Trump znów grozi Europie cłami. Tym razem poszło o podatek cyfrowy

Trump i podatek cyfrowy

Powraca temat podatku od usług cyfrowych. Donald Trump zagroził w piątek, że nałoży 100-proc. cła na towary z państw, które wprowadzą tego rodzaju daninę.


  • Powraca temat podatku od usług cyfrowych, który ma objąć największe firmy technologiczne, co spotyka się z ostrą reakcją USA. Donald Trump grozi  nałożeniem100% ceł na kraje, które go wprowadzą.
  • Podatek uderzyłby głównie w amerykańskie Big Techy, dlatego właśnie budzi napięcia handlowe i polityczne między Europą a Stanami Zjednoczonymi.

Podatek cyfrowy? Trump mówi „tylko spróbujcie”

Podatek od usług cyfrowych uderzyłby w firmy działające w internecie – np. platformy społecznościowe, wyszukiwarki czy platformy handlowe.

Dotyczyłby więc głównie największych globalnych firm (np. z obrotami powyżej kilkuset milionów euro). W praktyce chodzi o to, by opodatkować Big Techy tam, gdzie mają użytkowników, a nie tylko tam, gdzie formalnie płacą podatki.

Brzmi logicznie, ale wprowadzenie takiego podatku nie jest proste, gdyż giganci mają swoje wpływy nawet, jak teraz dobitnie widać, w Białym Domu.

Donald Trump ostrzegł teraz, że nałoży aż 100-proc. cła na towary z tych krajów z Europy, które zdecydują się na wprowadzenie podatku od usług cyfrowych.

Chodzi o to, że Big Techy mają swoje siedziby w USA, więc danina, o której mowa, uderzyłaby głównie w największe korporacje z kraju Trumpa.

Wiele krajów europejskich dyskutuje o rychłym wprowadzeniu podatku od usług cyfrowych dla amerykańskich firm. Niektóre z tych krajów są bliskie wprowadzenia tego podatku. Niniejszym oświadczeniem pragniemy poinformować, że każdy kraj, który nałoży taki podatek, zostanie natychmiast obciążony 100 proc. CŁEM na wszystkie towary wysyłane do Stanów Zjednoczonych

— napisał Trump we wpisie na Truth Social.

To CŁO zastąpi umowy handlowe zawarte z tym krajem, niezależnie od tego, czy zostały wdrożone, podpisane, czy nie

— dodał.

Polska myśli o podatku

W Polsce Ministerstwo Cyfryzacji od ponad roku sugeruje, że podatek cyfrowy jest potrzebny.

Pomysł jego wprowadzenia został wpisany do wykazu prac rządu. Warto jednak dodać, że to nie pierwsza taka próba. Podobną podjął już rząd Mateusza Morawieckiego. Wtedy się nie udało.

W naszym kraju od 2020 r. istnieje już symboliczny, 1,5 proc., podatek od usług VOD, który płacić mają platformy streamingowe.

Resort cyfryzacji chce dodać do tego 3-proc. daninę, którą miałyby płacić inne największe firmy cyfrowe.

Usługi cyfrowe są jak na razie opodatkowane w siedmiu krajach UE: Francji, Hiszpanii, Włoszech, Austrii, Danii, Węgrzech i Portugalii.

Podobne daniny wprowadziły Wielka Brytania, Szwajcaria i Turcja. Teraz myślą o niej rządy w Belgii, Czechach, Łotwie, Słowacji, Słowenii i Norwegii.


Śledź CrypS. w Google News. Czytaj najważniejsze wiadomości bezpośrednio w Google! Obserwuj ->

Zajrzyj na nasz telegram i dołącz do Crypto. Society. Dołącz ->