Prezes zondacrypto, Przemysław Kral, rozesłał do współpracowników oświadczenie zmieniające zasady współpracy i wskazujące na „prowadzone dochodzenie”. Dokument pojawia się w czasie narastającego kryzysu wokół wspomnianej giełdy kryptowalut.
- Oświadczenie znosi zakaz konkurencji i skraca okres wypowiedzenia do maksymalnie 30 dni,
- W tle znajdują się problemy z wypłatami środków z zondacrypto, rezygnacje w zarządzie i radzie nadzorczej, a także śledztwo dotyczące możliwego oszustwa klientów.
Oświadczenie prezesa i zmiana warunków współpracy
Dokument podpisany przez Przemysława Krala w Monako wprowadza istotne zmiany w relacjach z pracownikami i współpracownikami grupy zondacrypto.
Zniesiono m.in. zakaz konkurencji oraz obowiązek zwrotu kosztów szkoleń, a rozwiązanie umów ma być możliwe przy maksymalnie 30-dniowym okresie wypowiedzenia.
Jednocześnie prezes zobowiązał współpracowników do zwrotu sprzętu służbowego, w tym laptopów, w nienaruszonym stanie.
W dokumencie podkreślono zakaz ingerencji w dane – ich usuwania czy przenoszenia. Jak wskazano, działania te mają służyć „zabezpieczeniu informacji istotnych dla prowadzonego dochodzenia”.
Nie ujawniono jednak, czego dokładnie dotyczy postępowanie.
Przemysław Kral podpisał oświadczenie jako reprezentant trzech podmiotów powiązanych z grupą: BB Trade Estonia, Expofer Servis House oraz Orion Software. Ta ostatnia odpowiada za zaplecze technologiczne giełdy.
Narastający chaos operacyjny i problemy z wypłatami
Równolegle pracownicy relacjonują pogłębiający się chaos w organizacji.
Część zespołu otrzymała wypowiedzenia lub informacje o rozwiązaniu umów, a dostęp do firmowych narzędzi i komunikacji został ograniczony.
Z relacji wynika, że przestały działać m.in. firmowe skrzynki mailowe.
Giełda zondacrypto od początku kwietnia mierzy się z poważnymi problemami operacyjnymi.
Według pracowników zaległości w wypłatach dla klientów mogą przekraczać 500 mln zł. Jednocześnie część zatrudnionych nie otrzymała wynagrodzeń za wcześniejsze miesiące.
W komunikacie do zespołu Przemysław Kral poinformował o blokadzie dostępu do systemów wewnętrznych i „radykalnych środkach bezpieczeństwa”, tłumacząc to próbami ataków na infrastrukturę oraz koniecznością ochrony danych.
Tymczasem prezes zondacrypto pozostaje podobno „nieosiągalny” dla pracowników. Według ustaleń Wirtualnej Polski, od 2025 roku dysponuje również izraelskim paszportem.
Rezygnacje w zarządzie i radzie nadzorczej
Kryzysowi towarzyszą zmiany personalne na najwyższych szczeblach spółki.
W dniu 18 kwietnia br. rezygnację ogłosił Dawid Sendecki, członek zarządu i dyrektor ds. zgodności.
W oświadczeniu podkreślił, że jego rola ograniczała się do obszaru przeciwdziałania praniu pieniędzy (AML), a o problemach z dostępem do kluczowych aktywów dowiedział się dopiero z publicznych komunikatów.
Dzień później rezygnację złożyła cała rada nadzorcza BB Trade Estonia OÜ, operatora platformy.
Wspólne stanowisko wskazuje, iż członkowie nadzoru o skali problemów dowiedzieli się z mediów, a nie z wewnętrznej komunikacji spółki.
Wskazano również na istotne niespójności między publicznymi oświadczeniami a rzeczywistą sytuacją operacyjną.
Wątpliwości wokół rezerw i śledztwo prokuratury
Kluczowym elementem kryzysu są informacje o braku dostępu do 4500 BTC, które miały stanowić rezerwy giełdy.
Według deklaracji prezesa, spółka nie dysponowała nimi od ponad czterech lat, mimo że były wykazywane w raportach. Przybliżona wartość tych aktywów to ok. 1,2 mld zł.
Sprawa ma również wymiar prawny. Prokuratura Regionalna w Katowicach wszczęła śledztwo w sprawie możliwego oszustwa klientów.
Śledź CrypS. w Google News. Czytaj najważniejsze wiadomości bezpośrednio w Google! Obserwuj ->
Zajrzyj na nasz telegram i dołącz do Crypto. Society. Dołącz ->
