fbpx

Aresztowano 29 osób finansujących terroryzm za pomocą kryptowalut

Zerelik Maciej
finansowanie terroryzmu Cyberprzestępczość

Francuskie organy ścigania aresztowały 29 osób obsługujących sieć finansowania dżihadystów i członków Al-Kaidy za pomocą kryptowalut. Policja podejrzewa, że sieć działała od ponad roku i łącznie przekazała organizacjom terrorystycznym setki tysięcy euro.

Francuska policja aresztowała 29 osób

Według raportu, Francja wszczęła dochodzenie w styczniu 2020 roku, kiedy to służba Ministerstwa Finansów o nazwie Tracfin wykryła złożoną sieć funduszy przesyłanych francuskim dżihadystom. Kilka miesięcy później doprowadziło to do masowej ogólnokrajowej operacji, w ramach której lokalna policja aresztowała 29 osób. Twórcami sieci były dwie osoby zidentyfikowane jako Mesut S. i Walid F.

Władze połączyły ich obu z Hayat Tahrir Al-Sham – grupą związaną z Al-Kaidą. Mesut S. i Walid F. zostali już skazani we Francji w 2016 roku na 10 lat więzienia. Pozostali zatrzymani to 27 osób w wieku od 22 do 66 lat. Chociaż policja uważa, że wszyscy mieli coś wspólnego z finansowaniem terrorystów, ich rola w procederze była znacznie mniejsza.

Kryptowaluty, a finansowanie terroryzmu

W raporcie wyjaśniono, że początkowe etapy sieci rozpoczęły się już w 2013 roku. Podejrzani wykorzystywali wtedy głównie gotówkę i przekazywali ją do krajów sąsiadujących z Syrią. Jednak w miarę jak władze zwiększyły kontrolę, sieć ewoluowała w kierunku bardziej wyrafinowanego i mniej zauważalnego systemu. To właśnie doprowadziło do wykorzystania kryptowalut.

Mesut S i Walid F mieli aranżować trasfery cyfrowych aktywów do francuskich dżihadystów pozostających na terytorium Syrii.

Wszyscy z 29 aresztowanych osób, kupili we Francji kryptowalutowe „kupony”, których dane „zostały przekazane za pomocą bezpiecznej korespondencji do syryjskich dżihadystów, którzy mogli następnie wypłacić pieniądze za pośrednictwem kryptowalutowych platform”.

Wg. prokuratury podejrzani stale i anonimowo kupowali takie kupony o wartości od 10 do 150 euro. Władze oszacowały, że całkowita kwota przekazanych środków za pośrednictwem aktywów cyfrowych to „setki tysięcy euro”

Fundusze miały dotrzeć do ukrywających się jeszcze w północno-zachodniej Syrii członków Al-Kaidy oraz dżihadystów z grupy islamskiej, którzy ukrywali się od czasu zabicia Abu Bakr al-Baghdadiego.