Moderna przekazała swoim inwestorom wiadomość, na którą ci czekali od lat. Spersonalizowana terapia mRNA przeciwko czerniakowi, rozwijana wspólnie z Merckiem, osiągnęła główne cele w badaniu klinicznym III fazy. W następstwie tego akcje spółki rosły o ponad 100% w handlu przedsesyjnym. W tle pojawia się również ciekawy polski wątek.
- Połączenie spersonalizowanej terapii mRNA intismeran autogene z lekiem Keytruda spełniło główny oraz kluczowy dodatkowy cel badania III fazy, w którym uczestniczyło 1137 pacjentów z czerniakiem.
- Akcje Moderny przed rozpoczęciem sesji na giełdzie wzrosły o ponad 106%, przekraczając 130 dolarów. Po otwarciu Wall Street wzrost nieco wyhamował, ale wciąż wynosił około 88%. Merck zyskał około 8%.
- Moderna rozważa dalsze inwestycje w Polsce. Stéphane Bancel mówił niedawno, że nasz kraj „byłby dobrym miejscem” na lokalizację fabryki.
Przełom w leczeniu raka? Wall Street już stwierdziła, że tak
Środowy poranek przyniósł jedną z najważniejszych informacji w historii Moderny.
Firma wspólnie z koncernem Merck poinformowała o pozytywnych wynikach badania INTerpath-001, czyli III fazy testów spersonalizowanej terapii mRNA intismeran autogene – znanej wcześniej jako mRNA-4157 lub V940 – stosowanej razem z Keytrudą.
Badanie objęło 1137 pacjentów z czerniakiem skóry w stadiach IIB-IV, u których nowotwór został wcześniej całkowicie usunięty chirurgicznie.
Pacjentów podzielono na grupę otrzymującą Keytrudę razem z intismeranem oraz grupę leczoną samą Keytrudą.
Wyniki okazały się pozytywne w dwóch kluczowych obszarach.
Połączenie obu terapii przyniosło statystycznie istotną i klinicznie znaczącą poprawę czasu przeżycia bez nawrotu choroby oraz czasu bez pojawienia się odległych przerzutów w porównaniu z samą Keytrudą.
To pierwszy pozytywny wynik badania III fazy spersonalizowanej terapii neoantygenowej opartej na mRNA w onkologii.
Dzisiejsze wyniki stanowią przełomowy moment w leczeniu uzupełniającym czerniaka
– komentuje prof. Georgina Long, główna badaczka INTerpath-001.
Jest jednak ważne zastrzeżenie.
Moderna i Merck nie ujawniły jeszcze szczegółowych danych liczbowych z III fazy, w tym dokładnej skali redukcji ryzyka.
Pełne wyniki mają zostać zaprezentowane na jednej z nadchodzących międzynarodowych konferencji medycznych, a firmy zamierzają rozpocząć rozmowy z regulatorami.
Akcje Moderny wystrzeliły o ponad 100%
Inwestorzy nie czekali jednak na pełną publikację wyników.
W handlu przedsesyjnym akcje Moderny rosły o ponad 106% i przekraczały 130 dolarów, podczas gdy Merck zyskiwał około 9%. Był to jeden z największych jednodniowych ruchów w historii tej pierwszej spółki.
Po rozpoczęciu środowej sesji na Nasdaq część wzrostów została oddana.
Około godz. 15:30 polskiego czasu Moderna kosztowała około 118 dolarów, zyskując blisko 88%, przy dziennym maksimum w okolicach 133 dolarów. Merck rósł natomiast o około 8%.
Dla Moderny sukces ma ogromne znaczenie również biznesowe.
Po pandemicznym boomie przychody ze szczepionek przeciwko COVID-19 gwałtownie spadły, a inwestorzy od lat czekali na produkt, który pokaże, że platforma mRNA ma zastosowanie daleko wykraczające poza koronawirusa.
William Blair po publikacji wyników podniósł rekomendację dla Moderny do „Outperform”, wskazując na coraz wyraźniejszą możliwość dywersyfikacji przychodów poza biznes covidowy.
Analitycy Barclays szacowali wcześniej, że sama terapia czerniaka może w 2035 roku generować około 3 miliardy dolarów sprzedaży rocznie.
Jak właściwie działa „szczepionka na raka”?
Określenie „szczepionka na raka” wymaga tutaj małego wyjaśnienia.
Nie chodzi o preparat, który zdrowa osoba przyjmuje, aby zapobiec zachorowaniu na raka.
Intismeran jest wykonywany indywidualnie dla konkretnego pacjenta już po zdiagnozowaniu i chirurgicznym usunięciu nowotworu.
Naukowcy analizują próbkę guza i szukają mutacji charakterystycznych właśnie dla komórek nowotworowych danego człowieka.
Na tej podstawie wybieranych jest do 34 neoantygenów, a następnie tworzona jest terapia mRNA, która ma nauczyć układ odpornościowy rozpoznawania czegoś na wzór „odcisku palca” nowotworu.
Keytruda działa natomiast jak zdjęcie „hamulca” z układu odpornościowego, który pomaga skuteczniej atakować komórki nowotworowe.
Warto zauważyć, że już wcześniejsze badanie II fazy dawało bardzo mocne sygnały.
Po pięciu latach połączenie intismeranu i Keytrudy wiązało się z 49% niższym ryzykiem nawrotu choroby lub śmierci oraz 59% niższym ryzykiem odległych przerzutów lub śmierci niż stosowanie samej Keytrudy.
Teraz III faza potwierdziła przewagę terapii w znacznie większej grupie pacjentów.
Polski wątek
Cała historia robi się jeszcze ciekawsza z perspektywy Polski.
W połowie czerwca CEO Moderny Stéphane Bancel spotkał się z ministrem finansów i gospodarki Andrzejem Domańskim.
Rozmowy dotyczyły dalszego rozwoju działalności firmy oraz potencjalnych inwestycji w polski sektor medyczny i biotechnologiczny.
Moderna już od 2022 roku prowadzi w Warszawie centrum usług biznesowych, w którym zatrudnia blisko 300 osób.
Bancel poszedł jednak o krok dalej:
Rozmawiamy z kolejnymi rządami na temat tworzenia nowych mocy produkcyjnych. Polska byłaby dobrym miejscem na lokalizację takiej fabryki
– stwierdził niedawno.
Na razie nie ma jeszcze potwierdzenia decyzji o budowie zakładu w Polsce.
Moderna otworzyła w ostatnim czasie nowe fabryki m.in. w Kanadzie, Wielkiej Brytanii i Australii, a uruchomienie kolejnej inwestycji zależałoby m.in. od warunków współpracy z rządem.
Sukces III fazy intismeranu może jednak znacząco zwiększyć skalę biznesowych potrzeb Moderny.
Jeśli terapia otrzyma zgody regulatorów i zacznie być stosowana na dużą skalę, każdy preparat będzie musiał być produkowany indywidualnie dla konkretnego pacjenta.
Dla Moderny może to być moment, w którym firma zaczyna udowadniać, że technologia, która przyniosła jej fortunę podczas pandemii, może otworzyć zupełnie nowy rozdział w leczeniu nowotworów.
Śledź CrypS. w Google News. Czytaj najważniejsze wiadomości bezpośrednio w Google! Obserwuj ->
Zajrzyj na nasz telegram i dołącz do Crypto. Society. Dołącz ->