Bitcoin spada do 62 000 dolarów. Analitycy wskazują kluczowy poziom dla byków

Bitcoin
W tym poście:
Bitcoin
0.21%

Bitcoin w poniedziałek podskoczył w okolice 64 tys. dolarów, ale rynek szybko sprowadził byki na ziemię i cofnął kurs w rejon 62 tys. dolarów. Dane on-chain sugerują, że BTC może właśnie wchodzić w strefę potencjalnej okazji zakupowej, lecz sam wykres nadal wygląda słabo. Obecne odbicie wygląda bardziej na nerwową próbę złapania oddechu niż koniec spadków.


  • Bitcoin po poniedziałkowym odbiciu w okolice 64 tys. dolarów szybko cofnął się w rejon 62 tys. dolarów.
  • To pokazuje, że byki nadal mają problem z utrzymaniem wyższych poziomów, a rynek nie odzyskał jeszcze technicznej równowagi po ostatniej wyprzedaży.
  • Santiment wskazuje, że 30-dniowy wskaźnik MVRV bitcoina spadł w okolice -10%.
  • Oznacza to, że wielu inwestorów, którzy kupowali BTC w ostatnim miesiącu, jest obecnie stratnych, co historycznie bywało strefą krótkoterminowej okazji, ale nie gwarancją końca spadków.

Rynek bitcoina nadal pokazuje słabość

Bitcoin w poniedziałek zaliczył ruch, który na chwilę dał bykom powód do uśmiechu.

Kurs wrócił w okolice 64 tys. dolarów po wcześniejszych mocnych spadkach, a część rynku zaczęła liczyć, że najgorsze jest już za nami.

Problem w tym, że BTC szybko oddał część wzrostów i ponownie cofnął się w rejon 62 tys. dolarów.

Na wykresie bitcoina widać dziś raczej próbę złapania równowagi po zejściu do najniższego poziomu od października 2024 roku niż pełnoprawny powrót hossy.

Odbicie do 64 tys. dolarów było ważne psychologicznie, ale szybki powrót w okolice 62 tys. dolarów pokazuje, że kupujący nadal nie mają pełnej kontroli nad rynkiem.

W takiej sytuacji inwestorzy zadają sobie jedno podstawowe pytanie: czy bitcoin jest już naprawdę tani, czy tylko wygląda taniej po mocnej przecenie?

Ciekawie wygląda najnowsza analiza Santiment, oparta na wskaźniku MVRV, który porównuje obecny kurs bitcoina z ceną, po jakiej monety ostatnio zmieniały właściciela.

W dużym uproszczeniu pokazuje, czy przeciętny inwestor notuje papierowy zysk albo stratę.

Jeżeli wskaźnik jest wysoko, wielu uczestników rynku jest na plusie i może chcieć zrealizować profity, co zwiększa ryzyko sprzedaży.

Natomiast gdy MVRV spada wyraźnie poniżej zera, coraz więcej osób jest pod kreską, przez co presja sprzedażowa może słabnąć, bo mniej osób chce sprzedawać ze stratą.

Dlatego obecny odczyt nie jest automatycznym sygnałem do kupowania dołków, ale pokazuje, że rynek może być już mocno wychłodzony po ostatnich spadkach.

Obecnie 30-dniowy MVRV bitcoina znajduje się w okolicach -10%.

Oznacza to, że wielu inwestorów, którzy kupili BTC w ostatnich tygodniach, notuje aktualnie straty.

Historycznie takie odczyty często pojawiały się w momentach, gdy rynek zaczynał szukać krótkoterminowego odbicia.

Tyle że krótkoterminowe odbicie nie oznacza od razu końca bessy.

Analitycy HEX Trust wskazują, że sam powrót w okolice 64 tys. dolarów absolutnie nie stanowi żadnego sygnału, że nadchodzi przełom.

Dla części badaczy dopiero odzyskanie strefy 68 tys. dolarów byłoby pierwszym mocniejszym dowodem, że byki wracają do gry.

Niektórzy patrzą jeszcze wyżej i wskazują, że dopiero ruch w stronę 80 tys. dolarów pozwoliłby mówić o wyraźniejszej zmianie trendu.

Dlaczego to takie ważne?

Bitcoin stracił w ostatnich tygodniach kilka istotnych poziomów wsparcia. Gdy cena spada poniżej takich stref, później często stają się one oporem.

Poziomy, które wcześniej broniły kursu przed spadkiem, teraz mogą stanowić barierę wobec odbicia.

Problem w tym, że w dalszym ciągu nie widać sygnałów powrotu sił byków.

Popyt na rynku spot jest słaby, inwestorzy pamiętają świeże zejście poniżej 60 tys. dolarów, a po drodze rynek wciąż czyści lewarowane pozycje z dźwignią.

Do tego nie widać jeszcze jasnego sygnału, że duży kapitał wraca do BTC na poważnie.

W takim układzie każde odbicie wygląda bardziej jak test nastrojów niż pewny początek nowej fali wzrostów.

Chociaż dane on-chain faktycznie dają bykom jakiś argument, że bitcoin może być krótkoterminowo mocno przeceniony, to sam wykres w żadnym wypadku nie wskazuje na to, że bessa ma się ku końcowi.

Dopóki BTC nie odzyska przynajmniej okolic 68 tys. dolarów, obecne podrygi ceny lepiej traktować jako próbę złapania oddechu po wyprzedaży, a nie jako dowód, że rynek nagle wrócił do formy.


Śledź CrypS. w Google News. Czytaj najważniejsze wiadomości bezpośrednio w Google! Obserwuj ->

Zajrzyj na nasz telegram i dołącz do Crypto. Society. Dołącz ->