USA zmieniają plan rezerwy bitcoina. Nie będzie zakupu 1 mln BTC, ale ma być 20-letnia blokada
Do amerykańskiego Kongresu trafił nowy projekt ustawy dotyczący strategicznej rezerwy bitcoina. Tym razem nie chodzi jednak o głośny plan kupowania 1 miliona BTC za publiczne pieniądze, lecz o uporządkowanie zasad przechowywania kryptowalut, które państwo już posiada albo przejmie w przyszłości.
- Nowy projekt ma zakładać 20-letnią blokadę dla bitcoinów, które trafią do strategicznej rezerwy USA.
- Z dokumentu wypadł natomiast wcześniejszy plan zakupu 1 miliona BTC, który był jednym z najgłośniejszych elementów poprzednich propozycji.
- USA posiadają już Strategiczną Rezerwę Bitcoina, która została utworzona na mocy rozporządzenia Donalda Trumpa z marca 2025 roku.
- Obecny model opiera się jednak głównie na BTC przejętych w postępowaniach karnych i cywilnych, a nie na regularnych zakupach z rynku.
Kongres USA wraca do tematu rezerwy bitcoina
W USA temat kryptowalut wraca jak bumerang w dyskusjach politycznych.
Tym razem nie chodzi jednak o projekt przełomowej ustawy Clarity Act, która ma uporządkować nadzór nad tą klasą aktywów, ale o kolejne kwestie związane ze Strategiczną Rezerwą Bitcoina.
Do Kongresu trafił teraz nowy projekt ustawy dotyczący tego tworu. Najnowsza propozycja porzuca najbardziej medialny element wcześniejszych planów, czyli cel zakupu 1 miliona bitcoinów przez rząd USA.
To spora zmiana narracji, bowiem wcześniejsze projekty, takie jak BITCOIN Act, zakładały, że Departament Skarbu miałby kupować po 200 tys. bitcoinów rocznie przez okres pięciu lat.
Razem dawałoby to właśnie wspomniane milion BTC, co stanowiłoby gigantyczną pozycję w aktywie, którego maksymalna podaż wynosi 21 milionów monet.
Nowy projekt ma być jednak o wiele ostrożniejszy.
Zamiast kupowania bitcoinów na potęgę, postawiono by na rezerwę złożoną przede wszystkim z BTC, które państwo już posiada albo przejmie w przyszłości w ramach konfiskat.
Kluczowym elementem ma być 20-letni zakaz sprzedaży, wymiany, aukcji czy innej formy pozbywania się bitcoinów włączonych do owej rezerwy.
Po tym okresie Departament Skarbu miałby móc sprzedawać maksymalnie 10% zasobów co dwa lata. Projekt przewiduje również kwartalne potwierdzenia stanu rezerwy i zewnętrzne audyty.
USA już mają rezerwę bitcoina. Nowa ustawa ma ją wzmocnić
I tutaj dochodzimy do ważnego rozróżnienia, które często ginie pod warstwą nagłówków, a jest kluczowe dla zrozumienia całej sytuacji.
USA już teraz posiadają Strategiczną Rezerwę Bitcoina.
Przypomnijmy, że Donald Trump 6 marca 2025 roku podpisał odpowiednie rozporządzenie w tej sprawie.
Biały Dom opisał ją jako rezerwę finansowaną bitcoinami należącymi do Departamentu Skarbu, które zostały przejęte w postępowaniach karnych lub cywilnych.
Administracja obecnego prezydenta podkreśliła, że bitcoiny zdeponowane w rezerwie nie mogą być sprzedawane, tylko utrzymywane jako aktywa rezerwowe.
To jednak nie oznacza, że amerykański rząd codziennie wstaje rano, robi kawę i dokupuje satoshi za pieniądze podatników.
Obecny model bardziej przypomina magazyn na zarekwirowane bitcoiny niż aktywny program akumulacji.
Rozporządzenie pozwala co prawda Departamentom Skarbu i Handlu opracowywać „neutralne budżetowo” strategie pozyskiwania dodatkowych kryptowalut, ale nie jest to równoznaczne z prostym poleceniem na zasadzie „kupujemy BTC z rynku za publiczne pieniądze”.
Nowy projekt może więc być próbą przeniesienia tej polityki z poziomu rozporządzenia wykonawczego na znacznie twardszy grunt ustawowy.
To ma znaczenie, ponieważ rozporządzenie prezydenta łatwiej zmienić niż ustawę przyjętą przez Kongres.
Jeśli przepisy przeszłyby przez proces legislacyjny, rezerwa bitcoina mogłaby stać się mniej zależna od tego, kto akurat urzęduje w Białym Domu.
Dla rynku bitcoina to jednak sygnał mieszany. Z jednej strony zniknięcie celu zakupu 1 miliona BTC oznacza mniej paliwa dla prostego, byczego hasła, że „rząd USA będzie skupował bitcoiny”.
Z drugiej strony 20-letnia blokada i audyty mogą wzmacniać narrację, że bitcoin zaczyna być traktowany jak strategiczne aktywo państwowe, a nie tylko „cyfrowy przedmiot” z policyjnego magazynu.
Weźmy jednak pod uwagę, że na razie mówimy jednak o projekcie ustawy, a nie gotowym prawie.
W amerykańskim Kongresie droga od pomysłu do podpisu prezydenta potrafi być długa, kręta i pełna politycznych barier.
Natomiast sam fakt, że temat wraca, pokazuje jednak jedno: bitcoin coraz mocniej wchodzi do debaty o rezerwach państwowych, bezpieczeństwie finansowym i geopolityce.
A to już zupełnie inna liga niż dyskusja o tym, czy „krypto to tylko kasyno dla nerdów”, co niestety wciąż robi część polityków znad Wisły.
Śledź CrypS. w Google News. Czytaj najważniejsze wiadomości bezpośrednio w Google! Obserwuj ->
Zajrzyj na nasz telegram i dołącz do Crypto. Society. Dołącz ->
