Znana giełda kryptowalut wyrzucona z Rosji. Prokuratura grozi jej partnerom

Kryptowaluty Rosja

Rosyjska prokuratura wpisała giełdę kryptowalut WhiteBIT na listę „organizacji niepożądanych”. Oficjalny powód niechęci Kremla do tej platformy to rzekome wsparcie finansowe oraz techniczne dla inicjatyw związanych z Ukrainą, w tym zbiórek na rzecz ukraińskiej armii.


  • Rosja uznała WhiteBIT i powiązany z nią podmiot (W Group) za „niepożądane”, co w praktyce oznacza zakaz działalności i ryzyko sankcji dla jej partnerów i współpracowników.
  • Moskwa wskazuje na ok. 11 milionów dolarów darowizn na cele ukraińskie (w tym finansowanie dronów). Zresztą ta kwota pojawia się również w publicznych deklaracjach giełdy.

Jesteś z nami, albo nie!

Temat kryptowalut w Rosji to dość skomplikowana sprawa pod względem prawnym.

Od wybuchu wojny w Ukrainie stosunek Kremla wobec tej klasy aktywów zaczął ulegać znacznym zmianom, ale było to podyktowane przede wszystkim potrzebą znalezienia nowych alternatyw w celu omijania nałożonych sankcji.

Powiązany z rublem stablecoin A7A5 okazał się pod tym względem strzałem w dziesiątkę i w ciągu ostatniego roku od momentu wypuszczenia go na rynek, kapitalizacja rynkowa tej stabilnie kursowo kryptowaluty zaliczyła ogromny wzrost, przeganiając nawet wyniki takich gigantów jak Tether (USDT) czy Circle (USDC).

Rosjanie sami z siebie coraz chętniej wykazują zainteresowanie tą klasą aktywów, a w ostatnim czasie liczba zapytań odnośnie wypłacania emerytur w kryptoaktywach dla obywateli tego kraju znacznie wzrosła.

Rosja to jednak kraj, w którym dosłownie wszystkie karty rozdaje Kreml i jeżeli nawet najdrobniejsza kwestia w przypadku danego podmiotu będzie uznawana przez władze za coś niewygodnego, to z pewnością podmiot ten będzie miał z tego tytułu nieprzyjemności lub po prostu będzie musiał się wynieść z tego państwa.

Tak właśnie stało się teraz z giełdą kryptowalut WhiteBIT, która wywodzi się z Ukrainy. Tutaj już samo pochodzenie tej platformy jest już z pewnością czymś alarmującym dla ludzi Władimira Putina.

Teraz Prokuratura Generalna Federacji Rosyjskiej uznała giełdę za „organizację niepożądaną”, wskazując tutaj na kwestię wspierania przez nią inicjatyw powiązanych z naszym wschodnim sąsiadem (głównie finansowanie Sił Zbrojnych Ukrainy).

Zarzucono jej również ułatwianie „szarych schematów” dotyczących wyprowadzania środków z Rosji.

W świetle rosyjskiego prawa, podmiot o takim statusie nie ma przed sobą żadnej przyszłości w tym kraju.

Jak przekazano, giełda oraz powiązana z nią spółka – W Group – muszą zaprzestać działalności w Rosji, a wszystkie osoby i firmy współpracujące z nimi są narażone na wysokie kary administracyjne oraz postępowania karne.

Wskazano tutaj na kwotę 11 milionów dolarów, które miały zostać przekazane stronie ukraińskiej. Co ciekawe, wątek ten przewija się po obu stronach sporu.

Rosyjskie władze twierdzą, że kierownictwo WhiteBIT miało w 2022 roku przekazać środki na cele obronne Ukrainy (w rosyjskiej narracji pojawia się m.in. finansowanie zakupu dronów).

Jednocześnie sama giełda w swoich raportach opisuje wielomilionowe wsparcie dla Ukrainy i wskazuje, że dostarczała infrastrukturę dla rządowej inicjatywy finansowania o nazwie United24.

Warto podkreślić, że WhiteBIT posiada swoją siedzibę w Wilnie (Litwa), a z deklaracji dotyczącej warunków obsługi klientów, wyklucza użytkowników z Federacji Rosyjskiej (w polityce AML wskazuje Rosję jako wyłączoną jurysdykcję).

Z ciekawostek można wskazać tutaj fakt, że giełda kryptowalut jest również oficjalnym sponsorem ukraińskiej reprezentacji piłkarskiej.


Śledź CrypS. w Google News. Czytaj najważniejsze wiadomości bezpośrednio w Google! Obserwuj ->

Zajrzyj na nasz telegram i dołącz do Crypto. Society. Dołącz ->