fbpx

Chainalysis będzie raportować o krypto-przestępczości

Marek Lesiuk
Chainalysis - logo Cyberprzestępczość

Firma analityczna Chainalysis ogłosiła rozpoczęcie serii krótkich publikacji internetowych. Będą one stanowić bieżące podsumownia dotyczące tematyki przestępczości cybernetycznej z wykorzystaniem kryptowalut oraz technologii blockchain.

W ich ramach, analitycy firmy (czy też „śledczy”, jak są przez nią tytułowani) będą przyglądać się podmiotom, usługom oraz transakcjom kryptowalutowym, które z uwagi na swoje parametry oraz towarzyszące im okoliczności mogłyby stanowić przedmiot zainteresowania z punktu widzenia prawnego, kryminalnego czy też pod względem bezpieczeństwa.

Chainalysis zaznacza przy tym, że bohaterowie publikowanych przez nią streszczeń i konkluzji nie stanowią przedmiotu formalnego postępowania (a przynajmniej, jak zaznaczono, „aktywnego śledztwa”), to niedwuznacznie sugeruje przy tym, że mogli bądź powinni stać się tematem zainteresowania ze strony stosownych instytucji.

Black Host

W pierwszej edycji publikacji, Chainalysis zawarła podsumowania aktywności trzech podmiotów: Black Host, FutureNet oraz Fahrad. Pierwszy z wymienionych subiektów to tzw. kuloodporna usluga hostingowa, zapewniająca użytkownikom anonimowość oraz brak kontroli hostowanych treści. Za swoje usługi pobiera płatności w bitcoinach. Firma nieco niechętnie przyznaje, że jej działalność jest legalna, z jej usług miała jednak korzystać powiązana z północnokoreańskimi służbami specjalnymi grupa hakerska Lazarus.

FutureNet

Drugie z wymienionych przedsięwzięć, FutureNet, to wywodząca się z Polski kryptowalutowa piramida finansowa. Wbrew jednak pierwszemu wrażeniu, nie jest to prymitywny scam oparty jedynie na PR-rze. Stojący za nią oszuści mieli bowiem rozwinąć całą sieć firm-słupów, służących obsługiwaniu przepływów finansowych od naciągniętych ofiar, maskowaniu struktury działalności oraz nadaniu pozorów wiarygodności.

Fahrad

Trzeci natomiast z zaintetesowanych, Fahrad, to giełda kryptowalut zlokalizowana w Iranie. Co ciekawe, operuje ona, łamiąc zarówno przepisy irańskie, zakazujące działalności niekontrolowanych podmiotów w tej dziedzinie, jak i sankcje amerykańskie – prowadzi bowiem operacje z wykorzystaniem (prócz naturalne kryptowalut) dolara, rubla oraz irańskiego riala. Giełda miała też obsługiwać płatności dla grupy stojącej za atakami ransomware SamSam.

Prócz krótkich podsumowań, Chainalysis proponuje także pogłębione i szczegółowe (acz oczywiscie już nie ogólnodostępne) raporty na wymienione tematy, jak również graficzne przedstawienia przepływów finansowych, oparte o Reactor – firmowe oprogramowanie służace do śledzenia transakcji i operacji denominowanych w kryptozasobach.

Treść pierwszego podsumowania dostępna jest na firmowym blogu.