Bitcoin poczeka na nowe ATH aż do 2027 roku? Analitycy kreślą ponury scenariusz
Powrót bitcoina na historyczne szczyty może potrwać znacznie dłużej, niż wielu inwestorów zakładało. Jeśli obecna fala spadków się pogłębi, odzyskanie rekordu cenowego może przesunąć się nawet na 2027 rok.
- Bitcoin może spaść do 40–45 tys. dolarów, co oznaczałoby przecenę nawet o 65% od szczytu
- W takim scenariuszu powrót do ATH na poziomie 126 tys. dolarów może nastąpić dopiero po II kw. 2027 r.
Na nowe ATH bitcoina jeszcze sobie poczekamy
Bitcoin ma za sobą trudny początek 2026 roku.
Największa z kryptowalut oddała już całe marcowe wzrosty, a w ujęciu kwartalnym znajduje się wyraźnie pod kreską.
Sam spadek nie stanowi jednak obecnie największego zmartwienia dla inwestorów. O wiele ważniejsze jest to, co wynika z historycznych danych.
Chodzi o to, że im głębiej bitcoin nurkuje w czasie bessy lub mocnej korekty, tym dłużej później wraca do poprzedniego rekordu.
Według analizy przedstawionej przez Ecoinometrics każdy dodatkowy spadek o 10% wydłużał w przeszłości czas potrzebny na odzyskanie wcześniejszego szczytu średnio o około 80 dni.
To właśnie dlatego rynek zaczyna coraz poważniej brać pod uwagę scenariusz, w którym bitcoin byłby w stanie powrócić w okolice 126 tys. dolarów dopiero za kilkanaście miesięcy.
Zakładając, że obecny dołek cyklu został już wyznaczony w rejonie 60 tys. dolarów, to pełne odrobienie strat mogłoby nastąpić relatywnie szybciej.
Problem w tym, że część wskaźników sugeruje, iż rynek mógł jeszcze nie zobaczyć ostatecznego dna.
Jednym z narzędzi, na które patrzą analitycy, jest tzw. „Bitcoin Combined Market Index”, czyli wskaźnik łączący pewien zbiór danych on-chain i sentyment rynkowy.
Brzmi skomplikowanie, ale w praktyce chodzi o próbę sprawdzenia, czy rynek jest już naprawdę „wypłukany” ze zbyt dużego optymizmu.
Obecnie wskaźnik ten pozostaje wyżej niż poziomy, które w poprzednich cyklach wyznaczały dołki bessy.
To może oznaczać, że bitcoin potrzebuje jeszcze mocniejszego schłodzenia, zanim pojawi się solidna podłoga pod długoterminowe odbicie.
Co więcej, podobny obraz wyłania się po przeanalizowaniu zachowania dużych graczy.
Część badaczy zwraca uwagę, że wieloryby sprzedają obecnie agresywniej niż od wielu miesięcy.
To nie musi oznaczać natychmiastowego krachu, ale pokazuje, że presja sprzedażowa stanowi czynnik, którego nie należy ignorować.
Ten poziom stanowi najczarniejszy scenariusz
Jeszcze bardziej ostrożne podejście prezentuje Willy Woo, jeden z najszerzej obserwowanych analityków na rynku kryptowalut.
Jego zdaniem typowe dno bessy mogłoby wypaść nawet w rejonie 40–45 tys. dolarów.
Gdyby taki scenariusz się zrealizował, skala przeceny od szczytu 126 tys. dolarów z października 2025 roku sięgnęłaby około 65%.
Jeżeli mielibyśmy brać pod uwagę wspomniany historyczny model, to przy tak głębokiej korekcie powrót BTC do poprzedniego rekordu mógłby zająć około 440 dni od momentu szczytu cyklu.
W praktyce oznaczałoby to odzyskanie poziomu ATH dopiero po drugim kwartale 2027 roku.
Warto jednak mieć na względzie, że nie jest to prognoza pewnego przebiegu rynku, lecz scenariusz oparty na wcześniejszych cyklach.
Co prawda, obecnie sytuację na rynkach dodatkowo komplikuje makroekonomia.
Jeśli stopy procentowe pozostaną wysoko dłużej, niż oczekiwano, bitcoin może potrzebować więcej czasu, by znów wejść w pełnoprawną hossę.
Nie wiadomo również, jak potoczą się dalsze losy konfliktu na Bliskim Wschodzie.
Natomiast w odróżnieniu od poprzednich cykli katalizatorem do szybkich wzrostów mogą być oczywiście napływy kapitału od inwestorów instytucjonalnych, którzy będę akumulować bitcoina poprzez ETF-y spot.
Wiele się może również dobrego zadziać w tym sektorze po uchwaleniu przełomowej ustawy Clarity Act w USA.
Śledź CrypS. w Google News. Czytaj najważniejsze wiadomości bezpośrednio w Google! Obserwuj ->
Zajrzyj na nasz telegram i dołącz do Crypto. Society. Dołącz ->