Rewolucja w polskim rządzie. Eksperci oceniają, co się może zmienić

Polska

Rząd Donalda Tuska przechodzi obecnie poważną rekonstrukcję, a zmiany na stanowiskach szefów kluczowych resortów budzą wiele skrajnych emocji. Czy nowe osoby na wysokich stołkach mają szansę wnieść coś świeżego do Rady Ministrów i usprawnić działania, którym nie podołali ich poprzednicy?


  • Donald Tusk przedstawił nowy skład rządu, w ramach którego utworzono dwa nowe resorty. Jedno ma dotyczyć gospodarki i finansów. Drugi skupia się na kwestiach energetycznych.
  • Opinie ekspertów na temat nowych ministrów są jednak mocno podzielone. W niektórych sektorach wróży się wielkie zmiany, podczas gdy w innych nie pokłada się żadnych nadziei.

Nowy rząd Tuska. Komu podziękowano?

Premier Donald Tusk ogłosił oficjalnie nowy skład rządu. Są zaskoczenia, rozczarowania oraz powody do radości. Oczywiście, w zależności od tego, po jakiej stronie politycznej opowiada się dana osoba.

Nie powinno raczej dziwić nikogo to, że dymisję ze stanowiska szefa Ministerstwa Sprawiedliwości otrzymał prokurator generalny Adam Bodnar. Jego zadaniem w rządzie Tuska miało być rozliczenie działaczy PiS z licznych nadużyć z poprzednich lat. Jakichkolwiek efektów brak. Bodnara natomiast zastąpił Waldemar Żurek, sędzia znany z toczenia bojów przeciwko neosędziom obsadzanym przez PiS.

Identyczny los spotkał ministrę Katarzynę Kotulę, która przez 1,5 roku pobierała pensję w ramach utworzonego pod koniec 2023 roku Ministerstwa Równości, ale tak naprawdę jej praca sprowadzała się do zabawy na różnych marszach i spotkaniach, z których nic nie wynikało. Jej resort został całkowicie zlikwidowany.

Powstały natomiast dwa nowe ministerstwa –  gospodarki i finansów oraz energii.  Na czele tego pierwszego stanie obecny minister finansów Andrzej Domański. Tym drugim zaś zajmie się Miłosz Motyka. Dotychczasowy szef Ministerstwa Spraw Zagranicznych – Radosław Sikorski – został natomiast wyniesiony do funkcji wicepremiera (zachowując swoje stanowisko szefa MSZ).

Eksperci są podzieleni

Co na temat tych zmian sądzą eksperci? Analityk Konfederacji Lewiatan (organizacji biznesowej, która skupia się na reprezentowaniu interesów pracodawców w Polsce i Unii Europejskiej) – Mariusz Zielonka – oraz prezes Business Centre ClubJacek Goliszewski – mają różne spojrzenia na tę kwestię.

Ten pierwszy w rozmowie z PAP wyraził sceptycyzm, że działania rządu Tuska nabiorą rozpędu.

Rzeczywiście minister Domański otrzymał silniejszą tekę, bo ma więcej ministerstw. Ale takie super ministerstwa już powstawały, chociażby w rządzie Mateusza Morawieckiego i to nie przynosiło jakiegoś wielkiego efektu synergii. Być może poprawi się sprawczość. Premier mówił o tym, że będzie koniec konfliktów wewnętrznych. Wcześniej powołano też rzecznika rządu, co może usprawnić komunikację rządu z przedsiębiorcami

– stwierdził Zielonka. Nie krył się również z krytyką pod adresem Rady Ministrów, że ta nie słucha sugestii polskich przedsiębiorców:

Konfederacja Lewiatan po roku rządów postulowała o to, żeby mianować wicepremiera do spraw gospodarki, aby strategia gospodarcza była silna i miała rzeczywistą władzę. Drugim z postulatów było powołanie rady gospodarki przy premierze. Żaden z tych postulatów nie został spełniony. (…) Po prostu połączenie ministra finansów z ministrem gospodarki niewiele tak naprawdę wniesie z punktu widzenia gospodarczego

Szef Business Centre Club jest natomiast większym optymistą. Jego zdaniem „jest nadzieja” na poprawę działania niektórych sektorów.

 Z perspektywy środowiska biznesowego, szczególnie istotne jest powołanie superresortu gospodarczego. (…) Gospodarka powinna być zarządzana jak sprawnie działające przedsiębiorstwo; z długoterminową strategią, jasno określonymi celami, miernikami efektywności oraz odpowiedzialnością za wyniki

Jak wyjaśnił, dotychczas działania rządu pod kątem przedsiębiorczości były rozproszone na wiele segmentów, co hamowało podejmowanie kluczowych decyzji i spowalniało rozwój gospodarczy. 

Dlatego powołanie superresortu pod sterami ministra Domańskiego postrzegamy jako krok w dobrą stronę. Jednak sama strategia i plany operacyjne nie wystarczą. Tak jak w biznesie, liczą się przede wszystkim: sprawne wdrożenie, efektywna egzekucja i analiza efektów

Wspomniał również o bardzo istotnej kwestii. Goliszewski liczy bowiem na to, że nowy resort będzie stanowić pomost między przedsiębiorcami a rządem. Jak na razie, deklaracje Tuska o poprawie warunków działalności polskich przedsiębiorców okazały się być czczym gadaniem. Wczoraj informowaliśmy Was o tym, że od przyszłego roku szykuje się kolejna podwyżka ZUS.

Mam też nadzieję, że nowy resort gospodarki będzie również pełnił funkcję „rzecznika przedsiębiorców” w rządzie, instytucji, która rozumie realia prowadzenia działalności gospodarczej i potrafi przekładać je na konkretne, efektywne rozwiązania legislacyjne. Liczymy, że tak oczywiste postulaty jak uproszczenie systemu podatkowego, zwiększenie kwoty wolnej od podatku czy ograniczenie wzrostu płacy minimalnej zostaną wreszcie wdrożone

– oczekuje prezes Business Centre Club.

Szansa dla polityki klimatycznej?

Goliszewski żywi również wielkie nadzieje w kwestii działań nowego ministerstwa gospodarki. Wspomniał o szansach dla polityki przemysłowej oraz regulacji podatkowych.

Natomiast nowo powołany resort energetyczny może stać się szansą na racjonalizację polityki klimatycznej i energetycznej, tak potrzebnej z punktu widzenia kosztów energii ponoszonych przez firmy produkcyjne. Kluczowa będzie też współpraca międzyresortowa, szczególnie między gospodarką, finansami, klimatem, edukacją i cyfryzacją. Bez tego żadne zmiany strukturalne nie przyniosą spodziewanego efektu


Śledź CrypS. w Google News. Czytaj najważniejsze wiadomości bezpośrednio w Google! Obserwuj ->

Zajrzyj na nasz telegram i dołącz do Crypto. Society. Dołącz ->