W środę akcje SpaceX po raz pierwszy w historii swoich notowań spadły poniżej ceny emisyjnej 135 dolarów. Jeszcze miesiąc temu spółka budziła ogromny entuzjazm inwestorów, aby teraz szorować po dnie, zaledwie dzień przed kluczowym, trzynastym testem rakiety Starship.
- Cena SPCX straciła już niemal 40% od czerwcowego szczytu powyżej poziomu 225 dolarów. Mimo to, aż 27 z 31 analityków wciąż rekomenduje kupno akcji.
- Inwestorzy czekają teraz na dwa wydarzenia: test rakiety Starship oraz zaplanowane na sierpień odblokowanie 20% akcji pracowniczych, które może wywrzeć dodatkową presję na cenę.
Od euforii do rozczarowania w zaledwie cztery tygodnie. SpaceX traci od szczytu już niemal 40% wartości
Spółka Elona Muska zadebiutowała na giełdzie 12 czerwca, pod tickerem SPCX, otwierając notowania od 150 dolarów za akcję.
Pierwsze cztery dni oznaczały dla niej agresywny wystrzał ceny (blisko 50%), która w szczycie 16 czerwca przekroczyła barierę 225 dolarów.
Powodem był ogromny szum wokół rekordowego IPO, które pozwoliło zebrać firmie 86 miliardów dolarów, czyniąc z Muska pierwszego bilionera na świecie.
Od tamtego momentu rynek znajduje się w trendzie spadkowym.
Podczas sesji 7 lipca cena po raz pierwszy zamknęła się poniżej tej ze startu notowań, czyli 150 dolarów, by kontynuować spadki i w środę, 15 lipca, zejść w pewnym momencie poniżej ceny emisyjnej 135 dolarów (w okolice 132-133).
Sytuacja dość mocno kontrastuje z rekomendacjami profesjonalistów.
Aż 27 z 31 analityków śledzących spółkę rekomenduje kupno akcji, a średnia cena docelowa wynosi aż 242 dolary.
Uzasadnieniem optymizmu jest tutaj połączenie biznesów w SpaceX, która nie tylko zajmuje się rakietami, ale dostarcza internet satelitarny Starlink, rozwija model językowy Grok, platformę społecznościową X oraz w przyszłości planuje dostarczać orbitalną infrastrukturę dla sztucznej inteligencji.
To nie oznacza jednak, że powodów do pesymizmu nie było, a spadki są zaskakujące dla wszystkich.
Jeszcze przed IPO część funduszy krytykowała prospekt emisyjny SpaceX, zarzucając firmie m.in. to, że zamiast skupić się na rentownym Starlinku, kieruje uwagę na projekty takie jak wspomniana infrastruktura orbitalna, które mogą być nierealistyczne.
Za wszystkim stoi jednak nie tylko wygaszanie euforii po debiucie.
Rynek z niepewnością wyczekuje pierwszego raportu kwartalnego, który powinien ujrzeć światło dzienne w połowie sierpnia.
W okolicach terminu publikacji tych wyników zostanie także odblokowane 20% akcji pracowniczych (wygaśnie tzw. okres lock-upu), a rynek obawia się, że ich posiadacze wywołają na rynku dodatkową presję podażową.
O krótkoterminowym trendzie może zdecydować też trzynasty lot testowy rakiety Starship, zaplanowany na dziś, 16 lipca, na godzinę 18:45 czasu wschodniego.
To drugi lot rakiety w konfiguracji V3, większej i mocniejszej wersji, która debiutowała niespełna dwa miesiące temu.
Stawka jest wysoka, ponieważ poprzedni test w maju zakończył się częściową porażką.
Śledź CrypS. w Google News. Czytaj najważniejsze wiadomości bezpośrednio w Google! Obserwuj ->
Zajrzyj na nasz telegram i dołącz do Crypto. Society. Dołącz ->