Znany analityk sprzedał większość swoich bitcoinów. Zdradza, dlaczego

bitcoin
W tym poście:
Bitcoin
-2.74%

W swoim ostatnim nagraniu wideo z 2025 r. makroekonomista Luke Gromen po raz pierwszy w sposób uporządkowany wyjaśnił, dlaczego sprzedał większość posiadanych bitcoinów. Jak podkreślił, decyzja nie oznacza odrzucenia BTC, lecz korektę wcześniejszych założeń dotyczących cyklu makroekonomicznego.


  • Gromen uznał, że w warunkach deflacji bitcoin zachowuje się jak aktywo wysokiego ryzyka, a nie neutralne aktywo rezerwowe,
  • Kluczowe znaczenie miała rosnąca presja deflacyjna związana z rozwojem sztucznej inteligencji i robotyzacji.

Nikt nie trafił w punkt

Luke Gromen rozpoczął nagranie od odniesienia się do reakcji rynku na jego decyzję. Jak zaznaczył, w 2025 r. sprzedał większość swoich BTC, choć nie zamknął pozycji w całości.

Jego zdaniem debata publiczna nie oddawała właściwych powodów tego ruchu.

Wciąż nie widziałem nikogo, kto trafnie opisałby powód, dla którego w krótkim terminie jestem nastawiony niedźwiedzio do bitcoina i dlaczego sprzedałem większość moich zasobów. Wciąż mam trochę, nie sprzedałem wszystkiego, ale większość tak

 – powiedział.

Analityk podkreślił, że jego stanowisko nie wynikało z emocji ani z krótkoterminowych wahań cen, lecz z analizy strukturalnej. Jak ujął, chodziło o ocenę ryzyka w konkretnym momencie cyklu, a nie o zmianę poglądów.

YouTube video thumbnail

Bitcoin w deflacji zachowuje się jak akcje high-beta

Kluczowym elementem argumentacji Gromena była rewizja wcześniejszego założenia dotyczącego zachowania bitcoina w środowisku deflacyjnym.

Przez lata określał on BTC jako „ostatni działający alarm dymny płynności” globalnego systemu finansowego i, jak zaznaczył, ta teza się sprawdziła.

Jednocześnie przyznał, że mylił się co do roli bitcoina jako neutralnego aktywa rezerwowego w deflacji.

Przez długi czas sądziłem, że bitcoin będzie działał jako neutralne aktywo rezerwowe w warunkach deflacji. Ten pogląd okazał się ostatnio błędny. W deflacji bitcoin zachowuje się jak akcje technologiczne o wysokim współczynniku beta, a nie jak neutralne aktywo rezerwowe. To fakt

– stwierdził.

W jego ocenie obserwowane w ostatnich latach zachowanie rynku jednoznacznie wskazywało na korelację bitcoina z innymi aktywami ryzykownymi w okresach spadku płynności.

Struktura kapitałowa i problem nadmiernego lewarowania

Gromen szeroko odniósł się do struktury kapitałowej współczesnej gospodarki, którą określił jako skrajnie zalewarowaną.

W takim systemie, jak tłumaczył, deflacja uderza przede wszystkim w tzw. transzę kapitałową – część struktury, która w okresach wzrostu korzysta najbardziej, ale w czasie spadków ponosi największe straty.

Odwołał się przy tym do doświadczeń globalnego kryzysu finansowego oraz instrumentów takich jak CLO i CDO. W jego ocenie bitcoin w obecnym systemie pełni właśnie rolę tej najbardziej wrażliwej „transzy kapitałowej”.

Gospodarka jest potężnie zalewarowana, a bitcoin – jako ten ostatni alarm dymny płynności – jest właśnie tą transzą kapitałową

– wyjaśnił.

AI i robotyzacja jako wykładnicza siła deflacyjna

Czynnikiem, który ostatecznie przesądził o decyzji, była rosnąca presja deflacyjna związana z rozwojem sztucznej inteligencji i robotyzacji. Gromen podkreślił, że jest to proces o charakterze wykładniczym, niezależny od tradycyjnych cykli popytowych.

AI i robotyka wymuszają i przyspieszają deflację w gospodarce. Nie sądzę, by ktokolwiek mógł z tym polemizować

– powiedział, wskazując m.in. na dane z rynku pracy, szczególnie wśród młodszych roczników.

Jego zdaniem w takim środowisku niemal wszystko, co nie przypomina „nuklearnego drukowania pieniędzy”, w praktyce działa restrykcyjnie. To zaś oznacza presję spadkową na aktywa z warstwy kapitałowej, w tym na bitcoina.

„Kocham bitcoina w długim terminie”

Gromen wyraźnie zaznaczył, że jego decyzja miała charakter taktyczny i czasowy. Nadal uważa, iż deflacja doprowadzi w końcu do kryzysu, a odpowiedzią na niego będą agresywne interwencje monetarne. Jednocześnie przyznał, że wcześniej błędnie ocenił tempo reakcji decydentów.

Chcę wyrazić to jasno: nadal kocham bitcoina w długim terminie. Po prostu uważam, że deflacja doprowadzi do kryzysu, a w odpowiedzi na ten kryzys w pewnym momencie nastąpi nuklearne drukowanie. Chodzi o kolejność zdarzeń, w której myliłem się jeszcze półtora miesiąca temu 

– wyjaśnił.

W jego ocenie to opóźnienie reakcji sprawia, iż BTC może być atrakcyjny do odkupienia na niższych poziomach cenowych. Jak dodał, jest świadomy ryzyka pomyłki i nie wyklucza scenariusza, w którym agresywne luzowanie monetarne nastąpi szybciej, zmuszając go do ponownego zajęcia pozycji.


Śledź CrypS. w Google News. Czytaj najważniejsze wiadomości bezpośrednio w Google! Obserwuj ->

Zajrzyj na nasz telegram i dołącz do Crypto. Society. Dołącz ->