Ropa zalicza najgorszą serię od 13 miesięcy! Brent i WTI mocno w dół

Ropa

Cena ropy nie przestaje spadać. Brent i WTI tracą już szóstą sesję z rzędu, zaliczając najdłuższą serię spadków od sierpnia 2025 roku. Rynek coraz mocniej wycenia powrót saudyjskiej podaży oraz możliwość deeskalacji konfliktu USA–Iran. 


  • Ropa Brent potaniała w ciągu sześciu sesji o ponad 9%, spadając poniżej 99 dolarów za baryłkę.
  • Notowania amerykańskiej WTI zeszły natomiast poniżej psychologicznej bariery 90 dolarów.
  • Arabia Saudyjska rozpoczęła ponowne uruchamianie strategicznego rurociągu Wschód–Zachód.
  • Zapasy ropy w USA wzrosły, chociaż rynek spodziewał się ich spadku.

Ropa zalicza najgorszą serię od ponad roku

Wyprzedaż na rynku ropy trwa już szóstą sesję z rzędu. To najdłuższa spadkowa passa od sierpnia 2025 roku.

Brent znalazła się w okolicach 98 dolarów za baryłkę, natomiast WTI spadła poniżej 90 dolarów. W ciągu sześciu dni międzynarodowy benchmark stracił ponad 9%.

To kontynuacja ruchu, o którym pisaliśmy wczoraj. Inwestorzy zaczęli wówczas wyceniać doniesienia o możliwym otwarciu Cieśniny Ormuz oraz szansę na rozpoczęcie negocjacji z Iranem.

Arabia Saudyjska przywraca dostawy

Kolejnym ciosem dla cen stały się doniesienia z Arabii Saudyjskiej.

Saudi Aramco rozpoczęło ponowne uruchamianie rurociągu Wschód–Zachód, którym ropa może trafiać do portu Yanbu nad Morzem Czerwonym z pominięciem Cieśniny Ormuz.

Rurociąg stanął po atakach dronowych z 10–11 września. Reuters potwierdził później uszkodzenie trzech stacji pompowych.

Początkowo surowiec będzie przesyłany w ograniczonych ilościach.

Docelowo instalacja ma transportować około 4 milionów baryłek dziennie, ale pełne przywrócenie jej przepustowości może zająć około sześciu tygodni.

Co więcej, wzrost eksportu zapowiada także Irak, co dodatkowo ogranicza obawy dotyczące niedoboru surowca.

Zapasy ropy w USA wzrosły

Presję na notowania zwiększył raport American Petroleum Institute.

Amerykańskie zapasy ropy wzrosły w ciągu tygodnia o około 1,8 miliona baryłek, chociaż analitycy spodziewali się ich spadku.

W strategicznym hubie Cushing przybyło dodatkowo około 2,1 miliona baryłek.

Jednocześnie zapasy benzyny zmniejszyły się o 2,16 miliona baryłek, a destylatów również o 2,16 miliona.

Goldman Sachs zwraca dodatkowo uwagę, że Chiny nie zwiększają obecnie importu i częściowo korzystają ze zgromadzonych wcześniej rezerw.

Trump grozi Iranowi, a rynek liczy na porozumienie

Paradoksalnie wojna na Bliskim Wschodzie wcale nie wygląda na zbliżającą się do końca.

Donald Trump ponownie zagroził Iranowi całkowitym „unicestwieniem”, jeżeli Teheran nie zdecyduje się na porozumienie.

Jednocześnie prezydent USA chwalił trzygodzinne rozmowy dotyczące możliwej deeskalacji.

Relacje obu stron wyraźnie się jednak rozjeżdżają.

Przedstawiciel USA Steve Witkoff podkreślał, że negocjacje odbywały się za pośrednictwem mediatorów.

Natomiast irańskie media informowały o kontakcie ministra Abbasa Aragcziego z Witkoffem.

Rynkowi wystarczyła jednak sama możliwość porozumienia, a inwestorzy uznali, że ryzyko dalszych zakłóceń w dostawach maleje, co natychmiast zwiększyło presję na spadek cen ropy.

Wojna nadal trwa, ale sześć spadkowych sesji pokazuje, jak szybko cena ropy może runąć, gdy wraca podaż i pojawia się choćby cień dyplomatycznego przełomu.


Śledź CrypS. w Google News. Czytaj najważniejsze wiadomości bezpośrednio w Google! Obserwuj ->

Zajrzyj na nasz telegram i dołącz do Crypto. Society. Dołącz ->