McDonald’s korzysta ze sztucznej inteligencji, aby podpowiadać restauracjom, jakie powinny ustalać ceny Big Maców, frytek czy kawy. Nie oznacza to jednak, że algorytm rozpoznaje klienta przy kasie i wystawia mu indywidualny rachunek. AI analizuje konkretną okolicę i wylicza cenę określaną przez firmę jako optymalną, ale ostateczną decyzję nadal podejmuje właściciel lokalu.
- AI analizuje miliony transakcji z niemal 14 tys. restauracji McDonald’s, głównie w USA oraz w części rynków zagranicznych.
- System bierze pod uwagę szacowaną skłonność mieszkańców danej okolicy do tego, ile są w stanie wydać na zamówienie oraz publiczne ceny pobliskich lokali Wendy’s i Burger King.
- Ostateczną cenę zatwierdza franczyzobiorca albo McDonald’s w przypadku restauracji, które należą bezpośrednio do firmy. McDonald’s zaprzecza, aby stosował indywidualne ceny zależne od konkretnego klienta.
AI podpowiada ceny w McDonald’s
W sieci rozlała się informacja, że AI ustala ceny produktów, jakie są sprzedawane w restauracjach McDonald’s. Nie jest to do końca prawda.
Najsłynniejszy na świecie fast food wykorzystuje sztuczną inteligencję do przygotowywania rekomendacji cenowych, ale tego typu praktyki stosuje już od co najmniej 2019 roku.
Sieć posiada nawet w tym celu własne narzędzie, które zostało uruchomione w 2023 roku.
Algorytmy uczenia maszynowego analizują miliony transakcji z niemal 14 tys. restauracji, głównie w Stanach Zjednoczonych i na części zagranicznych rynków.
Na tej podstawie system wylicza „optymalną cenę” Big Maca, frytek, kawy czy zestawu w konkretnym lokalu.
Nie jest to jedna stawka, która obowiązuje we wszystkich restauracjach. Decyzję o tym, ile kosztują konkretne pozycje w menu restauracji, podejmuje franczyzobiorca.
Natomiast zestaw potrzebnych do ustalenia tego podrzuca mu algorytm, który uwzględnia m.in. szacowaną skłonność mieszkańców danej okolicy do zapłaty za jedzenie, historię transakcji w poszczególnych restauracjach, a także publicznie dostępne ceny w pobliskich lokalach Wendy’s i Burger Kinga.
W praktyce AI nie wycenia indywidualnie konkretnego klienta. Próbuje jedynie ustalić cenę dla całej restauracji na podstawie tego, ile można „wycisnąć” od konsumentów w danej okolicy.
Zestaw z Big Makiem za 18 dolarów?
Dla wielu osób może wydawać się to zaskoczeniem, ale to nie jest tak, że zapłacimy tyle samo za Big Maca w dwóch różnych lokalach, tylko dlatego, że są spod jednej marki.
Najbardziej kontrowersyjny przykład dotyczy pozwu, który w 2023 roku złożył jeden z franczyzobiorców.
Zarzucał on firmie, że system miał zasugerować cenę około 18 dolarów za zestaw z Big Makiem w restauracji, która była położona przy autostradzie w stanie Connecticut.
Nie oznacza to, że taka cena została ostatecznie wprowadzona. Pokazuje jednak, jak wysoko mogą sięgać rekomendacje algorytmu, jeżeli uzna on, że klienci w danym miejscu będą skłonni zapłacić więcej.
Co ciekawe, nie jest to ponoć powszechnie stosowana praktyka w branży fast foodów. Firmy Wendy’s i Burger King przekazały Reutersowi, że nie wykorzystują AI do ustalania cen swoich produktów.
Od czego jednak zależą różnice pomiędzy poszczególnymi restauracjami McDonald’s?
Przede wszystkim od czynszów, wynagrodzeń, konkurencji oraz decyzji właściciela lokalu. Algorytm jest kolejnym narzędziem, które pomaga je różnicować.
Rekomendacja czy polecenie z centrali?
McDonald’s zapewnia, że ich narzędzie ma wyłącznie charakter pomocniczy. Franczyzobiorca może zaakceptować rekomendację, zmienić ją albo całkowicie odrzucić.
Czerwcowy dokument, do którego dotarł Reuters, pokazuje jednak, że centrala odnotowuje przypadki odchodzenia od sugerowanych cen.
Niby więc nie ma jeszcze przymusu, aczkolwiek pięciu właścicieli restauracji przekazało Reutersowi, że narzucano im presję, aby korzystali z firmowych rekomendacji.
Sam McDonald’s stanowczo zaprzecza, aby system zmieniał ceny w czasie rzeczywistym albo dopasowywał je do konkretnego klienta.
Nie ma potwierdzenia, że aplikacja ustala cenę na podstawie historii zamówień, modelu telefonu, miejsca zamieszkania czy innych danych dotyczących użytkownika.
Obecny system ma działać na poziomie konkretnej restauracji. Jeżeli właściciel zdecyduje się podnieść cenę, będzie ona obowiązywała wszystkich klientów, którzy odwiedzają dany lokal.
AI nie ustala więc wysokości rachunku, natomiast coraz częściej podpowiada właścicielom restauracji, ile ten rachunek powinien wynosić.
Śledź CrypS. w Google News. Czytaj najważniejsze wiadomości bezpośrednio w Google! Obserwuj ->
Zajrzyj na nasz telegram i dołącz do Crypto. Society. Dołącz ->