Tomasz Mentzen: Komputery kwantowe nie zagrażają bitcoinowi. To TEN sektor powinien się bać
Czy rozwój nowych technologii jest w stanie zagrozić bezpieczeństwu sieci największej z kryptowalut? W społeczności tej od lat prowadzone są dyskusje na temat tego, że kod Bitcoina w przyszłości może zostać złamany przez komputery kwantowe. Głos w tej sprawie zabrał polski ekspert ds. blockchaina Tomasz Mentzen.
- Na obecną chwilę nie widać szans na to, aby kryptograficzne zabezpieczenia Bitcoina mogły zostać złamane przez rozwój komputerów kwantowych.
- Tomasz Mentzen wyjaśnia, że deweloperzy sieci BTC na bieżąco opracowują rozwiązania mające zapobiec takiej sytuacji.
- Znacznie bardziej na baczności powinni się mieć twórcy różnych komunikatorów oraz zabezpieczeń serwerów.
Bezpieczeństwo Bitcoina nie jest zagrożone
Posiadając klucz prywatny do adresu, na którym przechowujesz swoje bitcoiny, sam w sobie jesteś tak naprawdę bankiem i odpowiadasz za bezpieczeństwo swoich środków. Tak długo, jak będziemy dbać o to, aby nikt nie uzyskał dostępu do naszej frazy seed, nasze kryptowaluty są bezpieczne.
W ostatnich latach zaczęła się jednak nasilać narracja podważająca trwałość powyższego stwierdzenia, gdyż wiele osób jest zdania, że rozwój technologii kwantowej może złamać zabezpieczenia sieci stworzonej przez Satoshiego Nakamoto.
Od razu uspokajamy – hipotezy te nie mają nawet 0,1% szans na spełnienie się w ciągu najbliższej dekady. Wynika to bowiem z faktu, że aby dokonać złamania algorytmów ECDSA 256 i SHA-256, czyli dwóch typów szyfrowania sieci Bitcoina, wymagałoby to komputera kwantowego z milionami kubitów. Takich maszyn świat nie uświadczy jeszcze naprawdę bardzo długo.
Dlaczego więc niektóre podmioty sieją niepewność w społeczności kryptowalut? Z jednej strony może być to oczywiście negatywna narracja podsycana przez tradycyjne instytucje finansowe, w tym banki, które zwyczajnie chcą zaszkodzić reputacji cyfrowego złota.
Druga kwestia, o której niedawno wspominał Michael Saylor, prezes Strategy, jest działanie o charakterze marketingowym ze strony twórców tokenów związanych tematycznie z technologią kwantową.
Co ciekawe, firma Project Eleven kilka miesięcy temu zaoferowała nawet nagrodę w wysokości 1 BTC dla osoby, która skutecznie oszacuje zagrożenie komputerów kwantowych dla tej sieci.
Teraz polski ekspert od technologii blockchain z firmy Bitomat.com – Tomasz Mentzen – w obszernym wpisie na X wyjaśnił dokładnie, dlaczego nie należy się bać komputerów kwantowych w kwestii bezpieczeństwa Bitcoina.
Przede wszystkim zwrócił uwagę na fakt, że deweloperzy nie czekają bezczynnie na moment, w którym ktoś im udowodni, że tkwili w błędzie, tylko na bieżąco opracowują rozwiązania mające nie dopuścić do tego, żeby rozwój komputerów kwantowych okazał się realnym zagrożeniem.
Nikt nie czeka biernie, aż komputery kwantowe “zniszczą” kryptografię. Na całym świecie trwają intensywne prace nad nową generacją algorytmów odpornych na ataki kwantowe, tzw. kryptografią postkwantową.
Kwestią sporną pozostaje wciąż to, co zrobić z adresami, na których nieodwracalnie utracono dostęp, czyli np. ktoś zgubił klucz prywatny lub właściciel po prostu zmarł.
Jednym z nierozwiązanych jeszcze zagadnień jest kwestia „porzuconych” środków, czyli takich, do których nikt nie posiada już klucza prywatnego (bo np. właściciel zmarł lub zgubił dane). Proces migracji do nowego systemu podpisów może zatem wiązać się z pewnymi trudnościami technicznymi i społecznymi
– wskazuje Mentzen.
Adam Back, jeden z najbardziej znanych kryptografów w społeczności Bitcoina, stwierdził, że komputery kwantowe mogłyby odpowiedzieć na pytanie, czy Satoshi Nakamoto wciąż żyje.
Patrząc szerzej możemy stwierdzić natomiast, że to nie ekosystem Bitcoina powinien się najbardziej martwić technologią kwantową. Tomasz Mentzen wspomniał o tym, że sektor komunikatorów internetowych oraz zabezpieczeń serwerów są również oparte na kryptografii i to tam pojawia się spore niebezpieczeństwo.
Ogromna część współczesnej technologii, od komunikatorów internetowych, przez zabezpieczenia serwerów, aż po systemy bankowe, opiera się na kryptografii, która jest potencjalnie podatna na ataki kwantowe. Przykład? Przechwycenie dziś zaszyfrowanej komunikacji wywiadowczej i jej odszyfrowanie za 15 lat mogłoby mieć katastrofalne konsekwencje dla bezpieczeństwa narodowego i działalności siatek szpiegowskich.
Ekspert podsumowując stwierdził, że nie należy lekceważyć technologii kwantowej, aczkolwiek świat dość poważnie podchodzi do tej kwestii i prowadzone są już odpowiednie czynności, aby nie dopuścić do tego, aby obawy dot. bezpieczeństwa się spełniły.
Śledź CrypS. w Google News. Czytaj najważniejsze wiadomości bezpośrednio w Google! Obserwuj ->
Zajrzyj na nasz telegram i dołącz do Crypto. Society. Dołącz ->

No właśnie – temat nie jest tak prosty ze względu na dane. Algorytm SHA-256 jest w tej chwili algorytmem powszechnie używanym w kryptografii komputerowej. Okazuje się że przy odpowiedniej próbce danych wystarczy kilka(naście) lat pracy komputera z kilkoma tysiącami kubitów logicznych. Tego typu urządzenia będą dostępne już na przestrzeni kilku lat. Temat dodatkowo komplikuje kwestia możliwości dalszego data farmingu oraz zmierzający do 0 czas dostępu do danych.