Rosja już nawet nie kryje się z tym, że jest aktywnie zaangażowana w wojnę na Bliskim Wschodzie. Szef irańskiej dyplomacji Abbas Aragczi przyznał wprost, że Teheran otrzymuje od Moskwy i Pekinu różne formy pomocy, w tym także wsparcie wojskowe. To kolejny sygnał, że toczący się w regionie konflikt coraz wyraźniej wciąga do gry także inne mocarstwa. Co więcej, w tle pojawiają się już spekulacje o możliwej ewakuacji nowego przywódcy Iranu do Rosji.
- Irański minister spraw zagranicznych oficjalnie potwierdził, że Rosja i Chiny pomagają Iranowi na wielu płaszczyznach.
- Wcześniejsze doniesienia mówiły też o rosyjskim wsparciu wywiadowczym dla irańskich ataków na cele powiązane z USA.
- W międzyczasie nasilają się doniesienia wokół Mojtaby Chameneiego, że miał zostać potajemnie przewieziony do Moskwy.
Rosja już oficjalnie wspiera Iran
Irański minister spraw zagranicznych – Abbas Aragczi – w rozmowie z amerykańską telewizją potwierdził, że Iran otrzymuje od Rosji i Chin wsparcie w różnych obszarach, w tym również w sferze militarnej.
Nie chciał ujawniać szczegółów, tłumacząc to dobrem współpracy z oboma krajami, ale sam fakt takiego publicznego stwierdzenia ma już duże znaczenie polityczne.
To już nie są tylko spekulacje o kulisach współpracy Moskwy i Teheranu, ale oficjalny komunikat ze strony samego Iranu.
Ten przekaz wpisuje się we wcześniejsze ustalenia medialne. „The Washington Post” informował, że Kreml miał przekazywać Iranowi dane wywiadowcze o lokalizacji amerykańskich okrętów i samolotów na Bliskim Wschodzie, co mogło pomagać Teheranowi w bardziej precyzyjnych atakach.
Podobne informacje pojawiły się również ze strony Associated Press. Gdy połączymy to z najnowszą wypowiedzią Aragcziego, obraz kolaboracji na linii Moskwa-Teheran staje się dość czytelny: Rosja nie tylko politycznie kibicuje Iranowi, ale realnie wzmacnia jego możliwości operacyjne.
Weźmy pod uwagę, że nie jest to jednostronna relacja. Iran od lat dostarcza Rosji drony Shahed, które Kreml wykorzystuje w wojnie przeciwko Ukrainie. Dziś wygląda więc na to, że Rosja zwyczajnie spłaca ten dług, pomagając Teheranowi w starciu z USA i Izraelem.
Co z Mojtabą Chameneim?
Na tym nie kończą się sensacyjne doniesienia. W mediach pojawiły się informacje, że nowy najwyższy przywódca Iranu – Mojtaba Chamenei – mógł zostać potajemnie przetransportowany do Rosji po obrażeniach odniesionych w wyniku przeprowadzanych nalotów.
Według tych relacji miał trafić do Moskwy na operację nóg. Trzeba jednak bardzo mocno podkreślić: nie jest to informacja potwierdzona na 100%. Źródłem są nieoficjalne doniesienia, a ani Teheran, ani Moskwa ich nie potwierdziły.
Co wiemy pewniej? Reuters podał wcześniej, powołując się na irańskiego urzędnika, że Mojtaba Chamenei miał zostać jedynie lekko ranny, ale pozostaje aktywny.
Z kolei „The Guardian” informował, że obrażenia rzeczywiście wystąpiły, choć nie potwierdzał wersji o przewiezieniu go do Rosji.
Problem polega na tym, że nowy przywódca od czasu nominacji praktycznie nie pokazuje się publicznie, a blokada internetu w Iranie tylko napędza kolejne spekulacje.
Śledź CrypS. w Google News. Czytaj najważniejsze wiadomości bezpośrednio w Google! Obserwuj ->
Zajrzyj na nasz telegram i dołącz do Crypto. Society. Dołącz ->
