Nawrocki wetuje SAFE, rząd Tuska jest wściekły. Polska jest podzielona

Polska UE

Prezydent Karol Nawrocki przekazał w czwartek, że zawetuje ustawę dot. SAFE. Dlaczego zdecydował się na taki krok?


  • Prezydent ma zawetować ustawę SAFE.
  • Jego decyzja wywołała wściekłość obozu rządzącego.

Karol Nawrocki zawetuje SAFE

Szef Kancelarii Prezydenta RP Zbigniew Bogucki wyjaśnił powody weta.

To nie jest decyzja przeciwko komuś czy przeciwko czemuś, tylko za Polską suwerennością, za polskim bezpieczeństwem, za tym, żeby decyzje zapadały w Warszawie, a nie poza granicami Polski

– powiedział w TV Republika.

Teraz namawia rząd, by ten „podjął pracę nad prezydenckim projektem SAFE 0 proc.”.

To jest decyzja za polską suwerennością, Polską bezpieczną i Polską, w której powinniśmy o kwestiach bezpieczeństwa mówić ponad politycznymi

– wskazał.

Polityczna piaskownica?

Wiele wskazuje jednak na to, że w tym wszystkim nie chodzi już o dobro kraju, ale o polityczną przepychankę. Obie strony, zamiast prowadzić merytoryczną debatę, po prostu starają się na siłę postawić na swoim.

Prezydent chciał ponoć omówić propozycję, którą zaprezentował prezes NBP Adam Glapiński – „Polski SAFE 0 procent”. Tyle że rząd nie chciał podjąć dyskusji, o czym głowa państwa dowiedziała się w czasie wtorkowych rozmów.

Postanowiono tę sprawę wykorzystać do eskalacji społecznej, polaryzacji i budowania podziałów między Polakami. To wyjątkowo szkodliwe i trzeba to powiedzieć jasno – to niemądre. Musi tu przyjść opamiętanie i zrozumienie, że rujnowanie porozumień w tych zasadniczych kwestiach, to działanie wbrew interesowi Polski. Cieszyć się z tego mogą nasi wrogowie

– przekazał Nawrocki w swoim orędziu.

Weto prezydenta jest krytykowane przez zagraniczne media. No. portal francuskiej telewizji France24 napisał, że „zacięty spór w Polsce osiągnął punkt kulminacyjny w czwartek, gdy nacjonalistyczny prezydent Karol Nawrocki zawetował wielomiliardowy plan, który parlament już zatwierdził”.

„Le Figaro” określił decyzję „ciosem dla europejskiej obronności”, a Karola Nawrockiego — „nacjonalistą”.

„Politico” wskazuje, że Polska jest jedynym krajem, w którym SAFE stało się kwestią polityczną. Niemiecki „die Welt” był zaskakująco delikatny i nazwał Karola Nawrockiego „eurosceptykiem”.

Jak na razie obóz rządzący odpowiada prezydentowi wściekłością. Tyle że nadal próżno tu szukać merytorycznych argumentów.

Kto ma rację?

Jak pisaliśmy wcześniej, SAFE 0 proc., które promuje NBP i prezydent, miało być oparte na Polskim Funduszu Inwestycji Obronnych i środkach z zysku NBP. Uniezależniało nas to od UE.

Paweł Musiałek, politolog i analityk, prezes Klubu Jagiellońskiego, powiedział w rozmowie z Money.pl, że pomysł jest innowacyjny i potencjalnie sensowny:

To pomysł ekstrawagancki i niestandardowy, ale niepozbawiony sensu. Banki centralne co do zasady nie robią takich rzeczy – ich rolą jest dbanie o inflację i stopy procentowe – ale w historii zdarzały się precedensy, gdy wychodziły poza tę podstawową funkcję, choćby w czasie kryzysu finansowego 2008-2009 czy w czasie pandemii COVID-19. Nie jest więc tak, że pomysł jest całkowicie absurdalny lub wyprany z logiki. Realizacja napotyka jednak na szereg przeszkód natury prawnej i instytucjonalnej, które należałoby przeskoczyć – i to w zależności od tego, o którym wariancie mówimy.


Śledź CrypS. w Google News. Czytaj najważniejsze wiadomości bezpośrednio w Google! Obserwuj ->

Zajrzyj na nasz telegram i dołącz do Crypto. Society. Dołącz ->