Do niedawna obawy związane z AI dotyczyły przede wszystkim sektora IT. Teraz Wall Street ogarnia nowa, paraliżująca fobia – obawa przed tym, że sztuczna inteligencja zniszczy nie tylko branżę software’u, ale i inne modele biznesowe – od transportu aż po nieruchomości.
- Strach przed automatyzacją przestał dotyczyć tylko sektora IT i zaczął rozlewać się na sektory logistyki, finansów i nieruchomości.
- Inwestorzy stają się przewrażliwieni na punkcie AI, przez co wahania na rynkach mogą wywoływać nawet komunikaty wysyłane przez mniejsze spółki zaangażowane w technologię.
Mikro-firmy trzęsą całym rynkiem?
Zamieszanie na amerykańskiej giełdzie wywołała firma, którą jeszcze chwilę temu mało kto brał poważnie.
Mowa o Algorhythm Holdings – spółce o kapitalizacji rynkowej poniżej 10 milionów dolarów, która do niedawna zajmowała się… sprzedażą maszyn do karaoke.
Zarząd pozbył się jednak tego działu na rzecz Stingray Group, by – jak donosi Yahoo Finance – ogłosić zwrot w stronę projektowania rozwiązań AI dla branży transportowej.
Wystarczył jeden komunikat spółki – obiecujący platformę pozwalającą na “czterokrotny wzrost wydajności pracy” dzięki automatyzacji AI, by jej akcje wystrzeliły niemal 80% podczas pojedynczej sesji.
Jakby tego było mało, ten sam news sprawił, że gigantyczne korporacje logistyczne – C.H Robinson i Universal Logistics, zanotowały dwucyfrowe spadki.
Straty zanotował także UPS, a rynek stał się tak bardzo przewrażliwiony na punkcie sztucznej inteligencji, że zaczyna panikować nawet w obliczu zamieszania wywoływanego przez mikro-spółki.
Strach przed AI, z sektora software’u zaczął rozlewać się nie tylko na branżę transportową, ale i na finanse i nieruchomości.
Ceny Charles Schwab oraz Raymond James spadły tuż po tym, jak mało znana firma Altruist wprowadziła oprogramowanie podatkowe oparte na AI.
Pod presją znalazły się także Compass oraz JLL z sektora nieruchomości – ze względu na podatność na automatyzację procesów transakcyjnych.
Co więcej, według Thierry’ego Wizmana z Macquarie, sztuczna inteligencja nie jest już tematem wyłącznie technologicznym i staje się jednym z istotnych czynników makroekonomicznych, który może zmusić Fed do korekcji polityki.
Z jednej strony, “jastrzębie” w banku centralnym chcą utrzymywać stopy procentowe na wyższych poziomach ze względu na silny rynek pracy. Z drugiej – pojawia się argument luzowania polityki ze względu na amortyzację skutków wypierania pracowników przez maszyny.
Jeśli strach przed AI okaże się czymś więcej, niż inwestorską paranoją i trwale pogorszy nastroje, według Wizmana, Fed będzie musiał wybierać czy utrzymywać wyższe koszty długu w obliczu ewneutalnego trzęsienia ziemi na rynku zatrudnienia.
A jeśli weźmiemy poważnie ostatnie ankiety – ryzyko może być jakkolwiek realne. Jeszcze 3 lata temu, zaledwie 12% spółek z indeksu S&P500 wymieniało sztuczną inteligencję jako zagrożenie dla swojego biznesu. Dzisiaj ten wskaźnik zbliża się do 75%.
Śledź CrypS. w Google News. Czytaj najważniejsze wiadomości bezpośrednio w Google! Obserwuj ->
Zajrzyj na nasz telegram i dołącz do Crypto. Society. Dołącz ->
