fbpx

Wyjątki w prawie podatkowym dot. kryptowalut w Singapurze

Marek Lesiuk
singapore flab - bitcoin Kryptowaluty

Wewnętrzna Administracja Skarbowa Singapuru (IRAS) opublikowała wytyczne podatkowe, dotyczące wybranych aspektów obrotu aktywami wirtualnymi, przewidujące pewne zwolnienia w zakresie zobowiązań publicznych.

Zgodnie z polityką IRAS, dzieli ona waluty wirtualne na trzy kategorie, w zależności od cech praktycznych i przeznaczenia:

  • tokeny płatnicze – których rolą, jak nazwa wskazuje, jest funkcjonowanie jako środek płatniczy za towary i usługi, i będąc tym samym najbliżej idei kryptowaluty rozumianej dosłownie,
  • tokeny użytecznościowe – które reprezentować mają ideę i fakt posiadania praw do dóbr lub zobowiązań (stanowiąc tym samym kategorię nieco zbliżoną do np. akcji, reprezentujących współwłasność przedsiębiorstwa),
  • tokeny poręczeniowe – które stanowić mają przeniesiony w rzeczywistość elektroniczną, blockchainowy odpowiednik papierów wartościowych.

Singapurskie władze podatkowe zadeklarowały, że rozpatrując obrót kryptowalutami, traktują go jako handel barterowy, nie pieniężny. W praktyce uznały zatem w ten sposób kryptoaktywa za fizyczny przedmiot, nie zaś za kapitał.

W ten spobób, jakiekolwiek należności podatkowe miały by wystąpić w oparciu o transakcje z udziałem kryptowalut (pomijając oczywiście fakt, że sama idea tych transakcji polega raczej na tym, by pozostać niewidocznymi dla skarbówki), będą one naliczane w oparciu o „realną” wartość nabywanego lub zbywanego dobra, nie zaś w oparciu o nominalną wartość kryptowaluty.

Jeśli zaś chodzi o wyjątki, to mają one dotyczyć takich wydarzeń, jak hard fork na łańcuchu blockchainu, nie będą także opodatkowane airdropy darmowego kryptopieniądza. Jest to w pewnym sensie logiczna postawa – skoro urząd traktuje kryptozasoby jako przedmioty, to samodzelne modyfikacje czy wytworzenie sobie jakiegś przedmiotu (a w taki sposób trzeba zinterpretować powyższe fenomeny w świetle powziętego przez organy skarbowe założenia) także nie powinno być opodatkowane.

Singapur zdaje się być niestety wyjątkiem, jeśli chodzi o powyższe, w dużej mierze zdroworozsądkowe podejście. Na świecie w kręgach współczesnych poborców podatkowych przeważa raczej chęć nałożenia na kryptopieniądze konkretnego procentu podatku – oczywiście na tyle, na ile w ogóle wykonalne będzie tego podatku ściągnięcie.