PSL obiecuje więcej pieniędzy w kieszeni Polaków. Kwota wolna od podatku do góry?

Polska

PSL wraca do tematu podwyższenia kwoty wolnej od podatku i chce rozpisać ją na trzy lata. Problem w tym, że propozycja pojawia się w momencie, gdy państwowy dług właśnie przebił 2 biliony złotych, a wcześniejsze obietnice podatkowe obecnej koalicji już mocno się rozmyły.


  • PSL zapowiada projekt ustawy, który ma podnieść kwotę wolną z 30 tys. zł do 35 tys., potem 45 tys., a docelowo do 60 tys. zł w trzecim roku obowiązywania przepisów.
  • Pomysł wraca w chwili, gdy minister finansów sygnalizował, że 60 tys. zł nie mieści się w budżecie na 2026 r., a dług Skarbu Państwa przekroczył już 2 biliony złotych.

PSL chce stopniowo podnosić kwotę wolną od podatku

Polskie Stronnictwo Ludowe (PSL) zapowiedziało złożenie w Sejmie projektu nowelizacji ustawy o PIT, który zakłada stopniowe podnoszenie kwoty wolnej od podatku.

Zgodnie z planem ludowców, w pierwszym roku miałaby ona wynosić 35 tys. zł, w drugim 45 tys. zł, a w trzecim osiągnąć 60 tys. zł.

O sprawie mówił poseł Marek Sawicki, wskazując, że chodzi o realizację jednej z kluczowych obietnic Koalicji Obywatelskiej i Donalda Tuska.

Projekt ma zawierać także inne elementy, m.in. emeryturę bez podatku oraz powiązanie programu 800+ z kwotą wolną od podatku.

PSL zapowiada również kolejne inicjatywy ustawodawcze, w tym dotyczące spółdzielni mieszkaniowych.

To ważne politycznie, bo podniesienie kwoty wolnej z 30 tys. zł do 60 tys. zł było jednym ze „100 konkretów” KO przed wyborami z 2023 r.

Sam Donald Tusk w maju 2025 r. deklarował, że do końca kadencji ta zmiana ma zostać dowieziona, choć zastrzegał, że termin zależy od sytuacji budżetowej i deficytu.

Problem w tym, że budżet ma dziś znacznie mniej luzu, aby wprowadzać takie „rewolucje”.

Polityczny kłopot polega na tym, że zaledwie kilka miesięcy temu minister finansów Andrzej Domański informował, iż kwota wolna w wysokości 60 tys. zł nie zmieści się w budżecie na 2026 rok, choć resort nadal nad nią pracuje.

To oznacza, że sama zapowiedź PSL nie rozwiązuje kluczowego pytania: skąd wziąć na to pieniądze.

Cóż szkodzi obiecać

A mowa o państwie, którego zadłużenie Skarbu Państwa według wstępnych danych Ministerstwa Finansów wyniosło na koniec lutego 2026 roku ponad 2 biliony złotych. W takiej sytuacji wręcz niemożliwe jest realizowanie powyższego planu.

Zwłaszcza że podobny mechanizm widzieliśmy już przy podatku Belki. Zamiast pełnej reformy pojawiła się koncepcja OKI, a później także przesunięcie wejścia tych rozwiązań na 1 stycznia 2027 r.

Podsumowując, wygląda to tak, że PSL próbuje przejąć temat, który od dawna należał do KO.

Pytanie jednak nie brzmi, czy Polacy chcieliby wyższej kwoty wolnej, bo odpowiedź jest oczywista, ale czy obecne finanse państwa są w stanie udźwignąć taki ruch bez kolejnego kreatywnego przesuwania obietnic w czasie.


Śledź CrypS. w Google News. Czytaj najważniejsze wiadomości bezpośrednio w Google! Obserwuj ->

Zajrzyj na nasz telegram i dołącz do Crypto. Society. Dołącz ->