Jak wynika z nowego artykułu „Rzeczpospolitej”, sprawa zaginięcia Sylwestra Suszka nadal kryje wiele tajemnic.
- „Rzeczpospolita” opublikowała nowy artykuł dot. zaginięcia Suszka.
- Okazuje się, że spółka Marana W., który był posądzany o porwanie biznesmena, korzysta z ważnego programu rządowego.
Sylwester Suszek zaginął
Sylwester Suszek, założyciel BitBay’a, pierwszej inkarnacji zondacrypto, zaginął 10 marca 2022 r.
Ostatni raz widziano go w Czeladzi na stacji paliw należącej do Mariana W. Ten ostatni twierdził potem, że młody biznesmen odjechał samochodem, „który po niego przyjechał z nieznaną mu kobietą”.
W marcu 2022 r. prokuratura postawiła Marianowi W. zarzut uprowadzenia Suszka. Oczywiście nic nie udowodniono, ale W. to – według prokuratury – osoba stojąca za mafią paliwową.
To jednak nie robi z niego porywacza.
W sprawie pojawia się jednak też Marian Ż., którego część osób uważa za nieformalnego szefa BitBay’a.
To z kolei człowiek z rzekomymi powiązaniami z mafią vatowską. To nadal jednak nie odpowiada nam na pytanie, czy to Ż. stał za zaginięciem Suszka.
Wojciech Koszczyński, były funkcjonariusz CBŚ i znany detektyw z Gdańska, który bada sprawę, uważa, że młody przedsiębiorca mógł przygotowywać się do zniknięcia.
Analiza zachowania Sylwestra Suszka z ostatnich ośmiu miesięcy przed zaginięciem wskazuje, że deponował majątek na świecie m.in. w Londynie, na Cyprze, co może świadczyć o tym, że było to zniknięcie intencjonalne, świadome i zaplanowane
– powiedział „Rzeczpospolitej”.
Operacje zmiany tożsamości i całkowitego zniknięcia oferują takie kraje jak Kolumbia czy Bałkany. Są nie tylko bardzo drogie. Bada się, czy osoba taka jest w stanie całkowicie odciąć się od rodziny, zniknąć na zawsze. To jest bardzo trudne i nie każdy by to potrafił. Ale czasem gwarancją jest bezpieczeństwo i życie swoich bliskich
– dodał.
Jego majątek został jednak przejęty przez innych. Jego cztery portfele kryptowalutowe miano opróżnić.
Jego partnerka Monika L. mieszka w katowickim apartamencie, którego formalną właścicielką stała się w marcu 2025 r. Otrzymała go, jak wynika z księgi wieczystej, na mocy umowy darowizny, ale nie jest jasne od kogo.
„Praca dla więźniów”
W tym wszystkim jest jeszcze jeden element, który dopiero teraz nagłośniła „Rzeczpospolita”. Jak podaje gazeta, „paliwowa spółka Mariana W. wystawiła 11,9 tys. faktur VAT na fikcyjne transakcje o wartości 1,29 mld zł netto”.
Jednocześnie na rachunki bankowe spółek zaangażowanych w nielegalny proceder wpływały środki płatnicze pochodzące z przestępstwa w łącznej kwocie ponad 1,5 mld zł. Środki były następnie transferowane, w tym na zagraniczne rachunki bankowe, w celu utrudnienia stwierdzenia ich przestępczego pochodzenia
– podaje katowicka prokuratura.
I teraz najlepsze: od 2017 r. do dziś firma ta korzysta z programu „Praca dla więźniów” Ministerstwa Sprawiedliwości.
Osadzeni z Zakładu Karnego w Wojkowicach są zatrudniani w spółce Delta Oil Plus od marca 2017 r. na stanowisku pracownika myjni samochodowej
– przyznaje Zakład Karny w Wojkowicach.
Ocenie W. zatrudnia równocześnie ok. 20 skazanych.
Śledź CrypS. w Google News. Czytaj najważniejsze wiadomości bezpośrednio w Google! Obserwuj ->
Zajrzyj na nasz telegram i dołącz do Crypto. Society. Dołącz ->