Klub Juventus F.C ujawnia prawdę ws. zondacrypto! Giełda ma kolejne kłopoty

zondacrypto juventus fc

Kryzys wokół zondacrypto wchodzi w nową fazę. Juventus F.C. oficjalnie potwierdził zakończenie współpracy z giełdą kryptowalut już w czerwcu 2025 r., co podważa wcześniejszy wizerunek dynamicznej ekspansji firmy w europejskim sporcie.


  • Juventus potwierdza, że jego współpraca z zondacrypto zakończyła się w połowie 2025 r.,
  • Kolejne kluby – w tym Raków Częstochowa – również odcinają się od giełdy,
  • Problemy spółki obejmują m.in. spór o rezerwy BTC i falę rezygnacji w zarządzie.

Współpraca z Juventus to przeszłość

W komentarzu dla Business Insider Polska przedstawiciele klubu piłkarskiego Juventus F.C. jasno wskazali, że relacja z zondacrypto została zakończona w czerwcu 2025 r.

To istotna zmiana narracji względem komunikacji z 2024 r., gdy obie strony ogłaszały strategiczne partnerstwo mające wzmocnić obecność giełdy na rynku włoskim.

Jeszcze niedawno współpraca obejmowała działania marketingowe oraz projekty wizerunkowe – w tym angażowanie piłkarzy jako ambasadorów marki.

Przykładem był bramkarz Juventusu, Mattia Perin, który dołączył do kampanii promocyjnych giełdy.

Inne kluby milczą lub się wycofują

Nie tylko Juventus dystansuje się od giełdy.

Parma Calcio 1913 odmówiła komentarza dla mediów w sprawie relacji z zondacrypto, wskazując na brak możliwości ujawniania szczegółów współpracy.

Jeszcze niedawno spółka deklarowała kontynuację partnerstwa na sezon 2025/2026.

W Polsce sytuacja jest bardziej jednoznaczna.

Raków Częstochowa zakończył współpracę z giełdą, a wokół Pogoń Szczecin pojawiają się doniesienia o zaległościach płatniczych, które mogą doprowadzić do podobnej decyzji.

Kryzys wewnętrzny i pytania o rezerwy

Problemy wizerunkowe zbiegają się z narastającym kryzysem wewnętrznym spółki.

W ostatnich dniach doszło do masowych rezygnacji w organach nadzorczych operatora giełdy – BB Trade Estonia OÜ.

Dodatkowo stanowisko opuścił dyrektor ds. zgodności, Dawid Sendecki, który wskazał, że o braku dostępu do części rezerw dowiedział się dopiero z publicznych oświadczeń.

Największe kontrowersje dotyczą około 4500 BTC, które według prezesa Przemysława Krala pozostają poza kontrolą spółki, ponieważ klucze prywatne ma zaginiony założyciel BitBay’a, Sylwester Suszek.

Jeśli te środki faktycznie były wykazywane w raportach przez lata bez dostępu do nich, oznaczałoby to poważne zaburzenia w bilansie firmy i potencjalne ryzyko dla klientów.

Sprawa nabiera również wymiaru prawnego. Śledztwo dotyczące możliwych nieprawidłowości prowadzi Prokuratura Regionalna w Katowicach, a szacunkowa skala strat ma sięgać setek milionów złotych.


Śledź CrypS. w Google News. Czytaj najważniejsze wiadomości bezpośrednio w Google! Obserwuj ->

Zajrzyj na nasz telegram i dołącz do Crypto. Society. Dołącz ->