Wiele osób zastanawia się, jak to się stało, że największa na świecie giełda kryptowalut Binance nie zdołała uzyskać licencji MiCA przed końcem okresu przejściowego. Teraz jej były prezes Changpeng Zhao wyjaśnił, co zaważyło na tym, że nie udało się uzyskać zielonego światła od organów nadzorczych. O losach wniosku nie zadecydowały kwestie regulacyjne, lecz… względy polityczne.
- Changpeng Zhao twierdzi, że Binance spełniło wszystkie wymagania potrzebne w Grecji do uzyskania licencji MiCA, jednak proces został zatrzymany z powodów politycznych.
- Wypowiedź byłego prezesa Binance wpisuje się we wcześniejsze doniesienia sugerujące, że na decyzję greckiego regulatora mogły wpływać naciski ze strony szefowej EBC.
Binance ofiarą politycznych nacisków
Podczas konferencji Permissionless Changpeng Zhao po raz pierwszy publicznie odniósł się do nieudanej próby uzyskania licencji MiCA przez Binance.
Były prezes giełdy stwierdził, że spółka była bardzo blisko otrzymania zgody greckiego regulatora i – jego zdaniem – spełniła wszystkie wymagania niezbędne do uzyskania autoryzacji.
Według niego sytuacja zmieniła się dopiero na końcowym etapie procesu.
Wszystko było w pełni zgodne i gotowe, a następnie interweniowały siły polityczne
– powiedział założyciel Binance.
Choć Zhao nie wskazał żadnych nazwisk ani konkretnych instytucji, jego wypowiedź sugeruje, że ostateczna decyzja mogła zostać podjęta z powodów wykraczających poza kwestie czysto regulacyjne.
Weźmy pod uwagę, że słowa CZ pojawiają się zaledwie kilka dni po publikacji informacji dotyczących kulis procesu licencyjnego Binance.
Niedawno pisaliśmy o tym, że w proces wydawania licencji miała ingerować prezes Europejskiego Banku Centralnego Christine Lagarde.
Szefowa EBC miała wyrazić sprzeciw wobec wydania Binance licencji MiCA przez grecki organ nadzoru.
Dotychczas były to jednak nieoficjalne doniesienia.
Wypowiedź Changpenga Zhao co prawda nie potwierdza wprost udziału Lagarde ani żadnej innej osoby, ale po raz pierwszy przedstawiciel Binance publicznie przyznał, że proces został zablokowany z powodów politycznych.
Binance się nie poddaje, ale…
Nowe słowa CZ są również istotne z innego powodu.
Jeszcze niedawno pojawiały się spekulacje, że to sama giełda wycofała swój wniosek o licencję MiCA.
Binance stanowczo temu zaprzeczyło.
Spółka podkreśliła, że nie zrezygnowała z procesu licencyjnego, a jej celem nadal pozostaje uzyskanie autoryzacji umożliwiającej pełne świadczenie usług na terenie Unii Europejskiej.
Na razie jednak użytkownicy z Polski oraz innych państw UE muszą liczyć się z ograniczeniami wynikającymi z wejścia w życie pełnych przepisów MiCA.
Od 1 lipca Binance Poland nie może już oferować tak naprawdę żadnych usług inwestycyjnych.
Klienci nadal zachowują dostęp do swoich środków oraz możliwość ich wypłaty, jednak handel, staking, produkty Earn czy usługi P2P zostały wyłączone.
O tym, co powinni teraz zrobić klienci Binance, pisaliśmy w tym artykule.
Śledź CrypS. w Google News. Czytaj najważniejsze wiadomości bezpośrednio w Google! Obserwuj ->
Zajrzyj na nasz telegram i dołącz do Crypto. Society. Dołącz ->