W Szwecji grasuje gang rabusiów, którzy napadają na inwestorów bitcoina. Dantejskie opisy ofiar

kryptowaluty bandyci
W tym poście:
Bitcoin
-2.67%

Chwalenie się posiadaniem dużej ilości kryptowalut może okazać się niebezpieczne. Na świecie coraz częściej słyszy się o fizycznych napaściach na posiadaczy wirtualnych walut mających na celu przejęcie środków.


Najnowsze doniesienia o takich atakach pochodzą ze Szwecji. Według informacji udostępnionych przez jednego ze znanych członków społeczności cyfrowych aktywów – Erica Walla, przestępcy przeszukują media społecznościowe w celu znalezienia potencjalnych ofiar wśród inwestorów bitcoina (BTC) i innych czołowych kryptowalut.

Gang rabusiów napada na inwestorów BTC

Zgodnie z doniesieniami w poniedziałek (tj. 6 listopada br.) para ze Szwecji w średnim wieku została związana w swoim własnym domu i okradziona z bitcoinów przez 4 zamaskowanych mężczyzn. Aby wymusić przekazanie haseł do portfela kryptowalutowego, stosowano wobec nich przemoc fizyczną oraz grożono im nożami kuchennymi. Ofiary napaści były więzione przez kilka godzin. Jedna z nich została eskortowana helikopterem do szpitala.

Eric Wall zaznaczył przy tym, że we wspomnianym kraju nie jest to nowe zjawisko. W ubiegłym miesiącu doszło bowiem do podobnej napaści przez zamaskowanych i uzbrojonych sprawców. Ich celem były osoby prowadzące znane profile dot. kryptowalut. Choć jedna z tych ofiar nie posiadała w rzeczywistości BTC, była poddawana torturom przez wiele godzin.

Pierwszy raz takie włamanie miało miejsce w Szwecji w 2022 r. Wówczas to znany posiadacz wirtualnych walut był maltretowany i bity. Finalnie przekazał on sprawcom znaczną ilość bitcoinów.

Ujawnianie inwestycji w kryptowaluty może szkodzić

Wszystkie opisane wyżej przypadki łączy to, że ofiary kilka dni przed atakiem publicznie wypowiadały się o wirtualnych walutach. Ujawnienie takich informacji mocno więc im zaszkodziło.

Na tym tle warto wyjaśnić, iż w Szwecji można z łatwością dotrzeć do danych tj. miejsce zamieszkania dowolnej osoby. Takie informacje nie są tam chronione. Idąc dalej, w kraju tym można nawet przeszukać rejestry podatkowe i dowiedzieć się, ile dana osoba dokładnie zapłaciła podatku dochodowego lub podatku od zysków kapitałowych. Przepisy dotyczące prywatności mocno tam kuleją.

Zdaniem Erica Walla „zasada publicznego dostępu do informacji”, obowiązująca w Szwecji jako “prawo upubliczniające adresy zameldowania i księgi podatkowe” jest wręcz szkodliwa, choć jej pierwotną intencją było ograniczenie korupcji.


Śledź CrypS. w Google News. Czytaj najważniejsze wiadomości bezpośrednio w Google! Obserwuj ->

Zajrzyj na nasz telegram i dołącz do Crypto. Society. Dołącz ->