Rosja ściga CEO Telegrama. Durov stoi przed groźbą dożywocia

Pavel Durov, twórca Telegram

Rosja eskaluje konflikt z Pavlem Durovem. Federalna Służba Bezpieczeństwa (FSB) postawiła twórcy i CEO Telegrama zarzut wspierania terroryzmu oraz wystawiła za nim międzynarodowy list gończy. To kolejny etap wieloletniego sporu Kremla z przedsiębiorcą, który od lat sprzeciwia się cenzurze i państwowej kontroli nad komunikacją w internecie.


  • Rosyjska FSB oskarża Pavla Durova o umożliwianie działalności terrorystycznej poprzez Telegram i wystawiło za nim międzynarodowy list gończy.
  • Durov od miesięcy przekonuje, że działania Kremla są próbą ograniczenia wolności słowa i zmuszenia użytkowników do korzystania z państwowych komunikatorów.

Rosja chce uciszyć twórcę Telegrama

Jeszcze w lutym informowaliśmy, że rosyjskie władze rozpoczęły śledztwo przeciwko Pavlowi Durovowi. Już wtedy pojawiały się sygnały, że Kreml przygotowuje grunt pod mocniejsze działania wobec Telegrama. Dziś te zapowiedzi stały się faktem.

Według komunikatu FSB Telegram miał nie usuwać kanałów, botów i grup wykorzystywanych przez ukraińskie służby oraz organizacje określane przez Rosję jako terrorystyczne i ekstremistyczne.

Zdaniem rosyjskich władz platforma była wykorzystywana do koordynowania aktów sabotażu, cyberprzestępczości i innych działań wymierzonych w Federację Rosyjską.

Na tej podstawie Durov usłyszał zarzut ułatwiania działalności terrorystycznej, za który w Rosji grozi nawet kara dożywotniego pozbawienia wolności.

Sam Durov odrzuca te oskarżenia. Wcześniej stwierdził, że rosyjskie służby próbują stworzyć kolejne preteksty do ograniczenia dostępu do Telegrama i uderzenia w prawo obywateli do prywatności oraz swobodnej komunikacji.

Przypomniał również, że opuścił Rosję już ponad dekadę temu po konflikcie z władzami dotyczącym kontroli nad serwisem VKontakte.

Cała sprawa wpisuje się w szerszą strategię Kremla. Od początku wojny z Ukrainą Rosja stopniowo ogranicza dostęp do zagranicznych platform internetowych, jednocześnie promując własne rozwiązania, takie jak komunikator MAX, który według krytyków zapewnia państwu znacznie większe możliwości nadzoru nad użytkownikami.

Mimo to Telegram pozostaje jednym z najpopularniejszych komunikatorów w Rosji i nadal jest szeroko wykorzystywany nawet przez rosyjskie instytucje państwowe.

Męczennik walczący o wolność

To nie pierwszy raz, gdy Durov znalazł się pod presją władz.

W 2024 roku został zatrzymany we Francji w związku z odrębnym postępowaniem dotyczącym moderacji treści na Telegramie.

Teraz z kolei mierzy się z najpoważniejszym dotąd konfliktem z rosyjskim państwem. Dla wielu zwolenników prywatności stał się symbolem sprzeciwu wobec prób przejęcia kontroli nad internetową komunikacją.

Warto przypomnieć, że Durov od lat otwarcie wspiera bitcoina i wielokrotnie podkreślał, że zdecentralizowane technologie oraz kryptowaluty są jednym z narzędzi pozwalających ograniczać wpływ państw na wolność finansową i komunikacyjną obywateli.

Choć obecne zarzuty nie dotyczą kryptowalut, sprawa pokazuje, jak szybko konflikt o prywatność i kontrolę nad informacją może przenieść się na poziom międzynarodowy.


Śledź CrypS. w Google News. Czytaj najważniejsze wiadomości bezpośrednio w Google! Obserwuj ->

Zajrzyj na nasz telegram i dołącz do Crypto. Society. Dołącz ->