Coinbase znów pokazało, że nawet największa giełda kryptowalut w USA nie działa w oparciu o ideę decentralizacji. Wystarczyła awaria jednej strefy AWS w Wirginii, aby handel na platformie został czasowo ograniczony, a rynek dostał bolesne przypomnienie o tym, że ekosystem cyfrowych aktywów jest oparty na plecach kilku scentralizowanych gigantów.
- Coinbase wstrzymało dopasowywanie zleceń i przełączyło rynki w tryb „Cancel Only”, a później aukcyjny.
- Do awarii AWS doszło w regionie US-EAST-1.
- Problem miał związek z podwyższoną temperaturą w jednej ze stref dostępności AWS w Północnej Wirginii.
- Giełda zapewniała, że środki klientów są bezpieczne.
Awaria AWS uderzyła w Coinbase
Największa amerykańska giełda kryptowalut i jedna z topowych platform tradingowych na świecie doświadczyła kilkugodzinnych problemów ze swoim działaniem.
Coinbase poinformowało, że użytkownicy mogą doświadczać mocno ograniczonej wydajności z powodu szerszej awarii Amazon Web Services.
Giełda wskazywała, że problem dotyczył infrastruktury AWS, a środki klientów pozostają bezpieczne.
Źródłem zakłóceń była strefa dostępności use1-az4 w regionie US-EAST-1, czyli infrastruktura AWS w Północnej Wirginii.
Amazon przekazał, że problem wynikał z podwyższonej temperatury w jednym z centrów danych, a zespoły techniczne przywracały dodatkową moc chłodzenia i odzyskiwały kolejne elementy infrastruktury w kontrolowany sposób.
Awaria dotknęła nie tylko Coinbase, ale również inne podmioty, w tym CME Group.
W praktyce dla użytkowników oznaczało to problemy z wykonywaniem transakcji na stronie web i w aplikacji mobilnej.
Platforma tymczasowo wstrzymała dopasowywanie zleceń, a następnie przeniosła rynki w tryb pozwalający wyłącznie anulować złożone zlecenia.
Jakiś czas później Coinbase przełączyło rynki w tryb aukcyjny, aby uporządkować arkusz zleceń przed wznowieniem normalnego handlu.
Po kilku godzinach poinformowano o ponownym uruchomieniu wszystkich rynków, ale sam incydent jest ważniejszy niż kilkugodzinna przerwa.
Problem jest o wiele poważniejszy niż się wydaje
To kolejny przykład związany z paradoksem rynku kryptowalut.
Chociaż cyfrowe aktywa mogą działać w oparciu o zdecentralizowane sieci blockchain, to największe giełdy, aplikacje i narzędzia użytkowników często działają na klasycznej, scentralizowanej chmurze.
To nie pierwszy taki przypadek!
20 października 2025 roku doszło do analogicznej sytuacji, która również spowodowała poważne zakłócenia w usługach spółki.
Wtedy użytkownicy przez 3 godziny i 17 minut doświadczali obniżonej dostępności, obejmującej m.in. problemy z logowaniem i handlem.
Problem nie polega więc tylko na tym, że Coinbase miało awarię, ale na koncentracji giełdy od dostawcy chmury.
Jeżeli kluczowe elementy rynku finansowego, giełd kryptowalut, systemów płatności i aplikacji Web3 zależą od kilku regionów AWS, Google Cloud czy Microsoft Azure, to awaria centrum danych może zamienić narrację o decentralizacji w bardzo brutalną rzeczywistość.
Dla zwykłego inwestora najgroźniejszy scenariusz pojawia się w czasie wysokiej zmienności na rynku.
Gdy kursy kryptowalut gwałtownie spadają albo rośną, brak możliwości złożenia zlecenia, zamknięcia pozycji lub przesłania środków może kosztować realne pieniądze.
Coinbase zapewniało, że aktywa klientów są bezpieczne, ale bezpieczeństwo środków to jedno, a dostęp do rynku w krytycznym momencie to drugie.
Śledź CrypS. w Google News. Czytaj najważniejsze wiadomości bezpośrednio w Google! Obserwuj ->
Zajrzyj na nasz telegram i dołącz do Crypto. Society. Dołącz ->
