fbpx

Scamy – zjawiskiem masowym, wynika z badania

Marek Lesiuk
jak uderzyć w scammerów i sprawić, że będzie im przykro Zagrożenia

Wedle eseju, opublikowanego przez dwóch naukowców badających rynek kryptowalut, wyróżnia się on wyraźnie ad minus, jeśli chodzi o natężenie nieuczciwych działań obecnych na nim aktorów. Oszustwa i manipulacje niestety mają być w jego przypadku zjawiskiem stosunkowo powszechnym, szczególnie w porównaniu do innych segmentów gospodarki finansowej.

Badacze – Anirudh Dhawan z Uniwersytetu Technologicznego w Sydney oraz Tālis J. Putniņš, związany z tą samą uczelnią, a także Sztokholmską Szkołą Ekonomii w Rydze, przeanalizowali negatywne zjawiska, które można zaobserwować na rynku zasobów kryptograficznych.

Scam na scamie

Ich wnioski są raczej pesymistyczne. Doszli bowiem do wniosku, iż scamy są w tej branży zjawiskiem masowym. Można się na nie natknąć (jeśli ktoś miałby na to chęć, rzecz jasna) w dowolnej chwili oraz miejscu. Lukę rynkową pozostawioną przez jedne – te już skompromitowane lub niekiedy nawet ścigane prawnie – sprawnie zajmują inne.

Jeśli znalazłby się ktoś, kto z dowolnych i niezależnie jak niezrozumiałych przyczyn zapragnąłby dać się oszukać oraz ograbić finansowo, czekałby na niego szeroki wybór możliwych „okazji”, „inwestycji”, „szkoleń” i tym podobnych propozycji, podsuwanych przez co bardziej pomysłowych, a przy tym etycznie oziębłych amatorów łatwego zysku.

I scamem pogania

Przedmiotem szczególnej uwagi dwójki badaczy w ich pracy były manipulacje typu „pump and dump„. Ich mechanizm polega na wymuszonym pompowaniu kursu posiadanej kryptowaluty za pomocą sztucznie wytworzonego popytu. Popyt ten generowany jest poprzez zachęcanie innych uczestników rynku do kupna danej kryptowaluty… obietnicą wzrostu jej cen.

Następnie, gdy w wyniku wzmożonego zainteresowania aktorów liczących na wzrosty, wzrost ten faktycznie następuje – scammer stojący za tą falą popytu sprzedaje swoje własne tokeny po zawyżonym kursie, zanim ten ostatni dozna raptownego załamania.

Podatne na tego typu działania są zwłaszcza co bardziej labilne altcoiny, których dokładne kursy, w odróżnieniu od Bitcoina czy Ethereum, niekiedy wymykają się zainteresowaniu większości obserwatorów, zaś rozmiary kapitalizacji pozwalają wpływać na kurs przy znacznie mniejszym wysiłku, niż byłoby to konieczne w przypadku rynkowych krypto-behemotów.

Magia uczciwego oszustwa

Szczegółem, na który zwłaszcza zwracają uwagę Dhawan i Putniņš, jest fakt, iż w odróżnieniu od manipulacji w segmencie inwestycji giełdowych czy naciągania na ryzykowne lub wprost stratne produkty finansowe, scamy typu „pump and dump” nie wiążą się z bezpośrednim oszustwem sensu stricte, w ramach którego manipulator, by osiągnąć swój efekt, świadomie kłamie lub zataja informacje.

Wprost przeciwnie – scammerzy przeprowadzający tego typu manewr, w toku komunikacji z innymi uczestnikami rynku mówią wprost o swojej intencji sztucznego podpompowania kursu. I to właśnie ten fakt – którego stwierdzenie jest stuprocentowo uczciwe i zgodne z prawdą – przyciąga tzw. „jeleni” do udziału w całym scamie.

Można zatem uznać za fenomen fakt, iż ludzie, których straty stanowić mają dla scammerów źródło ich zysków, świadomie angażują się w działanie, o którym wiedzą, jaki jest jego cel. Można się tutaj doszukiwać różnych przyczyn psychologicznych, jak skłonność do hazardu, nadmierna pazerność na profit (którego perspektywa, jakkolwiek niewielka i zupełnie nieprzewidywalna, jednak istnieje) czy zbytnia wiara we własne umiejętności i wyczucie rynkowe.

Oszustów ci u nas dostatek

Niezależnie od przyczyn, pozwalają one inkasować benefity swoich manipulacji całym zastępom oszustów. Jak podliczyli autorzy badania, w ciągu pierwszych siedmiu miesięcy bieżącego roku, odnotowano 355 przypadków manipulowania kursami kryptowalut opisaną metodą.

Dla porównania, w przypadku co bardziej ryzykownych (i przez to podatnych na nieuczciwe zagrania) inwestycji giełdowych, ilość podobnych scamów można wyrazić liczbą porównywalnego rzędu wielkości – ale w odniesieniu do okresu dziesięciu lat, zamiast półrocza.

Pełną treść analizy, jak również wnioski i postulaty badaczy, przeczytać można w opublikowanym eseju.