Koniec mitu Strategy? Saylor przyznaje, że spółka może sprzedać bitcoina po 12,5 mld USD straty

Michael Saylor, lider Strategy
W tym poście:
Bitcoin
-0.35%

Strategy miała być korporacyjną twierdzą bitcoina, ale najnowsze wyniki brutalnie przypominają, że nawet „cyfrowy skarbiec” musi się liczyć z rynkową wyceną. Spółka Michaela Saylora wykazała teraz 12,54 miliarda dolarów straty netto za I kwartał, a jeszcze większą bombą jest sugestia, że firma może w przyszłości sprzedawać BTC, by finansować dywidendy.


  • Strategy odnotowała w I kwartale 2026 r. 12,54 miliarda dolarów straty netto, głównie przez 14,46 miliarda niezrealizowanej straty na wycenie bitcoinów.
  • Michael Saylor przyznał, że spółka „prawdopodobnie” sprzeda część BTC, aby sfinansować dywidendy z STRC, co mocno kontrastuje z jego wieloletnim przekazem „never sell”.

Strategy traci miliardy na papierze

Strategy (dawniej MicroStrategy), czyli największy korporacyjny posiadacz bitcoina na świecie, zakończyła I kwartał 2026 r. z gigantyczną stratą netto.

Spółka przekazała, że strata wyniosła 12,54 miliarda dolarów, czyli 38,25 dolara na akcję.

Głównym powodem nie była jednak katastrofa operacyjnego biznesu software’owego, tylko mocna przecena posiadanych bitcoinów. Niezrealizowana strata na tym aktywie sięgnęła 14,46 miliarda dolarów.

To klasyczny problem firmy, która zamieniła swój bilans w zakład na BTC.

Gdy kurs bitcoina spada, wynik księgowy zaczyna wyglądać dramatycznie. Natomiast gdy na rynek wraca hossa, te same pozycje potrafią szybko zamienić się w potężną niezrealizowaną nadwyżkę.

A w przypadku Strategy mówimy o naprawdę dużym stosie cyfrowego złota. Z najnowszego komunikatu wynika, że po ostatnich zakupach spółka posiada 818 334 bitcoiny, czyli ok. 3,9% całkowitej podaży tej kryptowaluty.

Na papierze wygląda to więc groźnie, ale nie jest to jeszcze historia o przymusowej kapitulacji.

Przy średnim koszcie zakupu w okolicach 75,5 tys. dolarów za 1 BTC, obecny powrót ceny bitcoina w okolice 80 tys. dolarów ponownie czyni ten bilans dodatnim.

Problem polega na tym, że coraz ważniejszym elementem układanki staje się STRC, czyli wysoko oprocentowane uprzywilejowane akcje, które Strategy wykorzystuje jako narzędzie do finansowania kolejnych zakupów BTC.

Strategy będzie zmuszone sprzedać bitcoina?

STRC ma utrzymywać cenę blisko 100 dolarów i oferuje inwestorom zmienną dywidendę.

Obecnie mowa o rocznej stopie na poziomie 11,5%. Spółka od początku roku zebrała z tego instrumentu 5,6 miliarda dolarów, a zarząd przedstawia go jako filar modelu „digital credit”.

CEO firmy – Phong Le – nazwał STRC dużym sukcesem, wskazując na silny popyt, wysoką płynność i niską zmienność.

I tutaj zaczyna się najciekawszy zwrot akcji.

Michael Saylor przez lata budował wokół siebie wizerunek bitcoinowego ortodoksa. Jego przekaz był prosty: kupować, trzymać, nie sprzedawać.

Tymczasem podczas spotkania dot. omówienia wyników przyznał, że Strategy może sprzedać część BTC, aby pokryć dywidendy z STRC.

Prawdopodobnie sprzedamy trochę bitcoina, aby sfinansować dywidendę, choćby po to, żeby uodpornić rynek i wysłać sygnał, że to zrobiliśmy

– powiedział Saylor.

Jeszcze mocniej doprecyzował to Phong Le:

Będziemy sprzedawać bitcoina, kiedy będzie to korzystne dla spółki. Nie będziemy po prostu siedzieć i mówić, że nigdy nie sprzedamy bitcoina

– stwierdził CEO Strategy.

Dla zwykłego inwestora brzmi to rozsądnie. Dla fanów Saylora to jednak pęknięcie pewnego mitu.

Strategy nadal chce akumulować jak największą ilość bitcoinów i zwiększać ich liczbę przypadających na akcję, ale przyznaje, że w praktyce nawet najbardziej radykalna strategia HODLingu może zderzyć się z kosztami kapitału, dywidendami i realnym zarządzaniem bilansem.


Śledź CrypS. w Google News. Czytaj najważniejsze wiadomości bezpośrednio w Google! Obserwuj ->

Zajrzyj na nasz telegram i dołącz do Crypto. Society. Dołącz ->