Gdy złoto bije kolejne historyczne rekordy, a bitcoin notuje jedne z najsłabszych miesięcy od lat, narracja o „cyfrowym złocie” w przypadku największej z kryptowalut zaczyna się coraz mocniej kruszyć. Zdaniem dyrektora Bitwise jest to błąd. Jak wyjaśnił, oba te aktywa przede wszystkim ze sobą nie konkurują, a co więcej, najlepiej działają, gdy znajdują się razem w jednym koszyku inwestycyjnym.
- Bradley Duke z Bitwise wyjaśniał, dlaczego złoto lepiej chroni kapitał w czasie spadków oraz że bitcoin daje większy potencjał wzrostu podczas odbić na rynku.
- Jego zdaniem rola czteroletnich cykli bitcoina słabnie, a król kryptowalut coraz bardziej upodabnia się do długoterminowego aktywa makroekonomicznego.
Bitcoin i złoto są silne razem?
Bitcoin przynosi obecnie inwestorom z rynku cyfrowych aktywów więcej rozczarowań niż satysfakcji.
Największa z kryptowalut już piąty miesiąc z rzędu kontynuuje trend spadkowy, a przed weekendem zaliczyła zjazd ceny do poziomów widzianych ostatni raz w październiku 2024 roku.
Natomiast złoto nie przestaje rosnąć i początek 2026 roku przyniósł metalowi królów kolejne historyczne rekordy cenowe.
Z powyższego mogłoby wynikać, że lider z sektora metali szlachetnych jest znacznie bardziej atrakcyjnym walorem dla inwestorów niż BTC. Czy jednak na pewno?
Podczas konferencji Digital Assets Forum w Londynie dyrektor zarządzający i szef europejskiego oddziału Bitwise – Bradley Duke – przekonywał, że złoto i bitcoin pełnią w portfelu inwestycyjnym zupełnie inne, ale wzajemnie uzupełniające się role.
Jak wyjaśnił, złoto historycznie sprawdza się jako „lepsza poduszka bezpieczeństwa” w okresach rynkowej paniki i spadków cen na rynkach aktywów ryzykownych.
Bitcoin z kolei ma znacznie większy potencjał wzrostowy w momentach, gdy sentyment się poprawia i kapitał wraca na rynek.
Jedno aktywo lepiej chroni przed niepewnością i spadkami, drugie oferuje ekspozycję na dynamiczne odbicia. Najlepszy efekt daje ich połączenie w jednym portfelu
– podkreślił Duke.
Dlaczego jednak złoto wygrywa właśnie w tych mniej spokojnych okresach, gdy napięcia geopolityczne wpływają na sytuację na giełdach?
W ostatnich miesiącach różnica w zachowaniu cen bitcoina a złota jest uderzająca.
Złoto wzrosło w pół roku o około 58%, ustanawiając nowe historyczne szczyty na poziomie 5600 dolarów za uncję, podczas gdy bitcoin w tym samym czasie stracił około 50% ceny, licząc od październikowego szczytu, wynoszącego 126 200 dolarów.
Zdaniem Duke’a to efekt tzw. „pamięci mięśniowej” wśród inwestorów.
Złoto od setek lat pełni funkcję bezpiecznej przystani, a państwa i instytucje finansowe są przyzwyczajone do lokowania w nim kapitału w czasach niepewności.
Tak będzie, dopóki nie zbuduje się wystarczające zaufanie do nowej, lepszej formy pieniądza, jaką jest bitcoin. A to wymaga czasu
– zaznaczył.
Duke podkreślał, że bitcoin nadal jest na etapie „dojrzewania” i stopniowo buduje swoją pozycję jako długoterminowe aktywo o znaczeniu makroekonomicznym.
Jak zauważył, na początku zainteresowani byli nim głównie osoby ze środowiska cypherpunk i pierwsi entuzjaści nowego rynku. Natomiast dziś coraz częściej pojawia się on w strategiach inwestycyjnych na szczeblach państwowych i dużych instytucji.
Śledź CrypS. w Google News. Czytaj najważniejsze wiadomości bezpośrednio w Google! Obserwuj ->
Zajrzyj na nasz telegram i dołącz do Crypto. Society. Dołącz ->
