Rosyjskie wojska przeprowadziły nalot przy użyciu rakiet oraz dronów na stolicę Ukrainy. W następstwie tego w Kijowie doszło do rozprzestrzenia się pożarów, które wznieciły spadające elementy militarne. Kilkanaście osób zginęło, ale liczba ta może się zwiększyć. Wielu ludzi utknęło pod gruzami zniszczonych budynków.
- W nocy z 16 na 17 czerwca Moskwa uderzyła w Kijów przeprowadzając atak przy użyciu rakiet oraz dronów.
- Zginęło co najmniej 14 osób, a 44 są ranne. Prawdopodobnie ofiar jest więcej.
- Polski oddział DORSZ poderwał w powietrze swoje myśliwce. Akcja zakończyła się nad ranem.
Putin zaatakował stolicę Ukrainy
Rosyjski zamordyzm trwa dalej. W nocy z poniedziałku na wtorek siły Moskwy przeprowadziły atak na stolicę Ukrainy. Jak informował mer Kijowa – Witalij Kliczko – atak rakietowo- dronowy został przeprowadzony z trzech różnych stron.
Ukraińskie ministerstwo spraw wewnętrznych poinformowało, w wyniku uderzenia sił Putina zginęło co najmniej 14 osób. Rannych zostało 44 ludzi, ale liczba ta prawdopodobnie będzie się zwiększać. Obecnie trwają poszukiwania osób, które utknęły pod gruzami zbombardowanych budynków.
W mieście odnotowano wiele skupisk pożarów, które zostały wywołane przez spadające odłamki zestrzelonych rakiet czy dronów. Odnotowano łącznie 27 miejsc na obszarze Kijowa, które zostały dotknięte atakiem sił rosyjskich.
Kliczko zaapelował do mieszkańców miasta, aby ci pozostali w swoich schronach, ponieważ spodziewana jest kontynuacja ostrzału.
Prezydent Ukrainy – Wołodymyr Zełenski – miał się dziś spotkać w Kanadzie z Donaldem Trumpem podczas szczytu G7. Do ich konfrontacji jednak nie dojdzie, ponieważ amerykańska głowa państwa opuściła szczyt ze względu za zaognienie się konfliktu na Bliskim Wschodzie.
Polska jest bezpieczna?
Atak na stolicę naszego wschodniego sąsiada wywołał reakcję polskiego Dowództwa Operacyjnego Rodzajów Sił Zbrojnych (DORSZ). Podjęto decyzję o poderwaniu myśliwców przez naszych pilotów. Akcja została jednak po kilku godzinach zakończona nad ranem.
Ze względu na zmniejszenie poziomu zagrożenia uderzeniami rakietowymi rosyjskiego lotnictwa na terytorium Ukrainy, operowanie polskiego i sojuszniczego lotnictwa w polskiej przestrzeni powietrznej zostało zakończone, a uruchomione siły i środki powróciły do standardowej…
– napisano.
Szefostwo sił zbrojnych uspokaja, że nie zaobserwowano zagrożenia w polskiej strefie powietrznej.
Wojsko Polskie na bieżąco monitoruje sytuację na terytorium Ukrainy i pozostaje w stałej gotowości do zapewnienia bezpieczeństwa polskiej przestrzeni powietrznej
– napisano.
Śledź CrypS. w Google News. Czytaj najważniejsze wiadomości bezpośrednio w Google! Obserwuj ->
Zajrzyj na nasz telegram i dołącz do Crypto. Society. Dołącz ->