarów przychodu.

Powodem jest finansowanie infrastruktury dla xAI.

W pierwszym kwartale tego roku wydatki kapitałowe firmy przekroczyły 10 mld dolarów, z czego 7,7 poszło właśnie na infrastrukturę centrów danych.

Biorąc pod uwagę, że w Starlink (najbardziej dochodowy biznes firmy) zainwestowano 1,3 mld dolarów, SpaceX interesuje się dziś przede wszystkim sztuczną inteligencją. 

Co ciekawe, insiderów SpaceX nie będzie dotyczył także standardowy 90 lub 180 dniowy lockup period, mimo, że większość firm wchodzących na giełdę “blokuje wczesnych inwestorów w celu stabilizacji ceny akcji”.

Zamiast tego, pierwotni akcjonariusze będą mogli sprzedać 20% swoich udziałów już drugiego dnia handlu po pierwszym raporcie kwartalnym.

Tak czy inaczej, po swoim IPO 12 czerwca SpaceX prawdopodobnie wejdzie do pierwszej dziesiątki największych spółek publicznych na świecie, robiąc z Muska pierwszego bilionera w historii.


Śledź CrypS. w Google News. Czytaj najważniejsze wiadomości bezpośrednio w Google! Obserwuj ->

Zajrzyj na nasz telegram i dołącz do Crypto. Society. Dołącz ->