Ukraina doświadcza obecnie największego wstrząsu politycznego od czasu rosyjskiej inwazji w 2022 roku. Na jaw wyszło, że osoby na najwyższych stanowiskach rządowych były zamieszane w machlojki finansowe w sektorze energetycznym. Doszło do zatrzymania 5 osób, a jeden z bliskich współpracowników prezydenta uciekł za granicę.
- Politycy najwyższego szczebla w Ukrainie przyjęli nawet 100 milionów dolarów w ramach łapówek od kontrahentów Narodowej Spółki Energii Jądrowej Enerhoatom.
- Jednym z głównych oskarżonych jest bliski współpracownik prezydenta Wołodymyra Zełenskiego – Tymur Mindicz – który zdążył już uciec z kraju.
- Szefowa dyplomacji UE przyznała, że w czasie trwającej wojny z Rosją taka sytuacja jest skrajnie niekorzystna dla Kijowa.
Największy skandal w Ukrainie od lat
O tym, że Ukraińska biurokracja jest od lat trawiona przez korupcję, wiadomo nie od dziś i sytuacja pod tym względem wcale nie ulega poprawie.
W lipcu br. prezydent Wołodymyr Zełenski podpisał ustawę, która podporządkowuje Narodowe Biuro Antykorupcyjne Ukrainy (NABU) Prokuraturze Generalnej. Tym samym zniszczono niezależność tego organu.
Teraz na jaw wypłynęła afera, która może zaważyć o dalszych losach w kwestii finansowania naszego wschodniego sąsiada na poletku wojennym przeciwko Rosji.
W poniedziałek ujawniono, że wspomniane wyżej NABU dokonało aresztowania pięciu osób związanych ze śledztwem ws. korupcji w sektorze energetycznym.
Prowadzone od ponad roku śledztwo miało wykazać, że osoby zasiadające na szczeblu rządowym współdziałały z grupą przestępczą, która wyłudzała od podwykonawców Enerhoatomu, czyli Narodowej Spółki Energii Jądrowej, łapówki w wysokości nawet 15% od wartości ustalonych kontraktów
Wstępne szacunki mówią nawet o 100 milionach dolarów, które zostały wyłudzone w zamian za poparcie ze strony wysokich rangą urzędników w dziedzinie energetyki i obronności.
Głównym kierunkiem działalności przestępczej organizacji było systematyczne uzyskiwanie nielegalnych korzyści od kontrahentów Enerhoatomu w wysokości od 10 proc. do 15 proc. wartości kontraktów. W szczególności kontrahentom Enerhoatomu narzucano warunki wypłaty łapówki za uniknięcie blokady płatności za świadczone usługi, dostarczone produkty lub pozbawienie statusu dostawcy. Praktyka ta została nazwana „szlabanem”
– przekazało NABU.
Dla Ukrainy to o tyle kompromitująca kwestia, że w całej sprawie pojawia się nazwisko Tymura Mindicza, który był bliskim współpracownikiem prezydenta Zełenskiego.
Dla tego drugiego to wizerunkowy policzek, ponieważ rosyjska propaganda będzie mieć teraz mocny argument na jego dyskredytowanie i przestawianie go jako skorumpowanego przywódcę.
Co więcej, ukraiński prezydent może mieć problemy z pozyskiwaniem pomocy finansowej na poczet zbrojeń przeciwko Kremlowi. Wiele osób może stwierdzić, że „nie damy Wam pieniędzy, bo zdefraudujecie”.
UE zabiera głos
Przedstawiciele Unii Europejskiej zabrali głos w sprawie całego zdarzenia. Jak wiadomo, Ukraina nie ma za bardzo co liczyć na to, że zostanie członkiem tej wspólnoty ze względu na swoją dziwną politykę korupcyjną.
Jednak UE wspiera naszego sąsiada w wojnie przeciwko Kremlowi, ale na tym polu sytuacja również może ulec diametralnej zmianie.
Szefowa dyplomacji UE – Kaja Kallas – przekazała wczoraj w rozmowie z dziennikarzem Reutersa, że najnowszy skandal jest bardzo „niefortunną sytuacją” dla Kijowa w dobie przedłużającej się wojny z Rosją.
Nie ma miejsca na korupcję, zwłaszcza teraz. To przecież dosłownie pieniądze należące do ludzi i powinny one powędrować na linię frontu
– komentowała.
Śledź CrypS. w Google News. Czytaj najważniejsze wiadomości bezpośrednio w Google! Obserwuj ->
Zajrzyj na nasz telegram i dołącz do Crypto. Society. Dołącz ->