Stany Zjednoczone usunęły z listy sankcyjnej podmioty i samoloty powiązane wcześniej z irańskim Korpusem Strażników Rewolucji Islamskiej. Waszyngton nie wskazał oficjalnie powodów tej decyzji, ale jej termin trudno uznać za przypadkowy. Równolegle trwają negocjacje, które mogą doprowadzić do ponownego otwarcia Cieśniny Ormuz i zakończenia wojny z Teheranem.
- Amerykański Departament Skarbu zdjął sankcje antyterrorystyczne z irackiej linii Fly Baghdad oraz dwóch należących do niej Boeingów 737.
- Firma była wcześniej objęta restrykcjami za związki z elitarnymi siłami Al-Kuds.
- Decyzja pojawiła się w czasie negocjacji prowadzonych za pośrednictwem Omanu.
- Donald Trump przekonuje, że Cieśnina Ormuz zostanie wkrótce otwarta, choć strony nadal spierają się o zakres kontroli Iranu nad ruchem statków.
USA wycofują część sankcji nałożonych na Iran
Jeszcze kilka dni temu Waszyngton nakładał kolejne sankcje na sieci wspierające irańskie lotnictwo i sektor zbrojeniowy.
Teraz Departament Skarbu wykonał ruch w przeciwnym kierunku, usuwając część wpisów związanych z Korpusem Strażników Rewolucji Islamskiej.
Nie jest to jeszcze oficjalnie zniesienie większości sankcji wobec całego Iranu, a raczej niewielki, lecz politycznie znaczący sygnał, który pojawia się dokładnie w momencie, gdy obie strony szukają sposobu na wygaszenie konfliktu.
Z amerykańskiej listy SDN usunięto iracką linię lotniczą Fly Baghdad, działającą również pod nazwami Iraq Express i Fly Baghdad Airlines Company.
Nie chodzi więc o trzy niezależne przedsiębiorstwa, lecz o trzy wpisy dotyczące tego samego operatora. Restrykcje zdjęto także z dwóch Boeingów 737 oznaczonych numerami YI-BAF i YI-BAN.
Fly Baghdad została wcześniej objęta sankcjami za powiązania z siłami Al-Kuds, czyli zagranicznym ramieniem irańskiego IRGC.
Amerykanie zarzucali firmie wspieranie transportu ludzi i wyposażenia dla struktur działających w imieniu Teheranu.
Departament Skarbu nie wskazał jednak, dlaczego zdecydował się akurat teraz na wykreślenie tych pozycji.
Sam brak wyjaśnienia sprawia, że ruch jest odczytywany przede wszystkim przez pryzmat trwających negocjacji.
Najważniejsza jest Cieśnina Ormuz
Sednem rozmów nie są linie lotnicze, lecz ponowne otwarcie Cieśniny Ormuz, przez którą przed wojną przepływała duża część światowego eksportu ropy.
Jak przekazał Reuters, projekt porozumienia zakłada przyznanie Iranowi pewnej kontroli nad statkami wpływającymi do Zatoki Perskiej.
Nadal nie ustalono jednak, jak daleko miałyby sięgać uprawnienia Teheranu, kto nadzorowałby inspekcje i czy armatorzy płaciliby za przepłynięcie.
Donald Trump przekonuje, że negocjacje przebiegają dobrze, a cieśnina zostanie otwarta „bardzo szybko”.
Przedstawiciele regionu studzą jednak emocje i podkreślają, że kluczowe szczegóły pozostają nierozwiązane.
Waszyngton ma jednak coraz więcej powodów, aby szukać porozumienia.
Chodzi bowiem o to, że amerykańskie wojsko zużyło ogromną część zapasów precyzyjnej amunicji dalekiego zasięgu, a kolejne uderzenia nie złamały kontroli Iranu nad cieśniną.
Tak więc zdjęcie kilku sankcji samo w sobie nie kończy tej wojny, ale pokazuje, że obok gróźb i bombardowań pojawiły się już konkretne ustępstwa.
Pamiętajmy, że na Bliskim Wschodzie pokój nadal może rozbić się o jeden komunikat Trumpa lub kolejny atak na statek, ale po raz pierwszy od dawna negocjacje zaczynają przynosić praktyczne rozwiązania.
Śledź CrypS. w Google News. Czytaj najważniejsze wiadomości bezpośrednio w Google! Obserwuj ->
Zajrzyj na nasz telegram i dołącz do Crypto. Society. Dołącz ->