Jeszcze kilka miesięcy mało kto wątpił w to, że warto lokować kapitał w spółki giełdowe z sektora AI. Dziś sytuacja wygląda zupełnie inaczej i coraz więcej czynników sugeruje, aby się z niego wycofywać. Po czwartkowej rzezi na Wall Street inwestorzy mają coraz więcej powodów, aby uważniej przyglądać się firmom, których wyceny opierają się głównie na boomie na sztuczną inteligencję.
- Nasdaq w czwartek spadł o 5,52%, Nvidia straciła ponad 9%, a indeks półprzewodników zanurkował o ponad 12%.
- Demokraci po przejęciu Kongresu szykują falę regulacji dotyczących AI i centrów danych.
- Jednocześnie inwestorzy coraz głośniej pytają, kiedy setki miliardów dolarów na AI zaczną przynosić odpowiedni zwrot.
Spółki AI dostały kolejny cios
Czwartkowa sesja pokazała, jak szybko może zmienić się narracja wokół najgorętszego sektora ostatnich lat.
Nasdaq Composite spadł o 5,52%, S&P 500 o 4,36%, a Dow Jones o 3,44%.
Jeszcze mocniej oberwały spółki związane bezpośrednio z boomem na sztuczną inteligencję.
Nvidia straciła ponad 9%, AMD około 17%, Micron również około 17%, Broadcom ponad 10%, a Philadelphia Semiconductor Index zanurkował o przeszło 12%.
W ciągu jednej sesji z indeksu S&P 500 wyparowało około 2,5 biliona dolarów kapitalizacji.
Jednym z katalizatorów, które wywołały silniejszą korektę, były wyniki wyborów połówkowych.
Demokraci przejęli kontrolę nad Kongresem, a inwestorzy niemal natychmiast zaczęli wyceniać ryzyko zaostrzenia polityki wobec AI oraz gigantycznych centrów danych.
Demokraci szykują regulacje AI
Po tym, jak Demokraci przejmą w styczniu kontrolę nad Kongresem, ma ruszyć zapowiedziana już seria projektów dotyczących sztucznej inteligencji.
Wśród pomysłów znajdują się ochrona gospodarstw domowych przed wzrostem cen energii powodowanym przez centra danych, obowiązkowe niezależne testy najbardziej zaawansowanych modeli oraz dokładniejsze określenie odpowiedzialności firm za szkody wyrządzane przez systemy AI.
Jeszcze dalej idzie progresywne skrzydło partii.
Bernie Sanders i część Demokratów opowiadają się za wstrzymaniem budowy nowych centrów danych do czasu stworzenia nowych zasad dotyczących zużycia energii i wody, ochrony pracowników oraz wpływu infrastruktury na lokalne społeczności.
Sanders wraz z Alexandrią Ocasio-Cortez przedstawili już nawet projekt zakładający tymczasowy zakaz budowy lub znaczącej rozbudowy części centrów danych wykorzystywanych do rozwoju AI.
Wśród warunków zniesienia ograniczeń wskazano między innymi na ochronę mieszkańców przed wzrostem rachunków za energię, standardy środowiskowe oraz większą kontrolę lokalnych społeczności.
Nie oznacza to jednak, że cała Partia Demokratyczna popiera projekt moratorium. Część polityków domaga się raczej zwiększenia nadzoru i transparentności niż zatrzymania rozwoju całego sektora.
Trump stoi po drugiej stronie
Największą przeszkodą dla radykalnych regulacji pozostaje Donald Trump.
Prezydent USA od dawna argumentuje, że zbyt restrykcyjne przepisy mogą utrudnić Stanom Zjednoczonym rywalizację technologiczną z Chinami.
Jego administracja stawiała dotychczas przede wszystkim na szybki rozwój sektora i ograniczanie barier dla inwestycji.
Nawet jeśli Demokratom uda się przegłosować restrykcyjne ustawy w Kongresie, Trump może użyć prawa weta, co zresztą zdążył już zapowiedzieć.
Odrzucenie prezydenckiego weta wymagałoby bowiem większości dwóch trzecich głosów w obu izbach Kongresu.
Znacznie trudniej będzie jednak powstrzymać ograniczenia wprowadzane przez poszczególne stany i władze lokalne.
Zauważamy, że właśnie tam najbardziej rośnie sprzeciw wobec nowych centrów danych.
Powodem są przede wszystkim ogromne zapotrzebowanie na energetyczne infrastruktury AI, zużycie wody oraz obawy, że część kosztów rozbudowy sieci energetycznych ostatecznie zostanie przerzucona na mieszkańców.
Rynek zaczyna zadawać niewygodne pytanie
Polityka to jednak część problemu problemu.
Jeszcze niedawno inwestorzy nagradzali największe firmy technologiczne za samo ogłaszanie kolejnych dziesiątek miliardów dolarów inwestycji w AI.
Teraz coraz częściej pojawia się inne pytanie: kiedy te pieniądze zaczną się zwracać?
Śledź CrypS. w Google News. Czytaj najważniejsze wiadomości bezpośrednio w Google! Obserwuj ->
Zajrzyj na nasz telegram i dołącz do Crypto. Society. Dołącz ->