Arthur Hayes, współzałożyciel i były CEO BitMEX, uważa, że bitcoin radzi sobie na wykresie po prostu źle. Wskazał na to, że kryptowaluta odłączyła się od indeksu Nasdaq.
- Hayes ostrzega, że kurs bitcoina nie idzie w parze z indeksem Nasdaq.
- Jego zdaniem sztuczna inteligencja doprowadzi do wielkiego kryzysu.
Bitcoin oddala się od Nasdaq
Bitcoin wytrwale spada w czasie, gdy indeks Nasdaq 100 pozostaje w dużej mierze bez zmian. Arthur Hayes argumentuje, że ta dywergencja jest napędzana utratą miejsc pracy rozwoju sztucznej inteligencji, sugerując, że sygnalizuje ona zbliżający się kryzys dolara.
Nie wszyscy są przekonani, że dywergencja niesie ze sobą poważne konsekwencje.
Warto obserwować dywergencję, ale to tylko jeden punkt danych, a nie potwierdzony alarm
– stwierdził natomiast Ryan McMillin, dyrektor ds. inwestycji w zarządzającym funduszami kryptowalutowymi Merkle Tree Capital.
Jego zdaniem powodem problemów BTC jest spadająca płynność dolara.
Hayes jest podobnego zdania: bitcoin jako pierwszy reaguje na problemy związane z płynnością, ponieważ jest walorem najbardziej podatnym na warunki kredytowe w walutach fiducjarnych.
Inwestorzy z Nasdaq nie wycenili z kolei jeszcze fali migracji pracowników umysłowych napędzaną przez sztuczną inteligencję, która doprowadzi do powszechnego niespłacania kredytów konsumenckich i hipotecznych.
Skoro narzędzia sztucznej inteligencji, takie jak Claude Cowork firmy Anthropic, potrafią niezawodnie wykonywać zadania w ciągu kilku minut, które zajęłyby godziny lub dni, po co w ogóle potrzebne są te wszystkie produkty SaaS? Subskrypcje?
– napisał Hayes.
Dalej oszacował straty na poziomie kredytów konsumenckich na 330 miliardów USD, a straty z tytułu kredytów hipotecznych na 227 miliardów USD.
Mowa o stratach dla amerykańskich banków komercyjnych. Zakłada, że 20% z 72,1 miliona pracowników umysłowych z kredytami konsumenckimi o wartości około 3,76 biliona USD straci z powodu AI pracę.
McMillin odrzucił jednak ten argument:
Scenariusz jest spójny pod względem intelektualnym, ale przecenia tempo krótkoterminowych zakłóceń.
Czy naprawdę jest się czego obawiać?
Hayes oczywiście przesadza.
Dziś AI raczej wspomaga ludzi, a nie eliminuje ich z rynku pracy.
Poza tym, jak uczy nas historia, rewolucje technologiczne trwają dekady i pomagają tworzyć nowe zawody.
oza tym sztuczna inteligencja też kosztuje, więc masowe bezrobocie sprawiłoby, że centra AI zaczęłyby upadać. Nie będzie więc tak, że czeka nas masowe bezrobocie.
Śledź CrypS. w Google News. Czytaj najważniejsze wiadomości bezpośrednio w Google! Obserwuj ->
Zajrzyj na nasz telegram i dołącz do Crypto. Society. Dołącz ->
