Trump znów szaleje z cłami. Rynki reagują na jego groźby

Donald Trump

Donald Trump się nie zatrzymuje: teraz zapowiedział wprowadzenie 50-procentowych ceł na produkty miedziane i nawet 200-procentowe taryfy na import leków.


  • Donald Trump nadal straszy rynki cłami.
  • USA ogłosiły 50-proc. cło na produkty z miedzi.

Trump nie składa broni

Donald Trump zapowiedział wprowadzenie 50-procentowych ceł na produkty miedziane, do tego mogą dojść 10-procentowe cła na towary z Indii.

Grozi też cłami wymierzonymi w Unię Europejską. Nadal więc nie zamierza zakończyć wojny celnej.

Jak na razie Stany Zjednoczone wysłały pisma dot. ceł do Japonii i Korei Południowej (po 25%), RPA (30%) oraz Laosu i Mjanmy (po 40%). Z tymi krajami mocarstwo więc się w miarę dogadało. Z innymi partnerami dopiero rozmawia i ustala wysokość taryf.

Prezydent grozi też Kanadzie – nałoży na swojego sąsiada cła na poziomie 35% i to na wszystkie towary eksportowane do USA. Oficjalnym powodem jest to, że to przez kanadyjską granicę przepływają dostawy fentanylu do USA.

To jednak zapewne tylko pretekst, by szantażować Ottawę. Zresztą sam Trump przyznał, że Kanada ma „wiele celnych i pozataryfowych polityk i barier handlowych, które powodują niedające się równoważyć deficyty handlowe przeciw Stanom Zjednoczonym”.

Rynki reagują na wiadomość zmiennością, choć ta dotyka głównie obligacje długoterminowe – ich wyceny spadły. Obrywa się też azjatyckim giełdom. Tracą także firmy farmaceutyczne – Eli Lilly, Merck czy Pfizer. Powodem tego ostatniego są zapowiedzi ceł dot. leków.

Na rynku kryptowalut widzimy jednak mocne odbicie – zupełnie jakby inwestorzy bitcoina i altcoinów przestali już zwracać uwagę na to, co mówi Trump.

Jak na razie USA zawarły porozumienia handlowe z Wielką Brytanią, Wietnamem i Chinami. Kolejny deadline dla reszty krajów to 1 sierpnia.

W co gra Trump?

Od początku tłumaczyliśmy politykę Trumpa podobnie: chodzi o ściągnięcie produkcji do USA i obniżenie rentowności obligacji, by jego kraj mógł zadłużać się po niższym koszcie.

Pytanie tylko, czy Republikanin – mówiąc kolokwialnie – sam się nie zakiwał. Jego negocjatorzy nie potrafią od kwietnia zakończyć rozmów z poszczególnymi krajami, rozmowy przedłużają się, co nie służy już chyba nikomu.

Może rywalom USA i stąd zapewne Trump zagroził też cłami (no jakżeby inaczej!), którymi może uderzyć w te państwa, które współpracują z grupą BRICS.

W tle widzimy jednak negatywne skutki polityki Białego Domu. Howard Miller, znany amerykański producent mebli i akcesoriów, kończy działalność. Jego szefostwo twierdzi, że to wina… Trumpa.

Howard J. Miller, prezes i dyrektor generalny firmy, uważa, że jego firma:

Została bezpośrednio dotknięta cłami, które zwiększyły koszt niezbędnych komponentów niedostępnych na rynku krajowym i doprowadziły do upadku wyspecjalizowanych dostawców, czyniąc dalsze prowadzenie naszej działalności niemożliwym


Śledź CrypS. w Google News. Czytaj najważniejsze wiadomości bezpośrednio w Google! Obserwuj ->

Zajrzyj na nasz telegram i dołącz do Crypto. Society. Dołącz ->