Aforti tonie, a klienci wciąż czekają na pieniądze. Spółka złożyła wniosek o upadłość

Aforti

Historia Aforti wraca jak bumerang i coraz bardziej przypomina najczarniejsze scenariusze z polskiego rynku finansowego. Spółka nie jest w stanie oddać klientom milionów złotych, a sytuacja zaszła tak daleko, że według doniesień firmie może brakować środków nawet na samo przeprowadzenie postępowania upadłościowego.


  • Aforti Holding złożył własny wniosek o upadłość.
  • GPW specjalnie oznaczyła spółkę na NewConnect jako emitenta, który wystąpił o ogłoszenie upadłości.
  • Według doniesień chodzi o ok. 1,1 tys. wierzycieli i ponad 270 milionów zł roszczeń, a część klientów Aforti Exchange od dawna nie może odzyskać swoich pieniędzy.

Aforti nie oddaje pieniędzy i zmierza ku upadłości

Chociaż w ostatnich tygodniach najwięcej emocji i kontrowersji wywołuje kwestia upadającej giełdy zondacrypto, która z dnia na dzień umiera na naszych oczach, podczas gdy klienci nie mogą wypłacić swoich kryptowalut z platformy, to na polskim rynku ponownie na tapecie pojawił się temat spółki Aforti Holding, o której głośno było kilka lat temu.

Chodzi bowiem o to, że jest ona nadal notowana na NewConnect, ale dla wielu klientów kluczowy jest jeden fakt: pieniądze ulokowane w produktach grupy, w tym powiązanych z Aforti Exchange, od dłuższego czasu pozostają poza ich zasięgiem.

Jak przekazał Puls Biznesu, część klientów platformy nie może odzyskać środków, a sytuacja holdingu jest tak zła, że sąd oddalił wniosek ZUS o ogłoszenie upadłości, uznając, iż spółce może brakować majątku na pokrycie kosztów takiego postępowania.

To jednak nie koniec, bowiem 17 kwietnia Aforti Holding poinformowało w swoim najnowszym raporcie, że samo złożyło do sądu wniosek o ogłoszenie upadłości.

Zarząd określił ten ruch jako „ostrożnościowy i prewencyjny”, ale rynek odczytuje to jako potwierdzenie skrajnie trudnej sytuacji finansowej spółki.

Dwa dni później GPW podjęła uchwałę o szczególnym oznaczaniu instrumentów finansowych Aforti Holding na rynku NewConnect właśnie z adnotacją, że emitent złożył wniosek o ogłoszenie upadłości.

Skala problemu jest ogromna. Według wspomnianego wyżej medium, chodzi o około 1,1 tys. wierzycieli i ponad 270 milionów zł należności, głównie wobec inwestorów indywidualnych.

Z kolei wcześniejsze doniesienia medialne mówiły nawet o blisko 3 tys. klientów, którzy mieli ulokować w produktach Aforti około pół miliarda złotych, kuszeni wysokimi odsetkami z inwestycji.

Dziś wielu z nich nie ma już co liczyć na zwrot tych wpłat, nie mówiąc już o jakimkolwiek oprocentowaniu.

O sprawie wielokrotnie rozpisywały się polskie media, a sygnały alarmowe wysyłał chociażby KNF czy UOKiK.

Ten drugi prowadzi od lutego 2023 r. postępowanie przeciwko spółce w sprawie oferowania konsumentom weksli w celu pozyskania kapitału.

Dodatkowo akcje Aforti zostały wcześniej zawieszone na NewConnect.

Chociaż formalne postępowanie upadłościowe dopiero ma zostać rozpatrzone, to patrząc z perspektywy klientów i wierzycieli Aforti wygląda już jak projekt, który po prostu się zawalił.

A jeśli spółka rzeczywiście nie ma środków nawet na przeprowadzenie własnej upadłości, perspektywa odzyskania pieniędzy robi się jeszcze bardziej ponura.


Śledź CrypS. w Google News. Czytaj najważniejsze wiadomości bezpośrednio w Google! Obserwuj ->

Zajrzyj na nasz telegram i dołącz do Crypto. Society. Dołącz ->