A więc wszystko jasne! Donald Trump zaprosił do siebie Wołodymyra Zełenskiego, aby finalnie odprawić go z kwitkiem w kwestii sprzedaży Ukrainie pocisków rakietowych Tomahawk. Republikanin wyszedł na kłamcę, ponieważ jego argumentacja kłóci się z tym, co twierdził jeszcze kilka dni temu.
- Donald Trump zdecydował, że jednak nie wesprze Ukrainy amerykańskimi rakietami Tomahawk.
- Jak uzasadniał, posiadane przez nich zasoby są zbyt małe, aby część z nich oddać innej armii.
- Jeszcze we wtorek próbował je natomiast sprzedać Argentynie i mówił, że jego armia posiada ich wystarczająco sporo.
Putin skutecznie zastraszył Trumpa
Dziś rano pisaliśmy o tym, że piątkowe spotkanie Donalda Trumpa z Wołodymyrem Zełenskim zostało poprzedzone czwartkową długą rozmową prezydenta USA z Vladimirem Putinem.
Przywódca Ukrainy przyleciał natomiast do Waszyngtonu, żeby dopiąć deal z Amerykanami w sprawie sprzedaży przez nich pocisków dalekiego zasięgu „Tomahawk”, którymi Kijów mógłby uderzyć w Kreml i to głęboko za ich granicą.
Jednak z tego planu nic nie wyjdzie, bowiem w ostatniej chwili Trump stwierdził, że jednak nie ma na tyle dużo pocisków, żeby część z nich odsprzedać innej armii.
Cóż, trochę o tym rozmawialiśmy. Nie powiedziałem zbyt wiele, ale powiem ci teraz, że Stany Zjednoczone również potrzebują Tomahawków. Mamy ich dużo, ale ich potrzebujemy. To znaczy, nie możemy uszczuplić ich zasobów dla naszego kraju. Więc wiesz, są bardzo ważne, są bardzo potężne, są bardzo dokładne, są bardzo dobre, ale my też ich potrzebujemy, więc nie wiem, co możemy z tym zrobić
– przekazał niedawno.
Dlaczego jest to bezczelne kłamstwo z ust amerykańskiego prezydenta?
Przede wszystkim jeszcze we wtorek, gdy rozmawiał z prezydentem Argentyny – Javierem Mileiem – to chwalił się, że Amerykanie posiadają „mnóstwo Tomahawków”, więc jakby chciał część z tego odkupić, to na pewno się dogadają. To co, nagle w trzy dni jego armia się „wystrzelała” ze swoich nadwyżek?
Kolejną kwestią jest to, że doradca Putina – Jurij Uszakow – ujawnił, co dokładnie rosyjski dyktator powiedział Trumpowi podczas ich wczorajszej rozmowy.
Władimir Putin powtórzył swoje stanowisko, że Tomahawki nie zmienią sytuacji na polu walki, ale wyrządzą poważne szkody w relacjach między naszymi krajami, nie wspominając już o perspektywach pokojowego rozwiązania konfliktu
– przekazał Uszakow.
Śledź CrypS. w Google News. Czytaj najważniejsze wiadomości bezpośrednio w Google! Obserwuj ->
Zajrzyj na nasz telegram i dołącz do Crypto. Society. Dołącz ->
