Rekordowa aktywność Ethereum to koń trojański? Badacz ujawnia, co naprawdę się kryje za tymi danymi

Ethereum
W tym poście:
Ethereum
-2.57%

Badacz ds. cyberbezpieczeństwa twierdzi, że niedawny wzrost aktywności w sieci Ethereum może być powiązany z atakami „zatruwania adresów”, które wykorzystują niskie opłaty za gas w sieci.


  • Ekspert ds. cyberbezpieczeństwa ostrzega, że to przestępcy podnoszą statystyki sieci Ethereum.
  • Chodzi mu o zjawisko tzw. „zatruwania adresów”.

Ethereum rośnie dzięki złodziejom?

Ostatnio odnotowano w sieci Ethereum rekordową aktywność. Tyle że może być ona powiązana z falą ataków „zatruwania adresów” (address poisoning), które wykorzystują niskie opłaty za gas, ostrzega badacz ds. bezpieczeństwa Andriej Siergiejenkow.

Pisaliśmy już o tym, że tzw. retencja aktywności sieciowej Ethereum prawie się podwoiła – do 8 milionów adresów w ciągu miesiąca, a dzienna liczba transakcji osiągnęła rekordowy poziom – prawie 2,9 miliona.

Inne dane: w tygodniu rozpoczynającym się 12 stycznia przybyło w sieci 2,7 miliona nowych adresów, czyli o 170% więcej niż zwykle, a dzienna liczba transakcji wzrosła do ponad 2,5 miliona.

Powinno to cieszyć, tyle że Siergiejenkow okazuje się być tą osobą, która lubi zepsuć najlepszą imprezę: stwierdził, że ten wzrost może być spowodowany masowym atakiem spamowym znanym jako „zatruwanie adresów”, który stał się bardziej opłacalny po tym, jak grudniowa aktualizacja sieci Fusaka obniżyła w sieci opłaty transakcyjne. Te spadły o ponad 60%.

Zatruwanie adresów stało się nieproporcjonalnie atrakcyjne dla atakujących. Nie można skalować infrastruktury bez uprzedniego zadbania o bezpieczeństwo użytkowników!

– ostrzegł ekspert.

740 000 USD strat

Zatruwanie adresów polega na tym, że oszuści wysyłają niewielkie kwoty z adresów portfeli, które przypominają „legalne”, nakłaniając użytkowników do kopiowania niewłaściwego adresu podczas dokonywania transakcji. W efekcie ofiara potem pomyłkowo oddaje im swoje środki.

Niektórzy z głównych tzw. „dystrybutorów pyłu” wysłali ów „pył” do ponad 400 000 odbiorców, a do tej pory w ten sposób skradziono ponad 740 000 USD 116 ofiarom.

Tyle że prawda może być bardziej złożona.

Gwałtowny wzrost aktywności w sieci nastąpił siedem tygodni po uruchomieniu hard forka Fusaka, który wprowadził do projektu PeerDAS (Peer Data Availability Sampling), czyli mechanizm, który zapewnia dostępność danych (data availability) w sieci bez konieczności pobierania całych bloków przez każdy węzeł.

Do tego wszystko to zbiega się z rekordowym wykorzystaniem w sieci stablecoinów w Ethereum. Standard Chartered podało niedawno, że transfery stablecoinów stanowią obecnie około 35% do 40% wszystkich transakcji w Ethereum.

Pokazuje to, że fundamenty Ethereum rosną. Oczywiście w tle działają przestępcy, ale to już kwestia użytkowników, by nauczyli się nie wpadać w ich sidła.


Śledź CrypS. w Google News. Czytaj najważniejsze wiadomości bezpośrednio w Google! Obserwuj ->

Zajrzyj na nasz telegram i dołącz do Crypto. Society. Dołącz ->