Decyzja Donalda Trumpa o blokadzie cieśniny Ormuz wywindowała ceny ropy powyżej 100 dolarów za baryłkę, wywołując potężny krach w europejskim sektorze lotniczym. Ze względu na przewidywane braki paliwa lotniczego sporo stracił m.in. węgierski Wizzair. Tymczasem na przekór globalnej panice, giełda w Budapeszcie przeżywa historyczną hossę po upadku 16-letnich rządów Viktora Orbana.
- Światowe rynki załamały się po ogłoszeniu przez USA blokady cieśniny Ormuz, która wywołała obawy o brak paliwa lotniczego.
- Węgierska giełda całkowicie oderwała się od globalnej paniki, notując ostre wzrosty po przejęciu władzy przez opozycję.
Blokada cieśniny Ormuz wywołuje spadki w Europie
Weekendowe rozmowy pokojowe między przywódcami USA i Iranu zakończyły się fiaskiem.
Donald Trump na platformie Truth Social poinformował o blokadzie okrętów w cieśninie Ormuz oraz w irańskich portach, która weszła w życie dziś o godz. 16:00.
Cieśnina to najważniejsze na świecie “wąskie gardło” transportu surowców, dlatego blokada wprowadzona przez Marynarkę Wojenną USA zrujnowała stabilność dostaw, wywołując panikę na rynkach.
Kontrakty na ropę Brent podrożały o ponad 7,5%, a cena za baryłkę błyskawicznie przebiła psychologiczny poziom 100 dolarów.
Ten szok uderzył w globalny transport. Wydane tydzień temu przez Airports Council International ostrzeżenie o możliwych brakach paliwa lotniczego stało się realne, a poniedziałkowe otwarcie na giełdach Europy oznaczało spadki głównych indeksów i wyprzedaż akcji europejskich gigantów z sektora turystycznego.
Lufthansa straciła 4,5%, EasyJet 4%, IAG 3%, a TUI 3,5%. Panika przeniosła się też za ocean, gdzie jeszcze przed oficjalnym startem notowań papiery wartościowe Delta Air Lines czy American Airlines zanurkowały o 2-3%.
Jednym z największych przegranych w Europie okazał się węgierski WizzAir, który podczas dzisiejszej sesji stracił ponad 8% (od początku 2026 roku, cena jednej akcji linii spadła już ok. 30%).
Porażka Orbana skutkuje euforią na węgierskiej giełdzie
Podczas gdy parkiety Europy notowały straty, poniedziałkowe otwarcie giełdy w Budapeszcie wyglądało zupełnie inaczej.
Węgierski rynek stał się jedynym na Starym Kontynencie, który notował mocne wzrosty – indeks BUX kontynuował hossę z ubiegłego tygodnia, zyskując ponad 4% (od początku miesiąca, indeks wzrósł już ponad 15%), akcje koncernu MOL (który zyskiwał ze względu na wzrost cen ropy Brent) urosły o 6%, a Magyar Telekom zyskał 3%.
Umocnił się także forint, a przyczyną tego optymizmu był koniec trwającej od 16 lat epoki dominacji Viktora Orbana i jego partii Fidesz.
Koniec dawnego układu to jednak miecz obosieczny, który obciął wyceny podmiotów kojarzonych z poprzednim rządem.
Inwestorzy wyprzedawali akcje spółek, które mogą stracić na zmianie władzy – jak koncern teleinformatyczny 4iG czy Rába Automotive Holding.
Śledź CrypS. w Google News. Czytaj najważniejsze wiadomości bezpośrednio w Google! Obserwuj ->
Zajrzyj na nasz telegram i dołącz do Crypto. Society. Dołącz ->
