Saylor znów sprzedał bitcoiny i przemilczał to w komunikacie. Zaufanie do Strategy topnieje
Strategy sprzedało kolejne 1638 BTC za blisko 105 milionów dolarów, ale ale próżno było szukać tej informacji w krótkim komunikacie Michaela Saylora. Spółka pochwaliła się zaś większą rezerwą gotówkową i odkupem własnych papierów wartościowych, natomiast niewygodny fakt zmniejszenia portfela bitcoinów pozostawiła w oficjalnym raporcie.
Strategy sprzedało 1638 BTC po średniej cenie około 63 957 dolarów, zmniejszając swoje zasoby do 842 138 BTC.
Saylor wyeksponował wzrost rezerwy dolarowej do 4 miliardów dolarów oraz odkup papierów STRC za 81 milionów dolarów.
Strategy sprzedaje BTC, ale mówi głównie o gotówce
Jeszcze niedawno Strategy budowało swoją markę na bazie prostego przekazu: kupować bitcoina niezależnie od ceny i trzymać go bezterminowo.
Dziś największy korporacyjny HODLer BTC coraz bardziej przypomina fundusz oparty na wielu skomplikowanych zależnościach, zarządzający płynnością, dywidendami, emisjami akcji i odkupem własnych papierów.
Teraz spółka poinformowała, że w okresie od 27 lipca do 2 sierpnia sprzedała 1638 BTC za około 104,7 miliona dolarów. Średnia cena sprzedaży wyniosła 63 957 dolarów, a portfel Strategy zmniejszył się do 842 138 BTC.
Warto podkreślić, że firma Michaela Saylora sprzedaje kryptowaluty pod wodą, czyli poniżej średniej ceny zakupu 75 419 dolarów za sztukę.
Przy kursie BTC w okolicach 62–63 tys. dolarów oznacza to papierową stratę przekraczającą 10 miliardów dolarów.
Co ciekawe, w opublikowanym przez Saylora poście sprzedaż kryptowalut nie została jednak wspomniana.
Zamiast tego inwestorzy dowiedzieli się przede wszystkim, że Strategy zwiększyło rezerwę dolarową o 250 milionów dolarów oraz odkupiło papiery uprzywilejowane STRC za około 81 milionów dolarów.
Formalnie nie jest to ukrywanie informacji, ponieważ pełne dane znajdują się w raporcie składanym amerykańskiej Komisji Papierów Wartościowych i Giełd (SEC), jednakże problem dotyczy sposobu komunikacji.
Wygląda to tak, że pozytywne wieści trafiają do krótkiego przekazu medialnego, ale informacji o sprzedaży BTC trzeba szukać w dokumentach finansowych.
Podobny schemat pojawił się wcześniej, gdy spółka sprzedawała akcje MSTR i przedstawiała całą operację przede wszystkim jako „zwiększanie rezerwy dolarowej”.
W praktyce oznaczało to rozwodnienie udziałów dotychczasowych akcjonariuszy w celu zdobycia gotówki potrzebnej do obsługi rozbudowanej struktury finansowania.
To nie pierwszy raz
Chociaż jeszcze do niedawna dla wielu maksymalistów bitcoina fakt o sprzedaży przez spółkę Saylora wydawał się czymś abstrakcyjnym, to ostatnia transakcja nie jest już odosobnionym przypadkiem.
Pod koniec maja firma sprzedała 32 BTC, co wywołało ogromne poruszenie na rynku, a na przełomie czerwca i lipca pozbyła się kolejnych 3588 BTC za około 216 milionów dolarów.
Środki ze sprzedaży miały wspierać wypłaty dla właścicieli akcji uprzywilejowanych oraz odbudowę rezerwy dolarowej.
Zmiana jest istotna, ponieważ przez lata Saylor publicznie budował narrację bezwarunkowego HODLingu.
Jeszcze kilka miesięcy temu zapewniał, że Strategy nigdy nie sprzeda ani jednego BTC i zamierza go wyłącznie kupować oraz przechowywać bezterminowo.
Teraz natomiast próbuje wszystkich przekonać, że firma nigdy nie zobowiązała się do absolutnego zakazu sprzedaży BTC, a wcześniejsze hasła miały być przede wszystkim poradą dla inwestorów indywidualnych.
Ironii całej sytuacji dodaje fakt, że Saylor deklaruje jednocześnie, że Strategy chce pozostać kupującym netto w długim terminie.
Nie sposób jednak nie zauważyć, że jest to wyraźna reinterpretacja wcześniejszego przekazu.
Zamiast „nigdy nie sprzedajemy” inwestorzy słyszą dziś, że bitcoin może zostać wykorzystany do finansowania dywidend, odsetek, rezerw i odkupów papierów.
Rekordowa strata testuje cały model
Presję na spółkę potęgują słabe wyniki finansowe.
Strategy zakończyło drugi kwartał stratą netto wynoszącą około 8,2 miliarda dolarów, podczas gdy rok wcześniej raportowało niemal 10 miliardów dolarów zysku.
Główną przyczyną była niezrealizowana strata związana ze spadkiem wartości bitcoinów.
Jednocześnie podstawowa działalność programistyczna spółki pozostaje niewielka w porównaniu z jej ekspozycją na kryptowalutę.
To sprawia, że cały model jest uzależniony od kursu bitcoina oraz zdolności Strategy do dalszego pozyskiwania kapitału.
Komentarze pod postami Saylora pokazują jednak rosnący sceptycyzm społeczności BTC.
Krytycy zarzucają mu selektywne przedstawianie faktów, rozwadnianie akcji i zmianę zasad, gdy rynek przestał sprzyjać agresywnemu kupowaniu.
Śledź CrypS. w Google News. Czytaj najważniejsze wiadomości bezpośrednio w Google! Obserwuj ->
Zajrzyj na nasz telegram i dołącz do Crypto. Society. Dołącz ->