Po zaledwie kilku latach od premiery pierwszego z szeroko dostępnych modeli sztucznej inteligencji, przeglądarki sieci web pozwalają nam zarezerwować podróż, uporządkować skrzynkę mailową czy zrobić research na wybrany temat. Sprawdzamy w praktyce kilka takich narzędzi, rozszerzających możliwości naszych przeglądarek o funkcje oparte na AI.
Spis treści:
Najlepsze przeglądarki AI | Ranking 2025
🧠 Dla analityków robiących research: Gemini w Chrome
🔒 Dla użytkowników szukających prywatności: Brave / Genspark
🌐 Dla modeli open-source: Genspark
👑 Najbardziej wszechstronna: Perplexity Comet
Pomijając jej ew. problemy z bezpieczeństwem w przypadku korzystania z funkcji agenta wykonującego zadania na stronach, Comet wygląda na najbardziej solidny wybór, oferujący kompromis między wielozadaniowością, a jakością generowanych treści.
Jak działają przeglądarki AI?
Nie tak dawno temu serwisy streamingowe reklamowały swoich “DJ’ów AI” – narzędzia, które w gruncie rzeczy były tymi samymi, działającymi od lat algorytmami dobierającymi utwory do playlist, a producenci sprzętu AGD wypuścili swoje “pralki AI”. Rynek widział już szczoteczki do zębów AI czy wspomagane technologią miski dla psów. Cooler Master reklamował nawet swoją… pastę termoprzewodzącą AI. Niestety nie chodziło o pastę, która sama w sobie jest siecią inteligentnych nanobotów – firma, odpowiadając na zarzuty o absurdalny marketing, wyjaśniła wszystko błędem w tłumaczeniu.
Błąd czy nie – wszechobecny „AI-washing” pozwoliłby uwierzyć, że któryś z marketingowców faktycznie mógłby wpaść na taki pomysł. Bo tłum bezrefleksyjnie rzuca się na wszystko, co ma “AI” w nazwie – bez względu na to, czy ma jakikolwiek sens.
Nie powinno być więc zaskoczeniem, że na rynku pojawiło się coś, co wydaje się nieporównywalnie bardziej trywialne niż wszystko, co wymieniliśmy wcześniej – przeglądarki internetowe AI.
Tradycyjne przeglądarki, takie jak Chrome czy Firefox, wymuszały na użytkownikach żonglowanie kartami czy ręczne kopiowanie danych. Przeglądarki AI zostały zaprojektowane tak, aby eliminować te ograniczenia, integrując duże modele językowe (LLM) bezpośrednio w swoim środowisku.
Dzięki temu nie tylko odpowiadają na pytania zadawane przez użytkownika, ale i mogą wykonywać w jego imieniu określone działania na stronach internetowych.
Aktualnie to ledwie ciekawostka, jednak granica między zwykłą przeglądarką, a agentem AI będzie się powoli zacierać i w niedalekiej przyszłości to, co oferują dzisiaj najbardziej zaawansowane narzędzia tego typu, stanie się standardem.
Obserwując ten technologiczny trend, przyjrzeliśmy się 7 różnym zintegrowanym z AI przeglądarkom, sprawdzając ich możliwości w praktyce.
Test 7 przeglądarek AI
| Perplexity Comet | Edge Copilot | Brave Leo AI | Fellou AI | Opera Aria | Gemini w Chrome | Genspark | |
| Obsługa modeli open source | ★★★★★ | ★★★★★ | ★★★★★ | ★★★★★ | ★★★★★ | ★★★★★ | ★★★★★ |
| Szybkie wyszukiwanie haseł | ★★★★★ | ★★★★★ | ★★★★★ | ★★★★★ | ★★★★★ | ★★★★★ | ★★★★★ |
| Podsumowania | ★★★★★ | ★★★★★ | ★★★★★ | ★★★★★ | ★★★★★ | ★★★★★ | ★★★★★ |
| Wielkość kontekstu | ★★★★★ | ★★★★★ | ★★★★★ | ★★★★★ | ★★★★★ | ★★★★★ | ★★★★★ |
| Automatyzacja zadań | ★★★★★ | ★★★★★ | ★★★★★ | ★★★★★ | ★★★★★ | ★★★★★ | ★★★★★ |
| Głęboki research | ★★★★★ | ★★★★★ | ★★★★★ | ★★★★★ | ★★★★★ | ★★★★★ | ★★★★★ |
| Łatwość użytkowania | ★★★★★ | ★★★★★ | ★★★★★ | ★★★★★ | ★★★★★ | ★★★★★ | ★★★★★ |
Gemini w Google Chrome | Największa zaleta: research
Gemini w Chrome funkcjonuje jako nasz osobisty asystent, oferując wsparcie w wyszukiwaniu interesujących nas treści, wyjaśnianiu trudniejszych zagadnień znalezionych na stronach, streszczaniu artykułów lub filmów na YouTube czy robieniu researchu.
Co ważne, wykonując te wszystkie zadania, asystent zachowuje kontekst aktualnej sesji przeglądarki. Domyślnie, model Gemini do generowania odpowiedzi wykorzystuje zawartość karty, która aktualnie pozostaje otwarta. Prawdziwe korzyści pojawiają się jednak w trybie analizy wielu kart jednocześnie. Pozwala ona na zbudowanie kontekstu dla Gemini z nawet 10 zakładek z różnych okienek przeglądarki Chrome.
W ten sposób, asystent ma dostęp do danych z wielu różnych źródeł, eliminując, lub chociaż – minimalizując frustrację w sytuacjach, w których otworzyliśmy wcześniej niezliczoną liczbę stron internetowych i nie dysponujemy żadnym narzędziem, które byłoby zdolne do syntezy tych wszystkich informacji.
Poszerzenie kontekstu w praktyce zamienia Gemini z chatbota w zaawansowanego, wielozadaniowego agenta, łączącego dane z wielu miejsc, ułatwiając np. robienie researchu. A sam research jest bodajże najmocniejszą stroną surowego, niezintegrowanego z przeglądarką, modelu Gemini.
Obok Perplexity i modelu ChatGPT-5 od OpenAI (który właśnie udostępnił swoją własną przeglądarkę AI – ChatGPT Atlas, początkowo dostępną tylko na systemach MAC) to najmocniejszy dzisiaj LLM z funkcją “deep-research”, przeznaczony do sporządzania rozległych raportów.
Obok tego wszystkiego, przeglądarka może działać także jako agent wykonujący za nas konkretne czynności. Dzięki temu, złożony z kilku punktów proces wysłania e-maila, publikacji treści czy zamówienia produktu w sklepie internetowym sprowadza się do odpowiedniego promptu.
Z perspektywy użytkowników mieszkających poza USA, problem mogą stanowić jednak opóźnienia we wdrożeniu. Pełna integracja Gemini w Chrome wciąż może nie być jeszcze dostępna na niektórych komputerach w Polsce.
Systemy: MacOS | Windows | Linux
Cena:
- Wersja darmowa – z ograniczeniami (zintegrowana z Chrome)
- Google AI Pro: 97.99 zł / miesiąc
- Google AI Ultra: 1229.99 zł / miesiąc
🟢 Zalety:
- Wygoda użytkowania
- Świetna jakość raportów w trybie „deep-research”
- Kontekst uwzględniający do 10 kart przeglądarki
🔴 Wady:
- W trybie deep-research czasami zdarzają się halucynacje lub błędne zrozumienie źródeł przez model
- Prywatność – głęboka integracja oznacza dostęp do danych w m.in. w aplikacjach Google’a
- Opóźnienia we wdrożeniu poza USA
Perplexity Comet | Największe zalety: research, automatyzacja
Comet jest bazowaną na Chromium, samodzielną przeglądarką internetową wzbogaconą o funkcje sztucznej inteligencji, powstałą z myślą o głębokiej interakcji z AI. Jej najważniejszym elementem jest wielozadaniowy asystent, który umożliwia użytkownikom zadawanie pytań dotyczących aktualnie przeglądanych stron, krótkie podsumowywanie widocznych na nich treści czy, co najistotniejsze – automatyzację zadań.
Jedną z najbardziej użytecznych funkcji asystenta w Comet jest szybkie wyszukiwanie.
Jeśli przeglądamy stronę internetową zawierającą hasło, o którym chcielibyśmy dowiedzieć się więcej, wystarczy zaznaczyć je i po kliknięciu prawym przyciskiem myszy wybrać opcję “wyszukaj [hasło] w Perplexity”. Przeglądarka rozwinie wtedy okno asystenta po prawej, w którym znajdziemy wyniki researchu wraz z linkami do źródeł.
Na przykład – w widocznym poniżej przykładzie poprosiliśmy Comet o wyszukanie informacji o YouTuberze nazwiskiem Alex Becker, który pojawił się w jednym z newsów na Cryps.pl, a model, w ciągu kilku sekund, wygenerował gotową odpowiedź.
Nie byłaby to funkcja szczególnie istotna (ponieważ jest w tej czy innej formie dostępna w pozostałych narzędziach z rankingu) gdyby nie fakt, że Perplexity jest jednym z najlepszych narzędzi AI do robienia researchu. Podobnie jak Gemini, znajdziemy tu nie tylko zaawansowaną syntezę treści, ale i mnóstwo linków do materiałów żródłowych, które pozwalają na bieżąco weryfikować tekst wygenerowany przez model.
Z pomocą asystenta możemy także obsługiwać samą przeglądarkę – otwierać nowe karty i zamykać istniejące, wysyłać wiadomości na portalach społecznościowych, takich jak Linkedin, komentować posty czy zarządzać zawartością skrzynki mailowej.
Mamy np. możliwość poproszenia modelu o usunięcie wszystkich maili od konkretnego nadawcy. Jak w przykładzie poniżej, w którym automatycznie odfiltrował on wszystkie wiadomości od WSJ What’s News, usunął je, a następnie anulował subskrypcję.
Jeśli nie chcemy robić tego wszystkiego, klepiąc w klawiaturę, przeglądarka oferuje wyjątkowo wygodny i wyróżniający się na tle konkurencji tryb głosowy, w którym możemy rozmawiać z botem w czasie rzeczywistym. Niewielkim minusem jest tutaj to, że tryb działa tylko i wyłącznie w języku angielskim (możemy zadawać asystentowi pytania w rodzimym języku, jednak głosowe odpowiedzi otrzymamy tylko po angielsku).
Narzędzie zawiera w sobie także oryginalne funkcjonalności Perplexity, dlatego strona główna przeglądarki pozwala nam także na zadawanie dowolnych pytań, niezwiązanych z zawartością przeglądanych stron. W przypadku wybrania opcji wyszukiwania, Comet zbierze dla nas linki do artykułów zawierających odpowiedzi na nasze pytania i podsumuje najważniejsze informacje. Opcja “Badania” jest z kolei przeznaczona dla użytkowników chcących zrobić głębszy research. W tym przypadku, model skorzysta z zaawansowanego rozumowania i w ciągu kilku minut wygeneruje dla nas raport z większą liczbą źródeł.
Research zrobiony z pomocą sztucznej inteligencji często nie jest oczywiście idealny. Jednak wcale nie musi taki być, by zaoszczędzić nam sporo czasu. Kiedy tworząc raport natrafiamy na blokadę, która uniemożliwia nam popchnięcie projektu dalej, czasami, aby dokończyć zadanie, wystarczy kilka drobnych sugestii i dodatkowych źródeł. Do tego celu AI, jak i narzędzia na niej oparte – jak Perplexity Comet – nadają się idealnie.
Systemy: MacOS | Windows
Cena:
- Wersja darmowa – z ograniczeniami
- Comet Plus: 5$ miesięcznie
🟢 Zalety:
- Wysoka jakość odpowiedzi wraz z podaniem źródeł
- Automatyzacja prostych i bardziej złożonych działań w przeglądarce
- Wygoda użytkowania
🔴 Wady:
- Bezpieczeństwo – audyty wykazały podatność na prompt-injection – “wstrzykiwanie” złośliwych poleceń osadzonych w dokumentach czy na stronach internetowych
- Automatyzacja zadań wiąże się niekiedy z udostępnieniem modelowi wrażliwych danych
- W trybie głosowym asystent odpowiada tylko w języku angielskim
Brave Leo AI | Największa zaleta: prywatność
Leo AI to asystent zintegrowany z dostępną od 2016 roku przeglądarką open-source: Brave, która od początku reklamowała się jako narzędzie obiecujące użytkownikom prywatność.
Nie inaczej musiało być w przypadku ich asystenta, który oferuje przetwarzanie lokalne, obsługując różne modele LLM. Na liście znajdziemy sześć pozycji (domyślnie, przeglądarka sama wybiera LLM do konkretnego zadania), w tym dwie przeznaczone tylko dla subskrybentów Premium – DeepSeek R1 oraz Claude Sonnet. Wśród “zwykłych” modeli znajdziemy jednak Claude Haiku czy Qwen 14B, które nieźle radzą sobie z podstawowymi poleceniami. Ten wachlarz możliwości możemy także rozszerzyć, ponieważ Brave pozwala na używanie modeli open-source, hostowanych lokalnie lub przez zewnętrzną firmę.
Korzystanie z przeglądarki nie wymaga zakładania konta, a Brave zapewnia, że Leo nie przechowuje historii czatów. W pakiecie dostajemy też automatyczne blokady reklam i trackerów.
Jak wygląda funkcjonalność samego asystenta? Tutaj jest już dosyć standardowo: możemy wykorzystać go do generowania podsumowań artykułów czy plików PDF oraz zadawać proste pytania, które przyspieszą wyszukiwanie interesujących nas treści.
Konkretniej – Leo pozwoli nam m.in. na sparafrazowanie tekstu lub jego fragmentów, zmianę tonu na mniej/bardziej formalny, streszczenie go, skrócenie czy przygotowanie na jego podstawie postu na media społecznościowe.
I to w zasadzie tyle, dlatego w porównaniu z Fellou czy Perplexity Comet, Leo przypomina raczej dość ograniczony widget AI.
Warto też wspomnieć, że jest to jedyne w rankingu narzędzie, które płaci nam za oglądanie reklam podczas przeglądania internetu. Ze względu na model biznesowy autorów, w przeglądarce znajdziemy tryb Brave Rewards. Po jego włączeniu w przeglądarce zaczną pojawiać się prywatne reklamy, za co otrzymamy niewielkie wynagrodzenie (wypłacane w kryptowalucie BAT).
Przychody z tego są oczywiście bardzo niewielkie, jednak – zawsze coś.
Systemy: MacOS | Windows | Linux
Cena:
- Wersja darmowa z podstawową funkcjonalnością
- Leo AI Premium: 14.99$ / miesiąc
🟢 Zalety:
- Prywatność
- Darmowa wersja wystarcza do prostych zadań
- Obsługa hostowanych lokalnie modeli LLM
- Wbudowany system bezpieczeństwa Brave Shields
- System Brave Rewards
🔴 Wady:
- Brak automatyzacji
- W porównaniu do oferowanych funkcji – wysoka cena Leo AI Premium
- Mimo anonimizacji zapytań przez Brave, korzystanie z modeli zewnętrznych firm, takich jak Anthorpic oznacza, że użytkownik nie ma absolutnej prywatności
- Względem konkurencji, Leo AI nie oferuje szczególnie atrakcyjnych funkcji
Edge Copilot | Największe zalety: wszechstronność, research
Copilot to asystent AI wbudowany w następcę legendarnego Internet Explorera – przeglądarkę Edge od Microsoftu i głęboko zintegrowany z aplikacjami ze stajni Giganta z Redmond. Jego podstawowym zadaniem jest wspieranie użytkownika w szerokim zakresie czynności – dzięki czemu obok standardu w postaci podsumowywania treści tekstowych, pomoże nam w pisaniu e-maili, tworzeniu prezentacji czy redakcji dokumentów.
Podobnie jak w przypadku integracji Gemini z Chrome, jedną ze sztandarowych funkcji Copilota jest jego zdolność do pracy z kontekstem zbudowanym z wielu otwartych kart przeglądarki. W trybie Multi-tab context” asystent może analizować i łączyć ze sobą dane z różnych stron internetowych, udzielając jednej odpowiedzi na bardziej złożone pytania.
Na początku naszych testów asystent radził sobie z tym zadaniem raczej średnio.
Mimo zmiany ustawień (przeglądarka musi uzyskać zgodę na dostęp do wielu kart) i dodania poszczególnych tabów do kontekstu za pomocą znaczników “@” w oknie prompta, często zdawał się on nie mieć dostępu do tych treści. Dlatego jego podsumowania, choć brzmiały ładnie… w ogóle nie dotyczyły zawierających się w zakładkach informacji.
Zadanie wykonał dopiero za trzecim podejściem, podsumowując informacje ze wszystkich zakładek z kontekstu.
Przy kolejnych próbach radził sobie tak samo dobrze, koniec końców okazując się użytecznym narzędziem.
W jednym z zadań, model wygenerował też raport w trybie deep-research opartym na modelu OpenAI i poradził sobie naprawdę dobrze, korzystając z 24 różnych źródeł. Koniec końców, to właśnie ten tryb należy uznać za jeden z największych plusów przeglądarki (w darmowej wersji pozwala nam ona jednak na wygenerowanie 5 takich raportów miesięcznie).
Oprócz funkcji badawczych, Copilot może również pełnić funkcję agenta realizującego zadania (w trybie Actions), takie jak rezerwowanie terminów w kalendarzu czy szkicowanie wiadomości e-mail. Przeglądarka oferuje też tryb Copilot Vision, pozwalający asystentowi na wizualną interpretację zawartości ekranu.
Systemy: MacOS | Windows
Cena:
- Wersja darmowa – z podstawowymi funkcjami
- Copilot Pro: 20$ / miesiąc
- Microsoft 365 Copilot: ok. 33$ od użytkownika / miesiąc
🟢 Zalety:
- Wygoda użytkowania i integracja w ekosystemie Microsoft.
- Wszechstronność
- Bardzo dobry tryb głębokiego wyszukiwania, generujący raporty z cytowaniem źródeł
- Poszerzony kontekst uwzględniający wiele kart
🔴 Wady:
- Prywatność – głęboka integracja oznacza dostęp AI do wrażliwych danych użytkownika w aplikacjach Microsoft 365
Opera Aria | Największa zaleta: wystarczająca do najprostszych zadań
Podobnie jak w przypadku Leo i Copilota, Aria jest asystentem AI zintegrowanym z wcześniej istniejącą przeglądarką. Lub w tym przypadku – z przeglądarkami, ponieważ znajdziemy ją zarówno w klasycznej Operze, jak i Operze GX oraz kilku innych. Podstawowa funkcjonalność Arii koncentruje się na wspieraniu codziennego przeglądania internetu. Tym samym – znajdziemy tu wszystkie podstawowe funkcje konkurencji: streszczanie artykułów, tłumaczenie ich czy szybki research interesujących nas haseł.
Aria została także wyposażona w narzędzia kreatywne, dzięki czemu użytkownicy mogą generować w niej obrazy na podstawie promptów.
W porównaniu do Chrome’a zintegrowanego z Gemini, Edge’a czy Perplexity Comet, to bardzo niewiele i Opera jest jedną z najuboższych w funkcje pozycji w zestawieniu. Jest ku temu powód – autorzy poświęcili się budowaniu pełnoprawnej przeglądarki AI – Opery Neon, która ma być w pełni zintegrowana ze sztuczną inteligencją i aktualnie znajduje się w fazie early-access.
Systemy: MacOS | Windows | Linux
Cena: darmowa
🟢 Zalety:
- Korzystanie z Arii jest dość wygodne
- Radzi sobie z najprostszymi zadaniami
🔴 Wady:
- Prywatność – użytkownicy nie ufają chińskiemu konsorcjum, do którego należy Opera
- Nie oferuje niczego, czego nie znajdziemy u konkurencji
- Brak bardziej zaawansowanych funkcji, jak deep-research czy automatyzacja
- Jakość generowanych treści bywa nierówna – AI czasami udziela błędnych informacji
Fellou AI | Największa zaleta: automatyzacja zadań
Fellou to pierwsza na świecie “agentic browser”, czyli przeglądarka działająca jako agent AI.
Dzięki temu dobrze radzi sobie z planowaniem i wykonywaniem głębszych badań w internecie – w tym na platformach społecznościowych, jak X czy Reddit – jak i egzekwowaniem serii bardziej złożonych poleceń w imieniu użytkownika.
Rdzeniem funkcjonalności Fellou jest “Workflow Execution”, czyli wykonywanie wieloetapowych zadań. Użytkownik może za pomocą jednego polecenia w języku naturalnym zlecić asystentowi np. automatyczne tworzenie repozytorium na GitHubie czy wyszukanie na portalu społecznościowym konkretnych osób i wysłanie do nich wiadomości.
W jednym z testów włączyliśmy tryb Deep Action i kazaliśmy asystentowi:
- Wejść na stronę Cryps.pl
- Znaleźć na niej świeży artykułu dotyczący cyberataku na firmę Jaguar Land Rover.
- Przygotować do publikacji komentarz o treści “Fellou AI test”.
Obserwowanie, jak model na bieżąco radził sobie z trudnościami i czytanie jego “wewnętrznego monologu” było ciekawym doświadczeniem. Chociaż początkowo nie był w stanie znaleźć artykułu na stronie głównej, obszedł ten problem korzystając z opcji wyszukiwania.
Następnie długo nie mógł dostrzec sekcji komentarzy, jednak w końcu rozwiązał i ten problem, poprawnie wypełniając pola. Żeby nie było tak pozytywnie – cały proces zajął powyżej 10 minut, dlatego podczas testów Fellou wyglądała raczej na ciekawostkę we wczesnym stadium rozwoju, która dopiero planuje przepoczwarzyć się w rewolucję.
Tak czy inaczej, warto obserwować ten projekt – to prawdopodobnie najbardziej innowacyjna pozycja w zestawieniu.
Obok automatyzacji i generowania raportów jako głównych funkcji, w przeglądarce znajdziemy też szybkie wyszukiwanie haseł czy możliwość tworzenia treści – obrazków, ścieżek audio czy arkuszy kalkulacyjnych.
Systemy: MacOS | Windows
Cena:
- Plan darmowy: dostęp do podstawowych funkcji, takich jak chat i głębokie wyszukiwanie.
- Plus: 19$ / miesiąc
- Pro: 39.90$ / miesiąc
- Ultra: 199.90$ / miesiąc
🟢 Zalety:
- Wygoda użytkowania
- Świetna do bardziej złożonych zadań.
- Wykonywanie poleceń w tle
- Możliwość wykonywania wielu zadań jednocześnie.
- Atrakcyjny design
🔴 Wady:
- Prywatność – jako „przeglądarka-agent AI” może być podatna na prompt-injection
Genspark | Największa zaleta:
Podobnie jak Fellou czy Comet, Genspark stara się pójść dalej niż przeglądarki zawierające w sobie funkcje oparte na AI. Zamiast być „oknem na strony internetowe” zintegrowanym z chatbotem, narzędzie dąży do tego, by stać się aktywnym asystentem, który podejmuje działania za nas.
W testach narzędzie bez problemu wykonywało podstawowe zadania, np. podsumowując w kilku punktach wyświetlany w karcie artykuł, a także nie miało żadnych z kłopotów ze znalezieniem większej liczby informacji na temat człowieka, którego nazwisko pojawiło się w tekście.
Z kilkuetapowym zadaniem, które zleciliśmy także Fellou AI, Genspark początkowo radził sobie gorzej, błądząc po portalu. W końcu znalazł jednak interesujący nas tekst i przygotował komentarz do publikacji.
Po drodze nie obyło się jednak bez dziwnych błędów i zbaczania z drogi w celu otwierania kompletnie przypadkowych kart.
Wśród funkcji przeglądarki znajdziemy także deep-research, kompilujący informacje z różnych źródeł w raporty oraz tworzący syntetyczne strony z kluczowymi informacjami i linkami (tzw. Sparkpages). Zważywszy na to, że przeglądarka jest poniekąd agregatorem różnych modeli, będzie on jednak silnie zależny od wybranego LLM-a.
Genspark, obok płatnej subskrypcji i korzystania z modeli komercyjnych, ma także opcję „On-Device Free AI”.
Narzędzie pozwala nam wybierać spośród 169 modeli open-source, które możemy pobrać i korzystać z nich, hostując lokalnie. Najmniejszy z rekomendowanych modeli – gemma3:1b od Google, ma zaledwie 815 MB, a najmocniejszy: gpt-oss:20b waży już 14GB. Korzystanie z lokalnego LLM-a z pewnością jest wygodne i wiąże się z większą prywatnością, ale jest praktycznie bezcelowe, jeśli nie dysponujemy dedykowanym – i najlepiej mocniejszym – układem GPU.
Przeglądarka posiada też opcję personalizacji, pozwalającą na wypełnienie rubryki podstawowymi informacjami o nas tak, by ułatwić interakcję z modelem. Jeśli nie chcemy wpisywać danych ręcznie, wystarczy podać asystentowi link do naszej strony internetowej czy profilu na portalu społecznościowym, a ten pobierze potrzebne dane samodzielnie.
Systemy: MacOS | Windows
Cena:
- Wersja darmowa z dziennym limitem kredytów
- Plus: 24.99$ / miesiąc
- Pro: 249.99$ / miesiąc
🟢 Zalety:
- Prywatność i możliwość pracy offline w przypadku korzystania z lokalnych modeli
- Zaawansowane funkcje automatyzacji
- Wbudowane narzędzia do tworzenia treści
- Szeroki wybór modeli – w tym open-source
🔴 Wady:
- Korzystanie z agenta może wiązać się z problemami z bezpieczeństwem i prywatnością
Bezpieczeństwo – największy problem z przeglądarkami AI
Na koniec warto przypomnieć, że w przypadku przeglądarek AI, należy być szczególnie wrażliwym na problemy z bezpieczeństwem i prywatnością.
W tych czasach, już mało kto bierze poważnie slogany firm technologicznych typu “we respect your privacy”, ale przeglądarki działające w roli agentów niosą za sobą nieznane wcześniej ryzyko.
Jednym z największych jest tzw. prompt injection, czyli mechanizm polegający na osadzaniu złośliwych instrukcji w treści strony internetowej (np. w komentarzach HTML, obrazach lub jako niewidoczny tekst), których użytkownik nie zauważy gołym okiem, a które wciąż są przetwarzane i wykonywane przez model językowy. Konsekwencje są poważne: wprowadzony w błąd agent wykonuje polecenia atakującego zamiast intencji użytkownika, działając ze wszystkimi potrzebnymi przywilejami.
W praktyce takie proste instrukcje mogą naruszać zasady bezpieczeństwa sieci, co pozwala na niechcianą interakcję z usługami bankowymi czy pocztą e-mail.
Analitycy cyberbezpieczeństwa z Brave zidentyfikowali tego typu luki w implementacji Perplexity Comet, gdzie ukryte w obrazach komendy zostały rozpoznane przez mechanizm OCR (Optical Character Recognition) przeglądarki i wykorzystane do manipulowania agentem. Podobnie było w przypadku Fellou AI, gdzie po wejściu na zainfekowaną stronę, złośliwy prompt osadzony w jej treści nadpisywał lub modyfikował polecenia użytkownika.
Do czasu rozwiązania kluczowych problemów z bezpieczeństwem, warto więc podchodzić do agentów zintegrowanych z przeglądarkami, z pewną dozą ostrożności.
FAQ
Przeglądarki AI integrują modele językowe (LLM), by zrozumieć kontekst przeglądanych stron i odpowiadać na pytania z nim związane lub automatyzować w imieniu użytkownika zadania takie, jak zarządzanie skrzynką mailową.
Trzy najlepsze przeglądarki do researchu to Chrome zintegrowana z modelem Gemini 2.5 Pro, Edge zintegrowana z Copilotem oraz Perplexity Comet.
W kwestii prywatności najlepszym wyborem będzie Brave lub Genspark.
Niestety nie. Jednym z największych zagrożeń związanych z użytkowaniem agentów AI w przeglądarkach jest tzw. prompt-injection.
Śledź CrypS. w Google News. Czytaj najważniejsze wiadomości bezpośrednio w Google! Obserwuj ->
Zajrzyj na nasz telegram i dołącz do Crypto. Society. Dołącz ->
